Głos Wielkopolski Poznań

Strona Główna
Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla słów: Głos Wielkopolski Poznań
 




Temat: Newsy
W stolicach Dolnego Śląska i Wielkopolski trwają prace nad stworzeniem wspólnej bazy hotelowej. Miasta przy tym projekcie chcą skorzystać z pomocy Łodzi. List intencyjny w tej sprawie konsultowany jest obecnie z prawnikami. Do końca kwietnia gwarancje hotelowe muszą zostać przesłane do UEFA. Dotychczas ani Poznań, ani Wrocław nie spełniły kryteriów dotyczących miejsc hotelowych stawianych przez Europejską Unię Piłkarską.

Dla UEFA największe znaczenie mają hotele cztero i pięciogwiazdkowe. Wrocławowi brakuje głównie tych drugich.

– Mieliśmy sygnał od władz Poznania w sprawie wspólnej bazy, wiemy również, że UEFA rozważa taki wariant – podkreśla Michał Janicki, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Bardziej tajemniczy jest Sebastian Bedekier, odpowiedzialny ze strony Poznania za negocjacje w tej sprawie.

– Obiecałem przedstawicielom innych miast, że do czasu ustalenia konkretów nie będę ujawniał treści rozmów. Mogę jedynie potwierdzić, że takie rozmowy prowadzimy – mówi Sebastian Bedekier. W tym tygodniu przedstawiciele trzech miast mają podpisać wspomniany list i przejść do szczegółów.

– Bez względu na to, sami też pracujemy intensywnie nad rozwojem bazy hotelowej i prawdopodobnie uda nam się spełnić wymogi UEFA indywidualnie – zastrzega Michał Janicki. Władze stolicy Dolnego Śląska powołują się na doświadczenia z organizowanego w 1997 roku Kongresu Eucharystycznego, kiedy to Wrocław odwiedziło znacznie więcej osób, niż spodziewanych jest podczas Euro.

Andrzej Rembowski - POLSKA Głos Wielkopolski

http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/838318.html



Temat: Nowe granice Poznania?

Nowe granice

Stolica Wielkopolski ma szansę stać się metropolią, ale muszą tego chcieć nie tylko poznaniacy. Potrzebne jest wsparcie ościennych gmin. Pomysł zmiany granic administracyjnych miasta, które objęłoby Luboń, Suchy Las i Czerwonak, nie jest nowy. Poznań podzielono by na dzielnice funkcjonujące na wzór warszawskich, czerpiąc na przykład wpływy z niektórych opłat i podatków. – Już w latach 20. XX wieku były plany powiększenia miasta o wsie Luboń i Żabikowo – mówi Włodzimierz Kowalski, autor projektu powołania 16 dzielnic samorządowych w nowych granicach administracyjnych Poznania. – W latach 1940-42 przyłączono ponad 30 miejscowości, w 1972 roku Piątkowo, a w 1986 Umultowo, Morasko i Radojewo oraz osiedle Kwiatowe i część Kiekrza. Były też plany przyłączenia gminy Czerwonak, których jednak nie zrealizowano. Na terenie miasta działa kilkadziesiąt jednostek pomocniczych. Obejmują one od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców. Problem tkwi nie tylko w rozdrobnieniu rad osiedli. Zmieniona ustawa o zamówieniach publicznych praktycznie paraliżuje ich działalność. Przepisy uniemożliwiają sprawne działanie, ale i zmieniają się w zawrotnym tempie. Dlatego pojawia się coraz więcej głosów o potrzebie reformy rad osiedli i podziale miasta na dzielnice. – Dzielnice mogą usprawnić zarządzanie miastem – uważa W. Kowalski. – Ich wprowadzenie nie jest sprawą prostą. Dlatego potrzebna jest na ten temat debata polityków, samorządowców i mieszkańców. Ale nikt nie ma odwagi zająć się reformą samorządów pomocniczych. Powodów jest kilka. Podział miasta na dzielnice oznaczałby zmniejszenie liczby radnych osiedlowych. Małe rady osiedli boją się tych większych. Także sami radni miejscy nie są zainteresowani powstaniem dzielnic. Duże, silne dzielnice z wieloma uprawnieniami to radni osiedlowi mający mocny mandat społeczny. Dla magistratu pojawienie się silnych dzielnic oznacza pozbycie się wielu kompetencji na rzecz samorządów. Zdaniem radnego Andrzeja Grzybowskiego, zwolennika podziału na dzielnice, samorządowcy muszą mieć poczucie przydatności i podmiotowości. Wydaje się, że właśnie teraz, przed wyborami jest odpowiedni czas na podjęcie dyskusji o przyszłości Poznania.
Bogna Kisiel

Głos Wielkopolski


Ciekawe co sądzą o tym sami mieszkańcy gminy?
Moim zdaniem są plusy jak i minusy; raczej byłbym na TAK.






Temat: Budowa centrum onkologii
KALISZ - Nadzieja dla chorych na raka z południa regionu

Budowa w Kaliszu oddziału onkologicznego z radioterapią nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Powstała wstępna koncepcja architektoniczna, a jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszony przetarg na projekt budowlany.

Zajmie się tym dyrekcja Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Kaliski oddział będzie bowiem funkcjonował jako filia poznańskiej placówki, zapowiedziała goszcząca w Kaliszu Krystyna Poślednia, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego. Za pierwszeństwem Kalisza przemawiają przede wszystkim ograniczenia w dostępie do specjalistycznego leczenia chorób nowotworowych, a także względy komunikacyjne.

W dalszej kolejności podobne oddziały mają zostać uruchomione w Pile w oparciu o tamtejszy szpital powiatowy, jako ośrodka najdalej wysuniętego na północ Wielkopolski, a dopiero później w Koninie i Lesznie. Tak wynika z wieloletniego planu inwestycyjnego przyjętego przez samorząd województwa.
Zamiejscowy ośrodek radioterapii będzie obsługiwał pacjentów z całej południowej Wielkopolski. Pierwsze prace związane z jego budową mają się rozpocząć w Kaliszu wiosną przyszłego roku. Plany zakładają, że potrwają one trzy lata.

Nowoczesny budynek o powierzchni użytkowej 1500 metrów kwadratowych wraz ze specjalnymi „bunkrami”, w których będą się odbywały zabiegi radioterapii powstanie na terenie dzisiejszego szpitala przy ulicy Toruńskiej. Jego budowa ma kosztować około 20 milionów złotych. Dziesięć procent tej kwoty zamierza pokryć samorząd Kalisza. Tak duże koszty wiążą się przede wszystkim ze specyfiką budynku, w którym będzie prowadzona radioterapia.

głos wielkopolski

Miasto ma dołożyć 10 % to już wole jakby to na drogi przeznaczyli, Poznań niech sam finansuje




Temat: KKS Lech Poznań

Reiss zagra jednak z Cracovią?

W czwartek lub piątek będzie wiadomo, czy zarząd Lecha Poznań powoli Piotrowi Reissowi zagrać w ostatnim meczu sezonu z Cracovią. Byłoby to pożegnanie napastnika z poznańską publicznością.

Jak poinformował dziennik "Polska Głos Wielkopolski", można jednak zaryzykować stwierdzenie, że piłkarz dostanie szansę kilkuminutowego występu przy ul. Bułgarskiej.

- W sprawach zawodowych staram się zachować wysoce daleką powściągliwość i umówiłem się z prezesem, że do czasu kolejnego spotkania, które ma nastąpić w czwartek lub w piątek, nie będę komentować naszej rozmowy i decyzji - powiedział gazecie Reiss.

Jak wiadomo, Reiss usłyszał co prawda zarzuty korupcyjne, ale twierdzi, że jest niewinny. Poza tym, PZPN nie prowadzi w jego sprawie postępowania. Zawodnik może więc swobodnie grać.

Legendę Lecha Poznań zatrzymano na początku lutego. Z końcem sezonu kończy mu się umowa z klubem.

Jak myślicie? Powinien wystąpić czy nie? Ja mam jakoś mieszane uczucia - był świetnym piłkarzem, ale za razem oszustem. Czy on zasługuje na jeszcze jedną szansę? Nie zdziwię się jak skończy się tak jak z Maldinim tylko, że o ile zachowania Włochów totalnie nie rozumiem to tutaj akurat nie byłbym zaskoczony...

Od razu dodam...

Kto trenerem Lecha? A może Globisz?

Ciągle nie wiadomo, kto w przyszłym sezonie będzie trenerem Lecha Poznań. Co chwilę pojawiają się w mediach nowe nazwiska i równie szybko te informacje są dementowane. Decyzję poznamy najprawdopodobniej na początku przyszłego tygodnia.

Najnowszym kandydatem jest… trener juniorskich reprezentacji Polski Michał Globisz. Tak przynajmniej twierdzi dziennikarz "Gazety Wyborczej" Robert Błoński. Globisz jest podobno numerem jeden na liście Kolejorza.

- Żadnego kontaktu ze strony Lecha nie miałem. Traktuje to jako plotkę, aczkolwiek bardzo przyjemną – powiedział nam szkoleniowiec.

Kto wie, być może poznaniacy jeszcze się do niego zgłoszą. Tak czy inaczej definitywnie w Lechu nie będą pracowali Michał Probierz , Henryk Kasperczak i Rafał Ulatowski. Trener Jagiellonii ma jeszcze w Białymstoku ważną umowę, Kasperczak sam wydał oświadczenie, w którym zaprzeczał o rozmowach, a Ulatowski lada dzień przedłuży umowę z Bełchatowem.

Pozostaje jeszcze Franciszek Smuda, któremu kończy się kontrakt. W weekend do Polski przylatuje właściciel Lecha Jacek Rutkowski i wtedy ma dojść do spotkania obu panów. Franz ma podobno ofertę z Energie Cottbus i też poważnie ją rozważa.


Probierz?! Co on robi w takim towarzystwie. Dla mnie to zarozumialec i przeciętny trener. Gdyby objął Lecha to skończyłoby się to katastrofą na 100%...



Temat: "Jestem stąd"

Przypomninam, że już wkrótce nakładem Fonografiki ukaże się pierwsza, legalna składanka poznańskiej sceny hip-hopowej. Album sygnowany będzie logiem i marką portalu poznanskirap.com, co gwarantuje najwyższy poziom materiału zawartego na tej produkcji. Jednym z największych atutów tej płyty będzie jej różnorodność. Znajdą się na niej zarówno reprezentanci legalnej sceny jak i najsilniejsi gracze poznańskiego podziemia. Od spokojnych, rapowych numerów przez R`N`B, Reggae, piękny damski wokal, kończąc na ciężkich, ulicznych brzmieniach.


Oficjalne logo składaka „Jestem stąd”
Data: 5 sierpnia 2008
Dodał: chudy

Prezentujemy oficjalne logo składaka „Jestem stąd”, którego autorem jest LIMPS VHS TSK / Ocean Graphics odpowiedzialny za całość poligrafii albumu. Produkcja ta będzie pierwszą kompilacją z Poznania, na której usłyszymy zarówno legalnych graczy jak i najsilniejszą reprezentację poznańskiego podziemia.

Ruszył już nowy portal www.jestemstad.pl, na którym będzie można znaleźć wszystkie informacje dotyczące płyty, teledyski oraz premierowe materiały niedostępne nigdzie indziej!

Patroni medialni składaka „Jestem stąd”:

- Onet.pl
- Portal Hip-Hop.pl
- poznanskirap.com
- Polska Głos Wielkopolski
- epoznan.pl
- RadioRewers.pl
- cgm.pl


a po necie smiga już pierwszy teledysk
http://pl.youtube.com/watch?v=3cPIdXazyV0

nie wiem ja wy ale ja się jaram i nie muszę przypuszczać bo po prostu wiem że będzie kozak
Prawie cały Poznań będzie czyli niezła ekipa
Ja czekam
A wy co myślicie ??
PozdrO



Temat: Inauguracja Sezonu Tuningowego IST2007 Poznań
Serdecznie zapraszam na kolejną Inauguracje Sezonu Tuningowego IST2007 do Poznania 22 kwietnia 2007
W tym roku IST odbędzie się wraz ze współpracą z Kinepolis Poznań pod kinem - na głównym parkingu. Na miejscu będzie pełne zaplecze gastronomiczne (w kinie oraz na licznych "ogródkach" ustawionych pod kinem), oraz sanitarne. IST zakończy się w klubie - jeszcze nie wiadomo jakim, ale pewnie w Gold Angeles - na przeciwko Kinepolis.
W tym roku zapewnione zostaną mega atrakcje, o których napiszę w najbliższym czasie - gwarantuję jednak, że IST z roku na rok jest coraz lepsze, sami uczymy się na błędach.
Porządku pilnować będzie firma ochroniarska, wszyscy palacze gumy czy ludzie nie potrafiący żyć w społeczeństwie obywatelskim zostaną z terenu zlotu usunięci w trybie natychmiastowym. Oczywiście jak co roku pomocą służyć będzie Obługa Imprezy.
Można wysyłać zererwacje miejsc pod kluby samochodowe - rezerwacja jest bezpłatna, wymagane jest tylko podanie ilości aut.

Pełne info - o której IST się zacznie, o której przeniesiemy się do klubu na afterparty, oraz pełen spis wystawców - podam wraz z oficjalnym plakatem IST 2007
Mogę tylko powiedzieć, że na pewno pojawią się wszystkie czołowe firmy tuningowe z Polski, które już teraz stają na uszach by wyszykować odjechane Show Cars Nie zabraknie AGT, Monster Tuning, HOT, Java i innych ekspertów z dziedziny tuningu.
Będzie również konkretne wsparcie medialne : TVN, TVN Turbo, PTV1, PTV3, WTK, GT, Maxi Tuning, Auto Tuning Świat, Głos Wielkopolski, RMI FM.
IST będzie również promować niedzielne zawody Toyo Drifting Cup na Torze Poznań Na IST pojawią się czołowi Polscy drifterzy swoimi d-cars , oraz prezez Polskiej Federacji Driftingu Maciej Polody.

Zapraszam gorąco na Inauguracje Sezonu Tunignowego 2007 - ten zlot jest już w Polsce tradycją i wyznacza trendy w tuningu na cały rok!

info zaczerpniete z :http://tuningforum.pl/inauguracja-sezonu-tuningowego-2007-vt98701.html



Temat: Strefa lotów
Kolejny tekst na temat F16, ostatnio ma miejsce kumulacja informacji na temat Krzesin.
Tym razem Głos Wielkopolski

POKAZY LOTNICZE - F-16 zagrzmią nad Krzesinami
Czym się różni F-16 od MiG-a-29, jak mechanicy przygotowują do lotu odrzutowiec, a przede wszystkim jak latają jedni z najlepszych powietrznych akrobatów, będzie można przekonać się za cztery dni w Krzesinach.
We wtorek w Poznaniu odbędzie się pokaz lotniczy, ale za to nie byle jaki: jego bohaterami będzie legendarny zespół akrobacyjny Thunderbirds, Amerykanie latający na myśliwcach F-16.
...
Mimo tego, że pokazy odbędą się w dzień powszedni, a nie w weekend, to i tak można spodziewać się tłumów, a co się z tym wiąże – kłopotów komunikacyjnych. Dlatego wojsko i władze miasta apelują o korzystanie z transportu publicznego, a nie jazdę własnym samochodem. Będą bowiem potężne korki i ograniczone możliwości zaparkowania blisko lotniska.
– Liczymy nawet na100 tysięcy ludzi – przyznaje generał Włodzimierz Usarek, dowódca 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego.

Manifestanci zablokują ulicę?
Na gości czekają też inne utrudnienia. O godzinie 11 rozpocznie się pikieta mieszkańców Marlewa. Będą protestować przeciwko organizacji Air Show, ale przede wszystkim przeciw lokalizacji bazy F-16 właśnie w Krzesinach. Prawdopodobnie wesprą ich mieszkańcy okolicznych osiedli i podpoznańskich miejscowości, nad którym latają amerykańskie myśliwce.

...

Prokuratura sprawdza czy F-16 zerwał kabel
Do końca czerwca poznańska Wojskowa Prokuratura Garnizonowa sprawdzi czy 21 maja nad domem stojącym przy ulicy Połanieckiej w Poznaniu samolot F-16 zniszczył linię energetyczną. Na razie nie znalazła na to żadnego potwierdzenia.


Całość: http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/740896.html



Temat: XIV Ogólnopolski Zlot Fanów Depeche Mode 20.10.2007 Poznań
XIV Ogólnopolski Zlot Fanów Depeche Mode w Poznaniu
20 października 2007 sobota

Z radością zapraszamy Was do Poznania na kolejny niezapomniany Zlot. Tym razem jesienna edycja odbędzie się w klubie SUBWAY przy ulicy Chwiałkowskiego w Poznaniu.

W programie imprezy znajdą się oficjalne pokazy takich koncertów jak: Rock Am Ring 2006, One night in Paris, DM 101, Devotional, Hamburg ’84, nagrania z Top of the Pops, materiały z The Best Of oraz nowej płyty Dave’a Gahana „Hourglass”!

Nie zapomnieliśmy także o atrakcyjnych konkursach, w których można zdobyć atrakcyjne nagrody.

Gwarantujemy zabawę we wspaniałym klimacie i niepowtarzalnej scenerii klubu, w którym w latach ubiegłych odbywały się niezwykle udane zloty.
Klub Subway jest po kapitalnym remoncie jego nowe wnętrze, bar, wygodna loże, kanapy czekają na was!!!

Subway to dwupoziomowy klub, który pomieści 1000 osób. Atutami lokalu są także dwa telebimy, nagłośnienie 8000 VAT, 400 miejsc siedzących, klimatyzacja, własny parking.

PROGRAM ZLOTU:
19.00 - Początek imprezy (wejście już od 18:30).
19.00 - 20.00 - Gahan solo live.
20.00 - 22.00 - Muzyka DM lat 80.
22.30 - Oficjalne powitanie.
22.30 - 00.00 - Muzyka DM z akcentem innych kapel (De/Vision, And One, The Cure, U2, w tym premierowe utwory z nowej płyty Gahana).
00.00 - Tradycyjnie o północy - PIMPF.
00.30 - Konkurs Karaoke (już wkrótce udostępnimy listę utworów, abyście mogli je sobie przećwiczyć).
01.00 - Konkurs tańca davedancing i upodobnienia do członków zespołu Depeche Mode (będziemy oceniać nie tylko wygląd, ale też ubiór czy fryzurę, czyli każdy ma szansę na atrakcyjny upominek. Zapraszamy serdecznie do udziału.
02.00 - Ogłoszenie wyników konkursów i wręczenie nagród.
02.10 - Zabawa do białego rana w rytmach Depeche Mode.
05.30 - Zakończenie imprezy.

Już wkrótce dedykowana ministrona http://www.depechemode.com.pl/zlot2007, na której znajdziecie jeszcze więcej szczegółów dotyczących nadchodzącej imprezy.

Informacje kontaktowe:
- miejsce: SUBWAY CLUB (dawna JAMA)
- adres: ul.Chwiałkowskiego 35/37
- czas: 20 października 2007
- wstęp od godz. : 18:30
- cena biletu: 15 PLN
- organizator: F/C USELESS
- telefony: Filip: 0607 632 128; Aga: 0509 699 960
- e-mail: zlot@depechemode.com.pl
Zobacz mapkę dojazdową: www.dmpoznan.terramail.pl/mapkajama.jpg

MEDIA PATRONAT: Radio ESKA, Radio ESKA ROCK, Głos Wielkopolski, Echo Miasta
SPONSORZY: Jakon Sp. zoo, Wydawnictwo IN ROCK, Mar-Cel, VMG PRINT



Temat: Strefa lotów
Wraz z nadchodzącym Air Show rośnie ponownie szum medialny wokół Krzesin. Tym razem pisze "Głos Wielkopolski":

KRZESINY - Życie na granicy bólu

Amerykańskie F-16, stacjonujące w bazie wojskowej w poznańskich Krzesinach, emitują hałas przekraczający nawet 110 decybeli. Takie dane przedstawili wczoraj mieszkańcy osiedli położonych przy lotnisku. Skarżą się, że w takim huku nie można nawet rozmawiać. – Żyjemy na granicy bólu. Tak duża dawka hałasu codziennie zagraża naszemu zdrowiu – ubolewa Grzegorz Małecki z osiedla Marlewo.
Mieszkańcy dysponują pomiarami wykonanymi przez naukowców z Instytutu Akustyki UAM. Ci ostatni wykonują właśnie mapę akustyczną Poznania i dlatego mierzą hałas również w okolicach lotniska. Swoje pomiary ma również przeprowadzić wojsko. Na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Nie czekając na ich wykonanie, mieszkańcy zamierzają przeprowadzić kolejny protest przeciwko lokalizacji bazy w Krzesinach. Dojdzie do tego 26 czerwca. W bazie odbędzie się wówczas Air Show, czyli pokaz podniebnych akrobacji w wykonaniu wojskowych pilotów.

Całość: http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/740896.html

Polecam komentarze do tego artykułu - widać z nich, że nie tylko mieszkańcy Krzesin, Marlewa czy też Lubonia zaczynają narzekać na Fki - pojawiają się głosy z Puszczykowa, Junikowa, Plewisk, Świerczewa. Najbardziej zaciekawiła mnie opinia z której wynika, że mieszkając przy Ławicy można było przyzwyczaić się do samolotów osobowych, ale przeloty Fów klasyfikowane są przez tych ludzi jako zbliżające się do granicy bólu.



Temat: targi poznań
21-22 kwietnia 2007, odbędzie się Inauguracja Sezonu Tuningowego 2007 (IST) w Poznaniu.

"W tym roku IST odbędzie się wraz ze współpracą z Kinepolis Poznań pod kinem - na głównym parkingu. Na miejscu będzie pełne zaplecze gastronomiczne (w kinie oraz na licznych "ogródkach" ustawionych pod kinem), oraz sanitarne.
IST zakończy się w klubie - jeszcze nie wiadomo jakim, ale pewnie w Gold Angeles - na przeciwko Kinepolis.

Porządku pilnować będzie firma ochroniarska. Oczywiście jak co roku pomocą służyć będzie Obsługa Imprezy.
Można wysyłać rezerwacje miejsc pod kluby samochodowe - rezerwacja jest bezpłatna, wymagane jest tylko podanie ilości aut.

Pełne info - o której IST się zacznie, o której przeniesiemy się do klubu na afterparty, oraz pełen spis wystawców - podam wraz z oficjalnym plakatem IST 2007 Little happy
Mogę tylko powiedzieć, że na pewno pojawią się wszystkie czołowe firmy tuningowe z Polski, które już teraz stają na uszach by wyszykować odjechane Show Cars Little happy Nie zabraknie AGT, Monster Tuning, HOT, Java i innych ekspertów z dziedziny tuningu.

Będzie również konkretne wsparcie medialne : TVN, TVN Turbo, PTV1, PTV3, WTK, GT, Maxi Tuning, Auto Tuning Świat, Głos Wielkopolski, RMI FM.
IST będzie również promować niedzielne zawody Toyo Drifting Cup na Torze Poznań Little happy Na IST pojawią się czołowi Polscy drifterzy swoimi d-cars , oraz prezes Polskiej Federacji Driftingu Maciej Polody."

Atrakcje:
- palenie gumy
- wybór auta zlotu
- pokazy
- prezentacja firm
- wystawa
- car-audio

Start 10:00

Adres:
Kino Kinepolis
ul. Bolesława Krzywoustego 72



Temat: U2 ZLOT - Dismantling An Atomic Bomb In - POZNAŃ 20.11.2004
VI Ogólnopolski Zlot Fanów U2 w Poznaniu 20.XI.2004 – Klub K2

20 listopada w Poznaniu wybuchnie bomba!

Detonacja nastąpi w klubie K2, gdzie armię fanów grupy U2 rozzbroji polska premiera nowego albumu Irlandczyków zatytułowanego „How To Dismantle An Atomic Bomb”. (w sklepach od 22 listopada).

Wybuchowo zapowiada się też koncert czeskiego zespołu U2 Pop Revival – jednego z najlepszych U2coverbandów Europy. Czesi z Liberca grali już dla samego Johny Deppa, można więc liczyć na solidny show.
Tych, którzy preferują występy prawdziwego U2, usatysfakcjonują projekcje unikatowych koncertów na dużym ekranie oraz atomowe szaleństwa na parkiecie.
Bombowe będą nagrody w konkursach, z ufundowanym przez Komputronik odtwarzaczem MP3 na czele!
„Propagandę” szerzyć będzie wydawnictwo InRock – długo oczekiwaną książkę o U2 na imprezie będzie można nabyć w promocyjnej cenie (ok. 25% taniej).
Nad pokojowym przebiegiem VI Ogólnopolskiego Zlotu Fanów U2 w Poznaniu czuwać będą przedstawiciele Amnesty International. Na stoisku tej organizacji fani będą mieli okazję zapoznać się z jej działalnością w Polsce.
Operacja „Bomba U2” rozpocznie się o godzinie 19:00 w Klubie K2 (róg ulic Mostowa / Wierzbowa).

Bilety w przedsprzedaży 15zł / w dniu zlotu 18zł.

Patroni Medialni: onet.pl, radio Merkury, radio Afera, Głos Wielkopolski, Teraz Rock, ePoznan.pl
Sponsorzy: Komputronik, ICPnet, InRock, Universal Music Polska

Dodatkowe informacje: http://WWW.zlot.u2.pl

Zaś pod adresem: http://cazioo.w.interia.pl/u2-plakat.jpg można zobaczyć oficjalny plakat tejże imprezy.



Temat: Pół miliona kary za opóźnienia pociągów
Pół miliona kary za opóźnienia pociągów

Poznański zakład PKP Przewozy Regionalne za ubiegłoroczne spóźnienia pociągów zapłaci pół miliona złotych kary. Okazuje się jednak, że mimo kar nic się nie zmienia. Tylko w czwartek pociągi w Poznaniu miały łącznie ponad 16 godzin opóźnienia. Taka sytuacja może potrwać nawet do końca roku. Do tego czasu modernizowany będzie poznański węzeł kolejowy.

Urzędy Marszałkowskie w całym kraju dopłacają do przewozów regionalnych. W umowach określono, ile pociągów ma kursować, z ilu wagonów powinien się składać pociąg. Określono też wysokość kar za spóźnienia. W Wielkopolsce spóźnienia pociągów w pierwszych trzech kwartałach roku 2007 wyceniono na ponad 300.000 złotych. Kary za ostatni kwartał są jeszcze naliczane. Łącznie kwota ta może wynieść około pół miliona złotych.
– Jeżdżę koleją od trzydziestu lat. Zbulwersowana byłam, gdy na trasę Poznań Główny – Luboń – Czempiń wyjechał pociąg składający się z jednego zestawu elektrycznego. Zazwyczaj kursowały dwie jednostki. Informacje o opóźnieniach nadawane przez megafony są nieprawdziwe. Zapowiadane spóźnienia są mniejsze od rzeczywistych – mówi Beata Brzózka, pasażerka.
Jak tłumaczy pasażerowie są już zmęczeni spóźnieniami do pracy i połajankami z tego powodu ze strony szefów.
– Skoro pociągi spóźniają się tak bardzo, dlaczego poczekalnia na lubońskim dworcu po godz. 17.45 jest nieczynna. Dlaczego na tej samej stacji światła lamp na peronach zapalają się 10 minut przed przyjazdem pociągiem i gasną 10 minut po jego odjeździe. A co mają zrobić podróżni, gdy pociąg ma 60 minut spóźnienia i jest zimno. Czy pasażer może czuć się wtedy bezpiecznie? – pyta Barbara Brzózka.
– Kontrolujemy, czy pociągi przyjeżdżają punktualnie, ale także z ilu wagonów się składają. Gdybyśmy tego nie robili, narazilibyśmy się na kary ze strony Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Najwyższej Izby Kontroli – zapewnia Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu Urzędu Marszałkowskiego.

źródło: POLSKA Głos Wielkopolski



Temat: IST 2007 :)
No czyli raz jeszcze

Serdecznie zapraszam na kolejną Inauguracje Sezonu Tuningowego IST2007 do Poznania 21 kwietnia 2007
W tym roku IST odbędzie się wraz ze współpracą z Kinepolis Poznań pod kinem - na głównym parkingu. Na miejscu będzie pełne zaplecze gastronomiczne (w kinie oraz na licznych "ogródkach" ustawionych pod kinem), oraz sanitarne. IST zakończy się w klubie - jeszcze nie wiadomo jakim, ale pewnie w Gold Angeles - na przeciwko Kinepolis.
W tym roku zapewnione zostaną mega atrakcje, o których napiszę w najbliższym czasie - gwarantuję jednak, że IST z roku na rok jest coraz lepsze, sami uczymy się na błędach.
Porządku pilnować będzie firma ochroniarska, wszyscy palacze gumy czy ludzie nie potrafiący żyć w społeczeństwie obywatelskim zostaną z terenu zlotu usunięci w trybie natychmiastowym. Oczywiście jak co roku pomocą służyć będzie Obługa Imprezy.
Można wysyłać zererwacje miejsc pod kluby samochodowe - rezerwacja jest bezpłatna, wymagane jest tylko podanie ilości aut.

Pełne info - o której IST się zacznie, o której przeniesiemy się do klubu na afterparty, oraz pełen spis wystawców - podam wraz z oficjalnym plakatem IST 2007
Mogę tylko powiedzieć, że na pewno pojawią się wszystkie czołowe firmy tuningowe z Polski, które już teraz stają na uszach by wyszykować odjechane Show Cars Nie zabraknie AGT, Monster Tuning, HOT, Java i innych ekspertów z dziedziny tuningu.
Będzie również konkretne wsparcie medialne : TVN, TVN Turbo, PTV1, PTV3, WTK, GT, Maxi Tuning, Auto Tuning Świat, Głos Wielkopolski, RMI FM.
IST będzie również promować niedzielne zawody Toyo Drifting Cup na Torze Poznań Na IST pojawią się czołowi Polscy drifterzy swoimi d-cars , oraz prezez Polskiej Federacji Driftingu Maciej Polody.

Zapraszam gorąco na Inauguracje Sezonu Tunignowego 2007 - ten zlot jest już w Polsce tradycją i wyznacza trendy w tuningu na cały rok!




Temat: prasówka - "Kanar" ukarany
Witam!

Dzisiejszy Głos Wielkopolski zapodał takie oto info:

 " ,,Kanar'' ukarany

Poznański Sąd Rejonowy na karę dwóch i pół roku więzienia skazał wczoraj
kontrolera poznańskiej firmy ,,Konsol'' Tomasza A., który w marcu 2001 r.
chciał pobić dzieci jadące pośpiesznym autobusem ze zwykłym biletem. Drugi z
oskarżonych Grzegorz T. został skazany na karę dwóch lat w zawieszeniu na
cztery.

O wymierzeniu Tomaszowi A. kary bezwzględnego pozbawienia wolności
zadecydowało to, że był już wcześniej karany, m.in. za paserstwo i rozbój.
Uzasadniając wyrok sąd zwrócił uwagę, że regulamin firmy nie pozwala
zatrudniać karanych. Podczas rozprawy prezes firmy ,,Konsol'' oświadczył, że
jego firma nie zatrudnia osób karanych. Było jednak inaczej powiedział
sędzia Maciej Świergosz z Sądu Rejonowego w Poznaniu.

Prokuratura zarzuciła Tomaszowi A. i Grzegorzowi T. że w marcu 2001 r.
podczas kontroli biletów grozili pobiciem czwórce dzieci w wieku od 13 do 15
lat. Dzieci jechały pospiesznym autobusem, skasowały bilet na przejazd
autobusem zwykłym. Według prokuratury, dzieci miały poprosić o mandat
kredytowy. Kontrolerzy nie chcieli go wypisać. Grozili pobiciem. Sąd uznał
to za rozbój.

W marcu 2001 r. Tomasz A. i Grzegorz T. oszukali 15-latka, który jechał
autobusem z ulgowym biletem i nie miał legitymacji. Kontrolerzy zażądali od
niego zapłacenia mandatu 35 zł. Chłopiec miał tylko 30 zł. Kontrolerzy nie
wypisali mandatu, przyjęli łapówkę. Zdaniem sądu było to oszustwo. Wyrok nie
jest prawomocny.  o-beb"

Inicjały ukaranego tylko wyjątkowo nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności są
tożsame z inicjałami Che... :)

Jeżeli ktoś chce sobie poczytać o takich scenkach, zapraszam na
www.mpk.poznan.pl/kmps/przyst do numeru trzeciego. O absurdalność
traktowania tej żałosnej linii jako pospiesznej i zlikwidowanie podwójnej
opłaty walczę nawet przy pomocy radnego miejskiego. A prezesa Konsolu wylać
za zatrudnienie takiego karanego wcześniej menela do pracy, w której ma
styczność z pieniędzmi. Albo rozwiazać umowę z tą firmę - nie życzę sobie
być kontrolowany przez byłego kryminalistę.

Che





Temat: Afera korupcyjna w polskiej piłce (liga, PZPN)
Głos Wielkopolski 10.07.2008:

"Rafał Romaniuk

Za czyje grzechy karać LECHa? Własne czy Amiki

Sprawami kolejnych sześciu, siedmiu klubów zamieszanych w aferę korupcyjną będziemy zajmować się w najbliższym czasie – stwierdził Adam Gilarski, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN po tym, jak ogłoszono decyzję o wyrzuceniu z ekstraklasy Korony Kielce.
Nie jest tajemnicą, że wśród zamieszanych klubów pojawia się LECH POZNAŃ. W ujawnionej kilka tygodni przez naszą redakcję liście ustawionych meczów znajduje się jedno spotkanie z udziałem klubu z Wielkopolski. Ale materiałów obciążających jest więcej. Także w zeznaniach, jakie złożyli świadkowie w prokuraturze we Wrocławiu, nazwa LECHa przewija się często.
Jeden z obserwatorów meczu poznaniaków przyznał, że duży udział w nielegalnym pomaganiu LECHowi miał Ryszard F., pseudonim „Fryzjer”. Jednak mimo udokumentowanych dowodów potwierdzających udział LECHa w aferze korupcyjnej może pojawić się poważny problem proceduralny.
Bo „stary” LECH funkcjonujący w czasach, w których afera korupcyjna zbierała największe żniwo, z punktu widzenia prawnego nie istnieje!
Poznaniacy od 2006 roku grają w ekstraklasie na licencji Amiki Wronki. Poza tym prezesem obecnego LECHa jest JACEK RUTKOWSKI, właściciel firmy AMICA, który rządził też w przeszłości klubem z Wronek. Za jakie grzechy może więc odpowiadać dzisiejszy LECH? Za przewiny Amiki czy „starego” LECHa? A może obu tych klubów?
– Faktycznie, mógłby być problem – powiedział Adam Gilarski. – Oczywiście, rozpatrując tę sytuację czysto hipotetycznie, nowy LECH kontynuuje tradycję starego. Przecież logo, nazwa, herb są te same. Moim zdaniem przejmuje też odpowiedzialność. Nie chciałbym jednak wdawać się w szczegółową analizę, bo przypadek każdego klubu będziemy rozpatrywać indywidualnie – dodaje przewodniczący Wydziału Dyscypliny.
Innego zdania jest Jacek Kryszczuk, odpowiedzialny z ramienia PZPN do kontaktów z wrocławską prokuraturą. – Nowy LECH gra na licencji Amiki, więc tylko za ewentualne przewinienia Amiki może odpowiadać – nie ma wątpliwości Kryszczuk.
Jeśli przyjąć taką interpretację, podobna sytuacja dotyczy Polonii Warszawa, która właśnie przejęła miejsce w ekstraklasie od Groclinu Grodzisk Wlkp. –Sytuacja jest identyczna jak w przypadku LECHa. Jeśli pojawią się dokumenty na Groclin, za wszystko odpowie Polonia. Jeżeli jednak ktoś obciąży „starą” Polonię, obecnie działający klub z Warszawy nie zostanie za to ukarany – zapewnia Kryszczuk.
Wydawało się, że najtrudniejsze sprawy dotyczące wyjaśniania korupcji w polskiej piłce mamy już za sobą.Widać jednak, że proceduralne schody dopiero się zaczynają."




Temat: Wszystko o Farmutilu i Henryku Stokłosie
Trwają modły za Stokłosę

Misjonarze werbiści codziennie odprawiają siedem mszy świętych za Henryka Stokłosę. Robią to od dwóch lat i modlić się za niego będą nadal. Dzieje się tak za sprawą kilkorga mieszkańców Piły, którzy złożyli taką właśnie intencję.

W czerwcu 2005 roku kilkoro przyjaciół wybrało się na pielgrzymkę z Piły do Lichenia.
Przed podróżą kupiłam prasę, w której przeczytałam artykuł o tym, jak Henryk Stokłosa traktował swoich pracowników opowiada pani Anna, która chce pozostać anonimowa. Sprawy tam opisane całkowicie zdominowały nasze rozmowy podczas drogi. Wówczas jedna z koleżanek zaproponowała, by tego tak nie zostawić. Złożyłyśmy się i kilkudziesięciozłotową kwotę dałyśmy w sanktuarium licheńskim na ofiarę, w intencji Henryka Stokłosy, by zmienił swoje postępowanie.
Pani Anna po powrocie do domu uznała jednak, że to, co zostawiły w Licheniu, jest za małą sumą jak na tak poważną sprawę, wyszukała więc adres ojców werbistów i i konto ich domu w podpoznańskim Chludowie i wpłaciła 100 złotych. Na przekazie w rubryce "tytuł" wpisała: "za przemianę wewnętrzną senatora z Piły gnębiącego ludzi msze wieczyste za życia".
Intencje pilanek przyjęto, a to oznacza, że codziennie podczas siedmiu mszy świętych ojcowie werbiści modlą się za Henryka Stokłosę, i to nie tylko w Polsce, ale w najdalszych zakątkach świata.
Msze wieczyste polegają na tym, że odprawia się je w intencji konkretnych osób wyjaśnia Maria Knaupe z sekretariatu Domu Misyjnego Stanisława Kostki w Chludowie. Przy złożeniu intencji wystarczy samo imię, nie trzeba podawać ani nazwiska, ani sprawy, na której ofiarodawcy zależy, Pan Bóg sam wie, o co nam chodzi.
W zgromadzeniu werbistów wyznaczonych jest 7 księży, którzy codziennie odprawiają msze święte w intencji osób wpisanych do księgi wieczystej. Ich imiona nie są wymieniane, bo jest ich za dużo. Ponieważ werbiści są misjonarzami, to zdarzyć się może, że te szczególne modlitwy odprawiane są w najdalszych zakątkach świata: Afryce, czy w Papui Nowej Gwinei.
Jestem przekonana, że nasza intencja się w dużej mierze spełniła zapewnia pani Anna. Przecież właśnie od lata 2005 roku cała Polska zaczęła poznawać sprawki byłego już senatora, a to, co się wokół niego dzieje teraz, na pewno go skłania do głębokich przemyśleń nad swoim postępowaniem.

Małgorzata Linettej - Głos Wielkopolski
http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/738936.html



Temat: Nowoczesne dworce na Euro 2012
Poznań: Zagrożona budowa nowego dworca PKP

Na terenie tzw. Wolnych Torów, wbrew wcześniejszym planom i gotowym już wizualizacjom, nie powstanie do Euro 2012 nowoczesne city. Istnieje niebezpieczeństwo, że nie będzie też nowego dworca.

Spór o teren Wolnych Torów Poznań toczy z PKP od kilkunastu lat. Bez jasnego określenia, kto jest właścicielem tego terenu nie ma możliwości rozpoczęcia tam jakichkolwiek inwestycji. Tymczasem 18 czerwca Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję, która cofa spór do pierwszej instancji i powoduje, że nadal nie wiadomo, kto jest właścicielem terenu.

– PKP SA jest następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego, jeżeli chodzi o teren Wolnych Torów – podkreśla Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP. – Miasto od lat zgłasza roszczenia do tego terenu. Poprzednie wyroki były na korzyść PKP i miasto się od nich odwoływało.Wyrok powoduje, że wracamy do punktu wyjścia. Nie będziemy mogli tu wpuścić inwestora przez najbliższych kilka lat – dodaje.

Urząd Miasta chce wstrzymać się od komentowania sprawy do momentu uzyskania uzasadnienia wyroku.

Czy więc tzw. umowa ramowa między miastem a PKP, zakładająca współpracę w zagospodarowaniu Wolnych Torów to fikcja?

– Umowa ramowa obowiązuje. Niezależnie od tego spór trwa. Powody są dwa. Po pierwsze, przepisy o komercjalizacji PKP z 2000 roku nakazują nam, żebyśmy dbali o naszą własność. Po drugie, teren ten ma olbrzymi potencjał inwestycyjny i jako przedsiębiorstwo nie chcemy z niego rezygnować – podkreśla Michał Wrzosek.

Sprawą zainteresowana jest firma Sigma, właściciel poznańskich Zakładów Naprawy Taboru Kolejowego, który posiada część ziemi w ramach Wolnych Torów. Sigma chce się dogadać z miastem i PKP, aby stworzyć wspólną koncepcję zagospodarowania tego obszaru.

Źródło: Głos Wielkopolski



Temat: V Zlot Maxi-skuterowy "Burgmania" Rogoźno 11-14 VI
news na BURGMANII:

Kolejny rok- kolejna mega impreza skuterowa roku! Klub Burgmania serdecznie zaprasza w dniach 11-14 czerwca na V Ogolnopolski Zlot Maxi Skuterowy "Burgmania 2009" w Rogoznie k/ Poznania.
Juz za 4 dni bedziemy mieli okazje spotkac sie z Wami wszystkimi... z niektorymi kolejny, z niektorymi pierwszy raz. Milo nam bedzie goscic Was wszystkich.
Ten weekend byl dla nas bardzo pracowity. Pozostalo jeszcze troche koncowych przygotowan, ale mamy wszystko zapiete na przyslowiowy "ostatni guzik".
Tegoroczny zlot jest juz piatym zlotem Burgmanii -obchodzimy wiec pierwszy maly jubileusz.
Z calego serca, mocno staralismy sie by zapewnic moc atrakcji. Wierzymy, ze "V -Zlot Maxi-Skuterowy BURGMANIA 2009" pozostanie na dlugo w pamieci.
Zlot nie odbylby sie bez nieocenionej pomocy sponsorow: SUZUKI MOTOR POLAND, SERIFAR, MOTOKOCE, CITO, KJF GRUPA, ALMATUR, GIGANTSOUND, LCM SOKOL, MULAK CONNECTORS, MOTO SET, dealer SYM WARSZAWA -Blue City, DEANTE, BLUM, INSTALDOM, HOMIQ, KID CAR, MOTOALLEGRO, YANOSIK.
Za posrednictwem forum przesylamy gorace podziekowania dla wszystkich Burgmaniakow, ktorzy chetni byli do pomocy przy organizacji. Dziekujemy za wsparcie medialne: TVP POZNAN, POLSKA GLOS WIELKOPOLSKI, MOTOCYKL. Specjalne podziekowania dla portalu scigacz.pl ktory był wielce pomocny przy organizacji naszej imprezy.
Aura przez ostatnie dwa tygodnie nie dopisywala milosnikom skuterow. Na szczescie nieco sie poprawia i mamy nadzieje, ze bedzie dla nas wszystkich bardzo laskawa.
Milo sie czyta na forum tematy zwiazane z grupowymi wyjazdami na zlot.
Zyczymy szerokiej drogi, spokojnej i przede wszystkim bezpiecznej jazdy oraz prosimy o rozwage ze wzgledu na wzmozony ruch w przedluzony weekend.
Wiecej informacji o zlocie: Informator zlotowy Burgmania 2009 a takze Forum topic Burgmania 2009

Pozdrawiamy serdecznie -Poznanska Elita Skuterowa.




Temat: [Pr]Uwaga podwyżka MPK: od lutego sieciówka za 96 zł
http://www.tutej.pl/cms.php?i=27453

Wtorek, 13.11.2007, 06:10
Stop podwyżkom cen biletów MPK

Radni PiS i LiD zapowiadają, że nie zgodzą się na podwyżki cen biletów MPK.
Uważają, że prezydent ponownie forsując projekt w tej sprawie i nie
konsultując go z Radą Miasta, traktuje rajców przedmiotowo - pisze
Polska/Głos Wielkopolski.
- Prezydent nie chce z nami rozmawiać. Nie traktuje nas jak partnerów - mówi
Przemysław Foligowski, szef klubu radnych PiS. - Nie ma w tym postępowaniu
woli kompromisu. Jest dyktat. W uporczywy sposób pokazuje nam, że jesteśmy
tylko od głosowania, bo prezydent wie lepiej.

P. Foligowski przypomina, że już w ubiegłym roku i podczas tegorocznej
debaty poświęconej podwyżkom cen biletów, PiS proponowało dyskusję o
biletach rodzinnych i debatę na temat restrukturyzacji MPK. Ta inicjatywa
nie spotkała się z żadną reakcją ze strony władz miasta. Radni sami powołali
nieformalny zespół, w skład którego weszli przedstawiciele wszystkich klubów
działających w radzie.

- To pierwsza taka próba omówienia problemu komunikacji miejskiej ponad
podziałami - twierdzi Mariusz Wiśniewski z klubu PO. - Chcemy wypracować
kierunki działania MPK w perspektywie kilku lat. Określić zasady
funkcjonowania i finansowania MPK. Wypracować opinię na temat polityki taryf
i ulg. - Cóż z tego, gdy nawet lider tego pięcioosobowego zespołu, radny
Wojciech Majchrzycki nie został poinformowany o tym, że prezydent wnosi
projekt podwyżek - podkreśla Tomasz Lewandowski, radny LiD i zapowiada, że
jego klub będzie kategorycznie przeciwstawiał się podwyżkom cen biletów MPK.
Jego zdaniem, trzeba zwiększyć dotację z budżetu miasta do spółki, a nie
przerzucać na mieszkańców koszty funkcjonowania MPK.

- Koszty rosną, ale dochody miasta także - zauważa T. Lewandowski. - Tylko w
tym roku z podatków i opłat lokalnych Poznań ma o 112 milionów złotych
więcej, niż planowano.

Ile zapłacimy za przejazdy?

Prezydent ponownie zamierza przedstawić Radzie Miasta projekt podwyżki cen
biletów. Różni się on tylko w szczegółach od pierwotnej propozycji. I tak
bilet 10-minutowy ma kosztować 1,50 zł; 30-minutowy 3 zł, 24-godzinny 13,20
zł; tygodniowy 32 zł; imienna sieciówka miesięczna 96 zł; miesięczna
sieciówka na okaziciela 130 zł. Przewiduje się także rezygnację z niektórych
bonifikat, na przykład przy zakupie sieciówki na wiele miesięcy. Zostanie
zlikwidowana ulgowa sieciówka na okaziciela.





Temat: [Poznań, Kraków] Głosy artystów w szczekaczkach

Krakowskie MPK angażuje artystów. W Poznaniu dominuje program komputerowy. Prawdopodobnie już niedługo z głośników zamontowanych w krakowskich tramwajach pasażerowie usłyszą głosy znanych aktorów i piosenkarzy, takich jak choćby Grzegorz Turnau.Nie będą oni jednak śpiewać ani recytować wierszy. Mają przekazywać informacje o najbliższych przystankach.To efekt ankiety, jaką krakowskie MPK przeprowadziło wśród pasażerów w ramach akcji 'Mówiące tramwaje'. Obecnie po stolicy Małopolskie jeździ osiem tramwajów wyposażonych w głośniki. Już niedługo ma być ich jednak ponad dwadzieścia.- Po sprawdzeniu wyników ankiety napisaliśmy listy do wskazanych przez pasażerów osób. Wyślemy je w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że zgodzą się na użyczenie swoich głosów do tramwajów - mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK Kraków. - W czołówce znaleźli się Jerzy Stuhr, Anna Dymna, Grzegorz Turnau, Krzysztof Globisz i Andrzej Grabowski - wymienia M. Gancarczyk.W poznańskich tramwajach o przystankach informują dwa rodzaje głosów. Najczęściej słyszymy komputerowo przetworzony komunikat, ale jeśli mamy szczęście, możemy posłuchać głosu Jacka Kaczmarskiego.- W latach dziewięćdziesiątych minionego wieku zleciliśmy sporządzenie takich nagrań. Jednak wynajęcie studia i zaangażowanie lektora jest kosztowne. Dlatego później, żeby zbytecznie nie wydawać pieniędzy, zdecydowaliśmy się na zakup programu komputerowego z syntezatorem - wyjaśnia Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy poznańskiego MPK.W modernizowanych tramwajach oraz na trasach, gdzie zmieniały się nazwy przystanków puszczane są więc nagrania sporządzone przy użyciu programu komputerowego. W tramwajach typu Siemens i Tatra wciąż można jeszcze usłyszeć głos Jacka Kaczmarskiego.- Kiedy mieszkałem w Poznaniu i korzystałem z komunikacji miejskiej, śmiesznie było słyszeć własny głos - opowiada Jacek Kaczmarski.Kilka lat temu pan Jacek ze stolicy Wielkopolski się wyprowadził.- Od tego czasu moi znajomi śmieją się, że dobrze jest usłyszeć mnie choć w tramwaju. To tak, jakbym się nie przeprowadzał - dodaje.Czy jest możliwe, aby do zapowiadania w Poznaniu przystanków zaangażować naszych artystów?Iwona Gajdzińska przyznaje, że MPK miało kiedyś taki pomysł. - Miejski przewoźnik z Krakowa nas jednak wyprzedził. W związku z tym wymyślimy coś innego - mówi rzeczniczka MPK.

źródło: infobus.pl http://infotram.pl/text.php?id=15327&from=main



Temat: Nowy rozkład jazdy PKP PR 2007/2008
PKP - Pociągi regionalne znikną z rozkładu

Jak dowiedział się nieoficjalnie "Głos Wielkopolski", w 2008 roku czekają nas cięcia w kolejowym rozkładzie jazdy w Wielkopolsce. Za tanie pieniądze nie pojedziemy już bezpośrednio do Kołobrzegu, Łodzi czy Frankfurtu nad Odrą. Czekają nas przesiadki na granicy województwa wielkopolskiego, a niektóre pociągi w ogóle nie ruszą na trasę.

Przykrą niespodziankę przygotowali podróżnym parlamentarzyści. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie zmienili definicję pociągów regionalnych. W efekcie taki tani pociąg , dotowany przez samorządy, może jechać tylko do najbliższej stacji węzłowej poza granicami województwa! Jak to wygląda w praktyce?

Na przykład poranny pociąg "Kamieńczyk" z Poznania do Szklarskiej Poręby pojedzie tylko do... Żmigrodu, który jest pierwszą stacją węzłową za granicą Wielkopolski. Jeśli Dolny Śląsk będzie dla nas łaskawy i mu się to opłaci być może uruchomi w swoim województwie podobny pociąg i pojedziemy dalej. Jeśli nie, to pozostanie nam... zwiedzanie Źmigrodu. Podobnie będzie w innych kierunkach. Żeby dojechać do Zielonej Góry, trzeba się będzie przesiadać w Zbąszynku. Zamiast do Kołobrzegu pociągi pojadą do Szczecinka. Nie będzie też pociągów do Torunia i Bydgoszczy (pojadą do Mogilna), a zamiast do Łodzi, dojedziemy tylko do Kutna. Skończą się tanie, bezpośrednie połączenia do sąsiednich województw.

- Z definicji takie pociągi między dwoma województwami dotować ma Ministerstwo Transportu. Ale wiadomo, że w skali kraju na wszystkie pieniędzy nie wystarczy. Tutaj potrzebne są szybkie negocjacje, żeby pasażerowie nie mieli problemów. Ale z tego, co obserwuję, jest duże zagrożenie - alarmuje Zbigniew Czerwiński, wiceprzewodniczący sejmiku.
Problem potwierdzają władze województwa wielkopolskiego. Jak chcą go rozwiązać? Po pierwsze będą lobbować za tym, żeby bezpośrednie pociągi do sąsiednich województw w jak największym stopniu finansowało Ministerstwo Transportu. Co będzie, gdy resort odmówi?

- Będziemy negocjować z sąsiednimi samorządami, żeby takie pociągi dotować wspólnie warunkowo przez rok. Zrobimy wszystko, żeby utrzymać obecną ofertę przewozową - deklaruje Wojciech Jankowiak, członek zarządu województwa wielkopolskiego, odpowiedzialny za transport kolejowy.
Negocjacje trwają. Powinny się zakończyć bardzo szybko, bo nowy rozkład zaczyna obowiązywać w grudniu, a miesiąc wcześniej musi zostać publicznie ogłoszony, jak to robi na przykład Deutsche Bahn. Nieoficjalne informacje, do jakich dotarliśmy, nie są jednak optymistyczne. Skasowanych zostanie kilka pociągów, które wyjeżdżają poza granice Wielkopolski (szczegóły na inforgrafice).

- Układanie rozkładu jazdy, to szukanie najbardziej optymalnego rozwiązania. Jakieś zmiany na pewno nastąpią, ale wszystko konsultujemy z poszczególnymi samorządami - mówi Wojciech Jankowiak i dodaje: - Chcieliśmy na przykład zwiększyć liczbę pociągów z Ostrowa do Poznania, kosztem Krotoszyna, gdzie ruch jest mniejszy. Ale tamten region zaprotestował i kursy utrzymujemy. Mamy określone pieniądze i musimy je wydać jak najlepiej.
W kończącym się 2007 roku Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego wydał na przewozy kolejowe 72 miliony złotych i taką stawkę chce utrzymać na rok przyszły. W tym celu zrezygnowano na przykład z uruchamiania pociągów z lokomotywą spalinową. Wszystkie linie niezelektryfikowane (na przykład z Poznania do Wągrowca i Wolsztyna) mają obsługiwać tanie w eksploatacji szynobusy.

- To jest poważne niebezpieczeństwo i nie wiem, czy władze województwa wiedzą, co robią. Te pojazdy często się psują, a z moich informacji wynika, że PKP Cargo przeniosło lokomotywy spalinowe do innych regionów kraju - zwraca uwagę Zbigniew Czerwiński.
W listopadzie bieżącymi sprawami przewozów regionalnych mają zająć się wszyscy radni sejmiku. Tym bardziej, że do roku 2013 samorząd wojewódzki chce inwestować w remont lokalnych linii kolejowych. Zarezerwowano już pieniądze na rewitalizację linii z Poznania do Wągrowca i Wolsztyna. Politycy zwycięskiej PO w "Kontrakcie z Wielkopolską" deklarują też dotacje na remont tras z Poznania do Wrocławia, Katowic i Gdańska.

Tomasz Cylka - Głos Wielkopolski

Źródło: http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/783001.html



Temat: Pomóżcie nam, proszę, uratować nasze dzieci, nasze wsie !!!
Wielkopolsce grozi katastrofa energetyczna

Czy Wielkopolsce grozi taka sama katastrofa energetyczna jak w Szczecinie? Zdaniem ekspertów jest to wielce prawdopodobne. Okazuje się bowiem, że linie przesyłowe w naszym regionie już teraz znajdują się na granicy wydolności.

Według specjalistów najbardziej zagrożony jest Poznań i południowa część województwa - pisze "Głos Wielkopolski".

– Region Poznania przechodzi niezwykle dynamiczny rozwój gospodarczy. Wzrost zapotrzebowania na energię w skali roku jest tutaj niemalże trzykrotnie wyższy niż wynosi średnia krajowa – podkreśla Tadeusz Ruszczykowski, dyrektor do spraw inwestycji w PSE-Operator. – Infrastruktura przesyłowa, od której zależy stabilność dostaw energii elektrycznej dla regionu, jest niestety niewystarczająca i pracuje dziś na granicy technicznej wydolności – dodaje.

Przedstawiciel spółki PSE Operator, która odpowiada w Polsce za cały system przesyłowy, uważa, że problemem nie jest zły stan techniczny istniejących linii energetycznych, lecz ich ograniczone możliwości przy jednoczesnym braku sposobu na zwiększenie przesyłu, na przykład poprzez ich modernizację bądź budowę nowych linii. Dlatego do przerw w dostawach energii może dochodzić nie tylko z powodu warunków atmosferycznych, ale także w wyniku zastoju w realizacji inwestycji.

W podobnym tonie wypowiadają się również inni specjaliści z branży elektroenergetycznej. – W takiej sytuacji znajduje się jeszcze między innymi Warszawa oraz Gdańsk, w mniejszym stopniu zaś miasta śląskie, gdzie sieć przesyłowa jest bardziej rozbudowana – ocenia Mirosław Duda, ekspert z Agencji Rynku Energii.

Mimo tych jednoznacznych opinii, spokój zachowuje Paweł Oboda, rzecznik Enei, największego w północno-zachodniej Polsce dostawcy prądu. Według niego, Poznań jest w mniejszym stopniu narażony na brak prądu.

– W Szczecinie doszło do tak wielkiej katastrofy, ponieważ był zasilany z dwóch,równoległych do siebie linii – przekonuje rzecznik.

Poznań z kolei zasilany jest z różnych źródeł. Dlatego, zdaniem Pawła Obody, stolica Wielkopolski jest zagrożona awarią w znacznie mniejszym stopniu. Jego słowa potwierdza Dariusz Dymek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Nasze województwo jest w lepszym położeniu niż zachodniopomorskie, zwłaszcza jeśli chodzi o bliskość elektrowni. Obecnie jest budowana magistrala zasilająca aglomerację poznańską od południa, chociaż są pewne problemy związane z protestami mieszkańców, którzy nie chcą na swoich działkach słupów sieci przesyłowej – mówi.

Chodzi tutaj o budowę ok. 144-kilometrowej linii Plewiska – Ostrów. Według pierwotnych planów miała ona być gotowa w tym roku. W wyniku protestów mieszkańców, którzy nie zgadzali się na realizację tej inwestycji w pobliżu ich domów, termin nie został dotrzymany. Co prawda większość słupów już postawiono, ale do zakończenia inwestycji nadal brakuje 7,5-kilometrowego odcinka w gminie Kórnik i Mosina. Mieszkańcy nie dają jednak za wygraną. Cały czas domagają się większego oddalenia słupów od swoich nieruchomości. Z ich żądaniami nie zgadza się z kolei PSE -Operator. Od kilku lat w tej sprawie trwa pat.Na razie nie ma szans na kompromis. A to oznacza, że południowa część Wielkopolski nadal będzie zasilana dzięki starym liniom, pochodzącym z połowy XX wieku.

– Na wypadek kryzysu energetycznego Wielkopolska i Poznań są dobrze przygotowane – utrzymuje Dariusz Dymek. WUW od wielu lat prowadzi między innymi bazę danych, w której znajdują się informacje dotyczące działających agregatów prądotwórczych. Sztaby zarządzania kryzysowego decydowałyby, gdzie w pierwszej kolejności je skierować. Szef Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego WUW zaznacza też, że ważna jest edukacja społeczeństwa, dlatego co jakiś czas urząd publikuje ulotki, w których podaje, co należy zrobić w czasie kryzysu.

– Każda rodzina powinna posiadać m.in. pakiet zapasowych baterii do radia, aby móc na bieżąco śledzić komunikaty sztabu kryzysowego – mówi.

W czasie energetycznego kryzysu powinna działać komunikacja miejska. Oczywiście, na trasy nie wyruszyłyby tramwaje. Jednak poznańskie MPK ma odpowiedni tabor autobusów, które wyjechałyby na linie zastępcze. Do tego procedury przewidują możliwość wykorzystania prywatnych firm transportowych.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o podróże koleją. W przypadku awarii prądu ratunkiem dla PKP mogą być lokomotywy spalinowe, którymi przewoźnik dysponuje. Możliwe również, że pojawiłyby się „kartki” na paliwo, czy chleb. – Stacje paliw mają zapasyna 2-3 dni. Jeśli sytuacja kryzysowa miałaby trwać dłużej, wprowadzilibyśmy reglamentację na paliwa– zapewnia Dariusz Dymek.

Podczas prądowego kryzysu dużą rolę odegrałoby również wojsko i policja. Chodzi m.in. o dostarczanie artykułów spożywczych mieszkańcom oraz zapewnienie bezpieczeństwa.

www.wnp.pl



Temat: W Wielkopolsce będą uzdrowiska takie same jak w Ciechocinku
dzisiejszy artykul z glosu wielkopolskiego:
http://poznan.naszemiasto...nia/881020.html

W Wielkopolsce będą uzdrowiska takie same jak w Ciechocinku?

Słowacja i Austria wcale nie mają bogatszych wód termalnych od tych, które znajdują się na wyciągnięcie ręki pod wielkopolską ziemią. A jednak to właśnie tam, a nie u nas uczyniono z gorących źródeł żyłę złota. Czy to oznacza, że nie potrafimy wykorzystać naszych bogactw?

– Gdybyśmy mieli górę pieniędzy albo kolejkę inwestorów, to w naszej gminie mielibyśmy już sanatorium – twierdzi Dariusz Tomaszewski, zastępca wójta gminy Zaniemyśl oddalonej 30 km od granic Poznania.

Na razie odwierty solanki chlorkowo-sodowo-bromkowe od lat są zamknięte. A przecież idealnie nadają się na wybudowanie ośrodka leczniczo-rekreacyjnego. Badania wykazały, że złoża posiadają walory lecznicze, więc kuracjusze przyjeżdżaliby leczyć swoje chore stawy i kości, a turyści pławiliby się w basenach wypełnionych ciepłą, leczniczą wodą.

Władze gminy mają gotową koncepcję, aby na pustych dzisiaj rolniczych polach wybudować kompleks w niczym nieustępujący tym, do których jeżdżą dzisiaj Wielkopolanie. Jakoś jednak nie garną się inwestorzy. Owszem, byli, porozmawiali, wiedzą, na czym interes polega, ale więcej się nie pokazali. Nawet nie wiadomo, czy zabrakło im odwagi, chociaż tej, jak mówi wicewójt D. Tomaszewski, nie trzeba. Takie inwestycje już na siebie pracują i choćby w Pyrzycach koło Szczecina obliczyli: na zwrot wyłożonej gotówki czeka się tyle, ile po wybudowaniu hotelu.

Zaniemyśl nie jest jedyną gminą w powiecie średzkim, gdzie może powstać sanatorium, kąpieliska i komfortowe SPA, wykorzystujące naturalne bogactwo. Koszuty słynące dotąd z Muzeum Ziemi Średzkiej zlokalizowanym w zabytkowym dworku mają odwiert IG-2 Środa, który może stać się drugą atrakcją. Temperatura wody, którą kiedyś wypuści się z zamknięcia,ma 40,5 stopni Celsjusza i także posiada walory wód leczniczych w niczym nieustępujące nawet tym w Ciechocinku!

Wiele starań o dostęp do termalnych zasobów poczyniono w Czeszewie, w nieopodal położonym powiecie wrzesińskim. Jednak i tutaj wszystko stoi w miejscu. Jest odwiert „Joanna”, z którego wodę chlorkowo-sodową ministerstwo zdrowia uznało za leczniczą. Jest społeczne towarzystwo, którego celem jest wybudowanie ośrodka o nazwie Czeszewo-Zdrojowisko. Nie można się tylko dogadać z rolnikiem, który swój ugór z „Joanną” traktuje jak roponośne pokłady. ...

Pod koniec marca tego roku poseł SLD Jerzy Szmajdziński wystąpił do ministra środowiska z interpelacją w sprawie zasad udzielania koncesji na wydobycie wód termalnych przez samorządy terytorialne. Resort odpowiada, że będą uproszczenia, chociaż już teraz nie one stanowią największą przeszkodę. ...

Termy mogą mieć wielkie znaczenie dla rozwoju gospodarczego jako źródła energii, lecznictwa, turystyki. Uzdrowiska, domy wczasowe, kąpieliska stworzą nowe miejsca pracy i wesprą miejscową gospodarkę. Ziemia od Poznania do Gorzowa kryje najbogatsze źródła wód termalnych z temperaturą nawet do 700 stopni Celsjusza.
Danuta Pawlicka - POLSKA Głos Wielkopolski



Temat: Szybka kolej: Kolej na Kalisz
http://kalisz.naszemiasto.pl/gospodarka/528784.html

KALISZ: Kolej na Kalisz?

Czwartek, 20 października 2005r.

Projekt budowy całkiem nowej linii kolejowej został zapisany w Narodowym
Planie Rozwoju na lata 2007-2013. Wybudowanie jednego kilometra torów
superszybkiej kolei kosztuje około 10 mln euro. Koszt całego przedsięwzięcia
oszacowano na ponad 3,5 mld euro. NPR zakłada, że część tego zadania
zostanie sfinansowana w ramach partnerstwa publiczno-prawnego.
Jedno jest pewne, wybudowanie superszybkiej kolei, na wzór francuskiego TGV,
będzie przełomem w historii polskiego kolejnictwa.
Pociągi nowej kolei mają mknąć z prędkością około 250 km na godzinę. Mimo
tak zawrotnej prędkości podróżowanie nimi ma być bardzo bezpieczne, o czym
zapewnia Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Budowa trasy szybkich prędkości ma być podzielona na kilka etapów. W
pierwszej kolejności PKP PLK zamierzają wybudować odcinek łączący Wrocław z
Kaliszem. W kolejnych etapach powstaną połączenia z Łodzią, a następnie z
Warszawą.
Prezes PKP PLK Tadeusz Augustowski, utrzymuje, że Kalisz, to dla PLK ważny
węzeł komunikacyjny. Stąd linia kolejowa dużych prędkości miałaby rozwidlać
się w kierunku Poznania.
Dla mieszkańców Kalisza, który jest oddalony od wszelkich autostrad,
perspektywa powstania superszybkiej kolei, to szansa na jedyne szybkie
połączenia komunikacyjne ze stolicami regionów.

Poznańskie lobby

Projekt budowy nowej linii kolejowej, przebiegającej przez południową
Wielkopolskę, najwyraźniej nie spodobał się w Poznaniu. „Głos Wielkopolski”
wszczął alarm pod hasłem: Chcą ominąć Poznań! Gazeta zaapelowała więc do
parlamentarzystów, aby lobbowali za Poznaniem. Celem tych zabiegów ma być
rzecz jasna zmiana trasy przebiegu linii kolejowej dużych prędkości, tak aby
wiodła przez stolicę Wielkopolski, z odgałęzieniem na Berlin. Oznacza to
niebezpieczeństwo pozostawienia Kalisza na lodzie. Według publicysty „Głosu”
nic by się właściwie nie stało, gdyż Kalisz jest przecież nic nie znaczącym
punktem na kolejowej mapie kraju. Uwzględnianie Kalisza w planach budowy
szybkiej kolei jest więc bezcelowe. Najwyraźniej Poznaniowi, który ma
przecież i lotnisko i ekspresowe połączenie kolejowe ze stolicą kraju i
bezpośredni dostęp do autostrady A-2 do pełni szczęścia brakuje tylko
superszybkiej kolei.

Replika marszałka

Inicjatywa poznańskich dziennikarzy, nawołujących do zmiany przebiegu trasy
szybkiej kolei oburzyła wicemarszałka województwa wielkopolskigo,
kaliszanina, Józefa Rackiego.
- Jestem przeciwny deprecjonowaniu roli i znaczenia innych miast regionu -
mówi Józef Racki. - Wielkopolska nie kończy się przecież na granicach
administracyjnych Poznania. Jednakże niektórym jego mieszkańcom wydaje się,
że Poznań jest pępkiem świata.
Marszałek zapowiedział, że zaapeluje do kaliskich parlamentarzystów, aby z
determinacją walczyli o pozostawienie Kalisza, drugiego co do wielkości
miasta Wielkopolski i Ostrowa Wielkopolskiego w planach budowy trasy kolei
dużych prędkości. Podczas wizyt w Kaliszu wicemarszałek Racki oraz lider
wielkopolskich ludowców poseł Andrzej Grzyb złożyli deklarację, że będą dbać
o interesy subregionu, który reprezentują. Józef Racki, który ma według
posła Grzyba, duże szanse na objęcie funkcji I wicemarszałka ma być
gwarantem realizacji tychże interesów w poznaniocentrycznym zarządzie
Województwa Wielkopolskiego. Andrzej Grzyb natomiast chce zadbać o interesy
terenu w Sejmie.
Nowo wybrany marszałek Wielkopolski Andrzej Woźniak, przyznał, że należy
widzieć potrzeby rozwojowe ośrodków subregionalnych w tym Kalisza, skąd
pochodzi, ale... Nie pozostawił wątpliwości co do tego, że Poznań powinien
otrzymać to wszystko, co mu się należy, z racji pełnienia funkcji stolicy
województwa.
Rozbieżne interesy oraz lokalne ambicje decydentów wskazują, że ostateczny
projekt przebiegu linii superszybkiej kolei, na którą ma chrapkę większość
miast Wielkopolski, będzie się rodził w ogniu zażartej walki.

PS Z informacji uzyskanych od rzecznika PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Krzysztofa Łańcuckiego w dniu wydania gazety wynika, że 18 października
Komitet Sterujący przy Ministerstwie Infrastruktury przyjął wniosek o
dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego opracowania
wstępnego Studium Wykonalności Linii Kolejowej Dużych Prędkości z Wrocławia
i Poznania przez Łódź do Warszawy.
Zdaniem rzecznika, od początku w projekcie uwzględniano połączenie ze
stolicą Wielkopolski, stąd też domniemania o jej pominięciu nie mają
uzasadnienia. Nie ma też powodów do lokalnych animozji. Krzysztof Łańcucki
dodał jednak, że ostateczny wybór trasy superszybkiej kolei nastąpi w
momencie opracowania studium.

Daria KUBIAK - Gazeta Poznańska





Temat: Ekspresowa jedenastka? Teraz albo nigdy!
no i kolejne info w kwestii ekspresówki. i nagły nieoczekiwany zwrot sytuacji


PIS BUDUJE TAM GDZIE NA NIE GŁOSOWANO

Wielkopolska bez tras

Dopiero za kilkanaście lat możemy doczekać się tras ekspresowych w Wielkopolsce. Rząd nie dość, że nie włączył do programu trasy S-11, to wyrzucił z niego ,,piątkę’’, z Wrocławia przez Poznań na Pomorze.

Do dziś w Warszawie rozpoczynają się konsultacje na temat rządowego programu inwestycji planowanych w latach 2007-2013. Alarm w tej sprawie podnieśli wczoraj politycy Platformy Obywatelskiej. Stwierdzili, że ostateczna wersja programu operacyjnego ,,Infrastruktura i środowisko’’ opracowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zawiera zapisy niekorzystne dla Wielkopolski i całej zachodniej Polski, które przez długie lata miałyby pozostać bez tras ekspresowych. W sierpniu wypadły z programu budowy trasy S-11 z Koszalina przez Poznań na Śląsk oraz S-5 z Wrocławia przez Poznań, Bydgoszcz do Gdańska (połączenie z trasą nr 1) . Rząd nadał za to wysoki priorytet dwom trasom przebiegający przez wschodnią część Polski: z Warszawy przez Kielce do Jędrzejowa i z Międzyrzecza Podlaskiego przez Lublin do Rzeszowa. - Trasy te nie leżą w europejskiej sieci transportowej. Nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takiej decyzji - twierdzi poseł Dariusz Lipiński. - Jest tylko jeden argument. Rząd dba tylko o te regiony, w których PiS uzyskał dobry wynik wyborczy -zwraca uwagę poseł PO.

W Poznaniu biją pianę

Jak mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, budowa tras S-5 i S-11 nadal znajduje się w planach i nikt niczego nie zmienił. - One powstaną, ale o terminie rozpoczęcia inwestycji zadecydują fundusze. Rząd uznał, że wyższy priorytet mają dwie inne trasy - z Warszawy do Jędrzejowa i z Międzyrzecza Podlaskiego do Rzeszowa. Protesty wielkopolskich polityków to bicie piany, z którego nic nie wynika - mówi rzecznik. - Za unijne pieniądze można budować jedynie drogi leżące w paneuropejskich korytarzach. S-11 w tym programie nie ma w ogóle, a „piątka" jest tylko od Poznania do Grudziądza. Ściana wschodnia to najbardziej opuszczony w kraju region i rząd uznał, że trzeba to zmienić. Protesty Platformy traktuję jako element kampanii wyborczej.

Po co te trasy?

Trasa S-5 ma połączyć cztery ważne, ale źle skomunikowane metropolie. Dziś na przykład jazda samochodem z Poznania do Wrocławia jest przedsięwzięciem niebezpiecznym. Trasa S-11 łączy Śląsk z morzem, a Wielkopolskę z północą i południem kraju. - Skoro inwestycje te wypadły z programu na lata 2007-2013, to najwcześniej będą budowane w latach 2013-2020. Wielkopolska została oszukana -mówi poseł Lipiński. Dziś składa interpelację do ministra transportu, żądając wyjaśnienia, jakimi argumentami kierował się rząd. Chce też wiedzieć, czy możliwe jest jeszcze wprowadzenie zmian do rządowych dokumentów. Wielkopolscy działacze Platformy obawiają się, że skoro wcześniej powstaną inne trasy, region pozostanie białą plamą na transportowej mapie Polski. Nie będzie potem powodu, by budować „piątkę" i ,,jedenastkę’’, region pozostanie na uboczu. Czy to celowa działalność rządu? - Nie wiem, czy jest szansa na zmianę tych decyzji - mówi marszałek Marek Woźniak, który dziś będzie w Warszawie uczestniczył w konsultacjach nad Narodowym Planem Rozwoju na lata 2007-3013. - My potrzebujemy tych dróg ekspresowych. Sama autostrada to dla Wielkopolski za mało. ,,Piątka’’ i „jedenastka" to dla naszego regionu drogi życia -mówi marszałek.

Posłowie i media pomogą?

Marek Woźniak prosi wszystkich posłów, by lobbowali na rzecz szybkiej budowy obu tras ekspresowych. Wielkopolscy politycy zamierzają używać takich argumentów, jak potrzeba budowy w pierwszej kolejności tras prowadzących z zachodu na wschód. Jeżeli rząd skoncentruje się na ,,ścianie wschodniej’’, w dalszym ciągu trudno będzie zachęcić kogokolwiek do przyjazdu Polski. Tomasz Górski, poznański poseł PiS, twierdzi, że akcje protestacyjne organizowane przez PO nic nie zmienią, bo nikt w Warszawie ich poważnie nie potraktuje. Trzeba postąpić inaczej. - Wybiorę się do ministra transportu i spróbuję przekonać, jak ważne dla całego regionu są obie trasy, jak bardzo wszystkim na nich zależy. Wezmę ze sobą innych wielkopolskich posłów PiS, szczególnie z tych miast, przez które trasy przebiegają - obiecuje poseł.

Pozostaje także nadzieja, że rząd weźmie pod uwagę działania mediów. W czerwcu tego roku "Głos Wielkopolski" rozpoczął akcję zbieranie podpisów pod petycją mająca na celu wprowadzenie budowy drogi S-11, do planów rządowych. Zgoda oznaczałaby konieczność zagwarantowania przez rząd pieniędzy na wykup gruntów, przygotowanie projektów. Pod petycją podpisało się już kilkanaście tysięcy Wielkopolan.

Gazeta Poznańska


trzeba sie zrewanżować za oddane głosy
porażka.



Temat: Koleje podstawą transportu w Wielkopolsce
Koleje podstawą transportu w Wielkopolsce

W roku 2007 z usług kolejowych przewozów regionalnych w województwie wielkopolskim skorzystało około 24 mln osób. 30 czerwca sejmik przyjął informację o funkcjonowaniu transportu publicznego w regionie.

Radni sejmiku największą wagę przywiązują do funkcjonowania kolei. Samorząd województwa jest bowiem organizatorem kolejowych pasażerskich przewozów regionalnych i co roku dofinansowuje usługi przewoźnika kolejowego PKP Przewozy Regionalne dotacją celową. W 2008 roku dofinansowanie to wyniesie 73,656 mln zł, co pozwala każdej doby na uruchomienie 364 pociągów.

W porównaniu z rokiem 2007 dofinansowanie wzrosło o ponad 1,656 mln zł i pokrywa w całości deficyt generowany przez przewoźnika na zamówionych przewozach. - Celem samorządu - podkreślali radni sejmiku podczas czerwcowego posiedzenia komisji infrastruktury - jest systematyczne ulepszanie oferty przewozowej skutkującej wzrostem przychodów z tytułu większej liczby przewiezionych pasażerów.

Aby zweryfikować faktyczne potrzeby finansowe kolei, Departament Transportu Urzędu Marszałkowskiego zlecił dokładne badania potoków podróżnych oraz struktury sprzedaży biletów. Jego wyniki będą brane pod uwagę w trakcie konstruowania kolejnych rozkładów jazdy oraz podczas negocjacji finansowych z przewoźnikiem.

Samorząd województwa finansuje także zakupy autobusów szynowych, które następnie są dzierżawione PKP. Wojewódzki park szynobusów należy do największych w Polsce i liczy już 20 pojazdów, które w ciągu doby mogą przewieźć 5 tys. osób. Są one wykorzystywane głównie do obsługi linii nie zelektryfikowanych, na których odbywa się około 26 proc. przewozów regionalnych. W listopadzie 2007 r. zakończyła się największa w historii województwa dostawa ośmiu dwuczłonowych 300-miejscowych autobusów wyprodukowanych przez PESA Bydgoszcz SA Holding, które zakupione zostały w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Transport (SPOT). Budżet projektu wyniósł 60 mln zł, a dofinansowanie Unii Europejskiej 24,8 mln zł.

W ramach WRPO na lata 2007-2013 województwo planuje zakupić 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych, które będą obsługiwały najbardziej uczęszczane połączenia na trasach do Konina, Leszna, Zbąszynka i Gniezna. Zastąpią one stare i wysłużone żółto-niebieskie bezprzedziałowe ezt, które kursują na wielkopolskich trasach od ponad 30 lat. Korzyści tej inwestycji to m.in. większe prędkości podróżowania po zmodernizowanych liniach kolejowych (do 160 km na godzinę), skrócenie czasu przejazdu, efektywniejsze wykorzystanie taboru, poprawa komfortu podróży, mniejsza uciążliwość dla środowiska. Województwo partycypuje również w kosztach utrzymania i rozwoju linii wąskotorowych, niezwykle potrzebnych z punktu widzenia lokalnych społeczności. W 2008 roku, podobnie jak w roku ubiegłym, udzielono pomocy publicznej dla Śmigielskiej Kolei Dojazdowej (150 tys. zł) oraz dla Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej (50 tys. zł).

Stan infrastruktury kolejowej, która liczy w Wielkopolsce 1600 km, jest niezadowalający. Program rewitalizacji linii zakłada wykonanie do 2014 r. prac remontowych na 10 odcinkach. Pozwoli to m.in. na zwiększenie prędkości podróżnej składów kolejowych. Największe prace koncentrują się obecnie wokół węzła poznańskiego oraz na liniach: Poznań - Warszawa, Poznań - Gniezno, Poznań - Kluczbork, Poznań - Wolsztyn, Poznań - Wągrowiec - Gołańcz, Poznań - Piła.

Pierwszy projekt rewitalizacji linii 356 Poznań Wschód - Bydgoszcz na odcinku Poznań Wschód - Gołańcz będzie realizowany przy wsparciu środków z WRPO 2007-2013. Koszt modernizacji szacuje się na ok. 180 mln zł. Drugim kluczowym projektem rewitalizacji szlaków kolejowych jest linia 357 Sulechów - Luboń na odcinku Wolsztyn - Luboń. Projekt ma być podobnie jak odcinek Poznań Wschód - Gołańcz finansowany przy udziale środków z WRPO. Koszt modernizacji linii szacuje się na 76 mln zł.

Przewozy autobusowe w regionie realizowane są na 1114 liniach (około 6000 kursów dziennie) przez kilkudziesięciu przewoźników. Każdego roku w Wielkopolsce transport autobusowy przewozi około 50 mln pasażerów. Samorząd województwa realizuje dopłaty do przejazdów ulgowych (np. studentów) oraz do imiennych biletów szkolnych. Łączna kwota dopłat w 2007 roku wyniosła 51 mln zł.

źródło: Głos Wielkopolski



Temat: Ogrom zmian i inwestycji przed Euro 2012
Poznań: Dworzec tak, "Igrek" - nie

Na piłkarskie Mistrzostwa Europy w 2012 roku Poznań będzie miał odnowiony Dworzec Główny PKP. Za to na pewno nie pojedziemy do Warszawy "Igrekiem" , czyli szybkim pociągiem z prędkością 300 kilometrów na godzinę. Ministerstwo Transportu i PKP ustaliły wstępne priorytety związane z Euro 2012.

Narady dotyczące inwestycji związanych z Euro 2012 odbywają się w każdym rządowym resorcie. W tym tygodniu priorytety ustaliło między innymi Ministerstwo Transportu podczas spotkania z kolejarzami.

– Informacje najważniejsze dla Wielkopolski są takie, że na pewno możemy liczyć na remont kolejowego Dworca Głównego w Poznaniu. Grupa PKP jest też przekonana do uregulowania kwestii Wolnych Torów. Poza tym Poznański Szybki Tramwaj zostanie włączony w sieć kolejową – mówi Przemysław Smulski, doradca wiceministra transportu i pełnomocnik zarządu Grupy PKP.

Na jakie remonty linii kolejowych Wielkopolska może liczyć przed Euro 2012? Pewna jest modernizacja obecnej linii kolejowej z Poznania przez Konin do Warszawy. Dziś pociąg do stolicy pokonuje tę trasę średnio w trzy godziny. Po remoncie lokomotywy pojadą z prędkością 160 kilometrów na godzinę, a czas podróży skróci się do około dwóch i pół godziny.

Z unijnego programu „Infrastruktura i środowisko" rząd zainwestuje w kolej w zachodniej Polsce aż 1 miliard 250 milionów euro. Zmodernizowana zostanie linia ze Szczecina przez Poznań do Wrocławia. Tylko wielkopolski odcinek z Rawicza do Poznania będzie kosztował 370 milionów euro. Podróż koleją między dwoma piłkarskimi miastami – Poznaniem i Wrocławiem skróci się do 75 minut. Dziś pociągi pospieszne jadą aż 2 godziny i 10 minut. Na tym odcinku kolej będzie konkurencyjna, jeśli nawet powstanie droga ekspresowa S5 z Poznania do Wrocławia.

Jest też szansa na remont tradycyjnej linii kolejowej z Kalisza do Łodzi. Wśród projektów rezerwowych ujętych w ministerialnym wykazie znajduje się modernizacja tej trasy za 280 milionów euro.

W tym tygodniu prezesi PKP potwierdzili chęć porozumienia z władzami Poznania w sprawie Wolnych Torów i remontu Dworca Głównego.

– Na Mistrzostwa Europy będziemy mieli nowe centrum transportowe wokół dworca – zapewnia Smulski.

Przed 2013 rokiem dojedziemy też „Pestką" do Dworca Zachodniego PKP. Przedłużona zostanie linia tramwajowa z osiedla Lecha do Centrum Handlowego M1, a tramwaje z Zawad docierać będą także do stacji Poznań Wschód. Na te inwestycje Poznań ma już zagwarantowane 68 milionów euro przydzielone przez Urząd Marszałkowski.

Po ogłoszeniu, że Euro 2012 odbędą się w Polsce i na Ukrainie, pojawił się pomysł przyspieszenia budowy szybkiej kolei z Warszawy do Kalisza, a stamtąd do Poznania oraz Wrocławia. Pociąg ochrzczony już „Igrekiem" miałby jeździć z prędkością 300 kilometrów na godzinę. Sprawa wróciła pod obrady sejmowej komisji gospodarki za sprawą parlamentarzystów z Dolnego Śląskiego.

– Koleje dużych prędkości to wprawdzie bardzo droga inwestycja, ale w tej sytuacji warto ją przeprowadzić – argumentował poseł Ryszard Wawryniewicz.

Koncepcje kolejarzy zakładały, że do Euro 2012 polskie TGV jechałoby przynajmniej na odcinku między Kaliszem a Warszawą. Ostatecznie uznano, że nie ma możliwości, by za pięć lat z przejazdów „Igrekiem" skorzystali kibice piłkarscy.

– Poglądów w tej sprawie było wiele, ale zwyciężył zdrowy rozsądek. Jeśli nawet za tydzień podjęto by polityczną decyzję o budowie „Igreka", to nie ma szans, by zdążyć z opracowaniem pełnego projektu, wykupem gruntów i samą budową. Prace nad koleją dużych prędkości idą swoim torem – przekonuje Przemysław Smulski.

Ministerstwo Transportu przeznaczyło na rozpoczęcie prac przygotowawczych „Igreka" 80 milionów euro. I na taką inwestycję jest gotowy inwestor Polskie Linie Kolejowe PKP.

– Ta kwota obejmuje przygotowanie prac przedprojektowych i projektowych oraz wykup niezbędnego gruntu dla potrzeb tej inwestycji – informuje Urszula Lesińska z PLK PKP.

Przybliżony koszt budowy szybkiej kolei z Warszawy do Poznania i Wrocławia to 1,5 miliarda euro, a na wszystkie inwestycje związane z infrastrukturą Mistrzostw Europy mamy ponad 37 miliardów euro.

źródło: Głos Wielkopolski



Temat: [cyt][Wlkp][RJ 2005] Pociągi pospies zne
Ekspresowo to drogo
CYLKA TOMASZ-Głos Wielkopolski

KOLEJ / Za podróż z Poznania do Warszawy zapłacimy więcej o 60 złotych

Ekspresowo to drogo

Pociągi pospieszne z Poznania do Warszawy cieszą się obecnie ogromnym
powodzeniem. Nic dziwnego, bo w porównaniu z ekspresowymi, podróż w obie
strony jest tańsza aż o 60 złotych. W dni robocze są one wypełnione w 100
procentach. Według obliczeń niezależnego Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei,
każdy taki pociąg zarabia rocznie co najmniej 3 mln zł!

Niestety, nadal nikt z decydentów nie potrafi odpowiedzieć "Głosowi" na
pytanie, czy od połowy grudnia tanie pociągi pospieszne zastąpią drogie
ekspresy. O żadnych ostatecznych decyzjach nic nie wiadomo w Poznaniu.
Warszawska centrala PKP mówi o wszystkim, tylko nie odpowiada na konkretne
pytania (rozmowa z rzeczniczką spółki obok).

A czarny i niekorzystny scenariusz zakłada projekt nowego rozkładu jazdy, do
którego "Głosowi" udało się dotrzeć. Ekspresami mają się stać między innymi
"Starosta" i "Gałczyński" kursujące na trasie do stolicy.

- To będzie najgorsza z możliwych decyzji. Studenci zostaną zmuszeni do
jazdy za większe pieniądze. Nie zdziwię się, jeśli ci ludzie przesiądą się
do autobusów i znowu frekwencja spadnie - ocenia Stanisław Krostowicz z
Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei.

Poza tym z rozkładu w ogóle mają zniknąć między innymi: "Gwarek" i "Koziołek
" z Poznania do Katowic, "Przemyślanin" (Przemyśl - Poznań - Szczecin),
"Krakowianka" (Kołobrzeg - Poznań - Kraków), "Widawa" (Wrocław - Ostrów
Wielkopolski - Łódź), a także pociągi Kołobrzeg - Poznań - Katowice.

Przeciwko likwidacji pociągów międzywojewódzkich protestują samorządy z
województw opolskiego i kujawsko-pomorskiego. Z naszych informacji wynika,
że list protestacyjny do Warszawy został wysłany również z Urzędu
Marszałkowskiego w Poznaniu. Przeciwko kolejowemu zamieszaniu chcą na
najbliższej sesji sejmiku zaprotestować radni wojewódzcy.

- Na razie na posiedzeniach komisji infrastruktury zajmowaliśmy się przede
wszystkim połączeniami regionalnymi - mówi Jarosław Grobelny, szef komisji
infrastruktury. - Ale nie wykluczam, że również zabierzemy głos w obronie
pospiesznych pociągów międzywojewódzkich. Dociera zbyt wiele niepokojących
informacji.

Nad protestem myślą również wielkopolscy starostowie. Problem polega na tym,
że na razie nie mają oficjalnej podstawy do sprzeciwu, bo nowy rozkład jazdy
jest... pilnie strzeżoną tajemnicą. cyt

Anna Hyrlik

rzecznik spółki

PKP Przewozy Regionalne

- Czy to prawda, że od połowy grudnia wszystkie pociągi pospieszne na trasie
z Poznania do Warszawy zostaną przerobione na droższe ekspresy?

- Zgodnie z rządowym programem spółka PKP Przewozy Regionalne została
zobligowana do przekazania wszystkich pociągów pospiesznych Spółce PKP
InterCity. Przez wiele miesięcy trwały na ten temat rozmowy. Na ostatnim
posiedzeniu Komisji Trójstronnej zapadły decyzje o pozostawieniu pociągów
pospiesznych w naszej spółce. Obecnie czekamy na oficjalne stanowisko w tej
kwestii ze strony rządowej.

- Czy to oznacza, że takie pociągi jak "Starosta" czy "Gałczyński" nie staną
się za kilka miesięcy drogimi ekspresami?

- Przewoźnikowi zależy na utrzymaniu pociągów na trasach cieszących się
popularnością wśród podróżnych. Obecnie w spółce PKP PR trwają dalsze prace
nad nową ofertą przewozową, która ma wejść w życie w połowie grudnia. Dopóki
nie zostaną zakończone prace nad nowym rozkładem jazdy pociągów, trudno
odpowiedzieć, co będzie obejmowała nowa oferta.

- Nie udzieliła pani jednoznacznej odpowiedzi. Wielkopolskie samorządy
protestują przeciwko decyzjom niekorzystnym dla pasażerów z naszego regionu.
Kiedy zapadną ostateczne decyzje?

- Podobnie jak samorządowcom, tak i nam zależy na ułożeniu jak najlepszej
oferty przewozowej. Jeśli zapadną decyzje w sprawie pociągów
międzywojewódzkich, to na pewno państwa o nich poinformujemy.






Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 118 postów • 1, 2, 3
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates