Głos Ziemi Cieszyńskiej

Strona Główna
Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla słów: Głos Ziemi Cieszyńskiej
 




Temat: A co sądzicie o Głosie Ziemi Cieszyńskiej????
A co sądzicie o Głosie Ziemi Cieszyńskiej????




Temat: Całe cechy i Praga są bezpieczniejsze niż Polska
"Podobno na trasie między stacją kolejową w Czeskim Cieszynie a Dworcem PKS w
Cieszynie takie sytuacje się zdarzają. A na tej trasie są naprawdę wąskie i
ciemne zaułki, zwłaszcza po polskiej stronie. Niebezpiecznie jest zwłaszcza
wtedy, gdy się wygląda na obładowanego turystę."
Z dworca kolejowego w Czeskim Cieszynie do dworca PKS w Cieszynie wcale nie
trzeba chodzic zadnymi zaulkami! ) Wioda tam same glowne drogi! No chyba, ze
ktos bardzo chce... Zarowno w Czeskim Cieszynie jak i w Cieszynie, jak tam
mieszkam 7 lat, nie doswiadczylam nigdy jakiegos wiekszego chamstwa na
ulicy,choc niejednokrotnie wracalam do domu sama poznym wieczorem. W Czeskim
Cieszynie co najwyzej zdarzylo mi sie kilka razy zostac zaproszona przez
miejscowego zula na kawe lub na dyskoteke (oczywiscie zaproszenia nie przyjelam)
) W ogole mysle sobie, ze Slask Cieszynski jest w miare bezpiecznym miejscem
po obu stronach Olzy. Albo mam szczescie Bo ostatnio w Glosie Ziemi
Cieszynskiej rozpisywali sie o tym jak to chlopak dostal w zeby za to, ze byl
rudy (wcale nie musial umierac, by o tym napisali!!!)
W Pradze natomiast pewnego wieczora podszedl do mnie pijany mezczyzna i poprosil
o papierosa. Kiedy odpowiedzialam, ze nie mam, polozyl sie na torach
tramwajowych i stwierdzil, ze zostanie tam dopoki go nie otrzyma. Cale szczescie
bylo juz po 23.00, tramwaje nie jezdzily zbyt czesto i zdarzylam go przekonac,
ze nie warto umierac za jednego papierosa )
Pozdrawiam.





Temat: Czy Czesi będą wozić pasażerów po polskich torach?
Czy Czesi będą wozić pasażerów po polskich torach?
Co za bzdury w tekście!
Autor zerżnął prawie wszystko z Głosu Ziemi Cieszyńskiej! Porozmawił
z paroma ludźmi, poprzekręcał wypowiedzi i napisał totalne głupoty w
stylu, że trasą z Czeskiego Cieszyna do Cieszyna jest zła trasa i
długo się jedzie. Straszne! Odebrac wierszówkę!!!



Temat: Prawie wszystko o lotnictwie...
Prawie wszystko o lotnictwie...
... na Śląsku Cieszyńskim, o czym powinniście wiedzieć, ale "boicie się zapytać"– czyli 20 artykułów na ten temat, które w ostatnich 10 latach ukazały się na łamach, głównie "Głosu Ziemi Cieszyńskiej" i "Kalendarza Cieszyńskiego".

www.308.cieszyn.pl/artykuly.html
Refleksja na marginesie: z naszego regionu pochodziła spora, bo kilkudziesięcioosobowa grupa lotników, głównie PSP-RAF (w tym takie szarże jak Adamecki, Niemiec czy Peterek), Śląsk Cieszyński (oczywiście łącznie z Bielskiem) był lotniczym "zagłębiem" (3 ośrodki szkoleniowe plus warsztaty szybowcowe) i prawie nic po tym nie zostało, chociażby w nazewnictwie ulic, placów, szkół.
Ale nasi ludzie są wszędzie i na tym Forum na pewno P/O Alex_Stela popiera propagandę lotniczą



Temat: Borelioza na Swoje proŚląsku Cieszyńskim, badania.
Jeśli chodzi o artykuł, to ukazał się w Głosie Ziemi Cieszyńskiej i
nosił tytuł "Sezon na kleszcza".Co do leczenia boreliozy w
Cieszynie, to mam osobiste negatywne doświadczenia, miałyśmy różne
poglądy z P.ordynator co do metody leczenia. Wszelkie pytania
odnośnie laboratorium znajdziecie na stronie, którą podałam,lub
telefonicznie.Chętnie nawiążę kontakt z osobami z forum, które są
tym zainteresowane,podałam adres mailowy.Nie jestem z Cieszyna, ale
z powiatu cieszyńskiego.



Temat: Kandydat Tusk POpierany przez Muchackiego!
Tomasz Tomczykiewicz, pierwszy na liście w okręgu bielskim, POdziękował
wyborcom w pszczyńskim dodatku Dziennika Zachodniego za oddane na niego głosy i
POdpisał podziękowania Poseł Ziemi Pszczyńskiej Tomasz Tomczykiewicz.

Serdecznie witamy powiat bielski, ziemię żywiecką i ziemię cieszyńską na Ziemi
Pszczyńskiej. Mamy nadzieję, że POseł Tomasz Tomczykiewicz POpierany przez
Prezydenta Tuska w końcu przeniesie stolicę regionu do Pszczyny!



Temat: zamiast książek Gazeta...
W Głosie Ziemi Cieszyńskiej, znanym brukowcu ;0), są zamieszczane (a na pewno
były), przedruki z "Gwiazdki Cieszyńskiej", wydawanej w tym mieście 100 lat
temu. Mnie się bardzo podobały. Mimo, że rzeczonego "Głosu" nie lubię.

Widać prowincja może.
hehehe

OLDZŁOŚLIWIEC ;0)




Temat: Do Admina
bebokk napisał:

> Na forum Cieszyn panwała dobra, rodzinna atmosfera.
> I wtedy pojawił się Slezan i zniszczył forum wraz z kolegami.
> Było to wkrótce po pojawieniu się w "Głosie Ziemi Cieszyńskiej" bardzo
> krytycznego wobec RAŚ artykułu.

Nie, już wcześniej RAŚ mnie wkurzał, nie pamiętasz?




Temat: W najnowszej KB zjechali Bractwo Księstwa Ciesz.
Cóż.....
..ostry ton artykułu mi się nie podoba, ale niestety
plagiat to plagiat
I dla autora(ów) strony
WSTYD
( wystarczy zobaczyć
w nowym Głosie Ziemi Cieszyńskiej identyczne: fragment ze strony Bractwa
i fragment z książki o historii Bielska-Białej ).




Temat: Czy szkopyrtok Kożdoń zasługuje na cokół ?
Czy szkopyrtok Kożdoń zasługuje na cokół ?
Polecam lekturę ostatniego "Głosu Ziemi Cieszyńskiej".
Jest tam artykuł o Kożdoniu, szefie Śląskej Partii Ludowej,
który najpierw był Austriakiem, potem Czechem, a potem hitlerowcem, a potem
znowu Czechem,
a pośmiertnie jest bohaterem kretynów w stylu silesiusa.

Takich nazywają szkopyrtoki.



Temat: Szczyt eurogłupoty...
W ZSZ w Skoczowie odbyło się Forum Unijne. Uczestnicy mieli okazję wysłuchania
wystąpień kilku SLD-owskich posłów oraz jednego prounijnego księdza. Przed i po
forum odbyło się szkolne referendum. Okazało się, że w drugiej turze głosowania
odbytej po zakończeniu forum poparcie dla integracji wśród uczniów zmniejszyło
się (60 % za). Oto jak ten fakt wytłumoczono na łamach lokalnego "Głosu Ziemi
Cieszyńskiej":

"Powodów trzeba doszukiwać się w fakcie pójścia części zwolenników do domów.
Przedłużająca się debata kolidowała z porą odjazdów autobusów..."

:)))



Temat: Do Admina
Inwazja
Na forum Cieszyn panwała dobra, rodzinna atmosfera.
I wtedy pojawił się Slezan i zniszczył forum wraz z kolegami.
Było to wkrótce po pojawieniu się w "Głosie Ziemi Cieszyńskiej" bardzo
krytycznego wobec RAŚ artykułu.



Temat: Podbeskidzie - napis zamalowywany przy wjeździe do Bielska
Moze to ten purysta językowy, który pisał w maju ub.r.,
że Podbeskidzie to powojenny wynalazek,
nieznany i niepotrzebny wcześniej, również
i obecnie. Był to artykuł w Głosie Ziemi Cieszyńskiej.




Temat: Historia polski inaczej
Zaraz wpadnę w kompleksy :-/. Ale jak czasem czytuję dowcipy w "Głosie Ziemi
Cieszyńskiej" to też tak wszystkiego nie rozumiem ;).



Temat: gdzie zamieścić ogłoszenie o pracę?
Też myślałem o Głosie Ziemi Cieszyńskiej.



Temat: Żywiecczyzna z powrotem do Małopolski
swirus0 napisał(a):

> Mam taką propozycję dla Gazety:żeby na stronie głównej dodatku lokalnego w
> części poświęconej forum zamiast poświęcać dwie linijki dla tematów :Najlepszy
> i najgorszy piłkarz.."połączyć te wątki w jeden, a nowo powstałe miejsce
> poświęcić dla problemu przynależności Żywiecczyzny. Słychać głosy utęsknienia
> ludzi z tego regionu do Małopolski, a Gazeta tą ważną kwestię omija. Myślę, że
> po prawie trzech latach funkcjonowania nowego podziału adm. przyszedł ponownie
> czas na dyskusję o nim. Może jeszcze jakiś artykulik z nt.problemów
> Żywiecczyzny? No bo kto jak nie Gazeta może pomóc ludziom z tego regionu? Chyba
>
> nie boicie się, że koledzy z Tych nie wydrukują Wam takiego artykułu? :)
> Z góry dziękuję i pozdrawiam

Otóż Drogi świrusie, faktycznie nie wydrukują!!!
Katowicko-Tyska redakcja GW jest chyba najbardziej arogancka wobec czytelników z
żywiecczyzny i bielskiego. Wypuszcza szymnie zatytułowany dodatek "Gazeta
Bielska" w którym ok. 3 - 5% objetości oddany jest Bielsku, żywiecczyźnie i ziemi
cieszyńskiej. Reszta to Katowice, Ruda, Zabrze, Gliwice - jednym słowem miasta
w ... bielskiem!
Wejdź na forum regionalne Bielsko-Biała i znajdziesz tam wątek: "Gazeta Bielska
wielkie g...". Myślisz, ze chociaż raz ktoś z katowickich bossów GW zechciał sie
wypowiedziec, chocby tylko z pretensją za ostry tytuł wątka? Nikt.
Pozdrawiam, Żywy




Temat: Śląska grabież Podbeskidzia
Oj pani poseł, pani poseł....
Pani Staniszewska należy do osób niezrównoważonych emocjonalnie. Szkodzi
sprawie swojego subregionu regularnie posługując się pomówieniem i obrażając
kogo się da. Pluje na Katowice, mimo, że prawdopodobnie (taka głupia chyba nie
jest) zdaje sobie sprawę z faktu, że obecny wojewódzki centralizm wynika z
kształtu ustrojowego narzuconego odgórnie przez władze w Warszawie. Jej
propozycje są nierealne. To przykład destrukcyjnej polityki, braku wizji
przyszłości. Paplanie o biurkach to już prymitywna demagogia.
Odwołanie się do przykładu Opola jest natomiast przejawem wyjątkowej obłudy. Bo
i owszem - Opole jako miasto ma niezłe wyniki, ale województwo należy do
najgorszych. O czym to świadczy i czy o to chodzi pani poseł, ktora marzy o
statusie stolicy województwa dla B.-B.?
Propozycja na poprawę pozycji Bielska, ale i innych śląskich miast, która
zapewne nie mieści się w głowie pani poseł jest dwustopniowa:
1) autonomia dla regionu i pełna swoboda w kształtowaniu administracji
wojewódzkiej
2) a) utworzenie dwuizbowego parlamentu regionalnego - druga izba byłaby np.
reprezentacją subregionów (w tym ziemi cieszyńskiej, opolskiej itd.), w której
każdy subregion dysponowałby tą samą liczbą głosów (bez względu na liczbę
mieszkańców). Druga izba mogłaby neutralizować przewagę reprezentacji
"czarnego" Śląska w izbie pierwszej, wetując jej decyzje.
b) nadanie szerokich uprawnień powiatom, tak finansowych jak w zakresie
stanowienia lokalnego prawa
c) przyznanie powiatom prawa do secesji po upływie 5 lat od wejścia w życie
regionalnej konstytucji




Temat: Bielsko/Bielitz
raz jeszcze muszę zabrać głos bo jak czytam po raz kolejny że granice
historyczne się nie zmieniają a administracyjne tak to we mnie się buzuje.
Niby wg ciebie skąd się bierze pojęcie granic historycznych?
Przecież jak powstawał Śląsk to jego granice tworzyły się nie z historii (bo
przecież w starożytności śląska nie było) tylko władcy dzielili między siebie
ziemie. Czyli najzwyczajniej w świecie był to podział administracyjny.
Równie dobrze ja mogę twierdzić że Bielsko-Biała jest i będzie miastem leżącym
na Morawach bo przed tym jak powstał Śląsk ziemie te należały do Państwa
Wielkomorawskiego.
Ogłaszam więc wszem i wobec że pojęcie Moraw jest pojęciem historycznym i dość
jasno określonym. To że podzielono później Morawy i częśc włączono do Śląska
nie zmienia faktu, że ziemie na których powstało później księstwo cieszyńskie
stanowiło część Wielkich Moraw a Ziemie na których leży miasto Bielsko-Biała
były również częścią tychże Moraw. W tym znaczeniu Bielsko-Biała jest miastem
morawskim bo granice historycznym Moraw z IX wieku się nie zmieniają w
przeciwieństwie do późniejszych zmian administracyjnych.
Aha zapomniałbym Londyn jest miastem włoskim bo założyli go Rzymianie, a Nowy
Jork leży w Holandii bo założyli go Holendrzy i do 1664 r. należał do Holandii.



Temat: ziemia obiecana!!!!!
ziemia obiecana!!!!!
miłym głosem pewna pani agnieszka b - opowie Ci bardzo dobra bajkę - o super
zarobkach - rewelacyjnej pracy!!!
nawet cie przekona!!!
w Pilżnie w czechach dowiesz sie sam o wszystkim!!!!
Polecam!!!
radze nie brac za wielkiego kredytu!!! i toreb - ucieczka moze sie okazac
wtedy niemożliwa - aczkolwiek miły rom dowiezie cie wszedzie gdzie nie
chcesz!!!
a cieszyn?
daj wiare w moje słowa -= bedzie twa ziemia obiecana!!!



Temat: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ...
Aha, wybory idą
i co rusz to nowe osoby zabierają głos w tej sprawie. Oczywiście, ich prawem
jest także głosić publicznie głupoty. Czymże jak nie głupotą jest bowiem
twierdzenie, że ks. J. Tischner pochodził z okolic Bielska. Toż to góral rodem z
Podhala! To jednak można jeszcze jakoś wybaczyć. Ks. Tischner był postacią
wybitną, a te należą do całego społeczeństwa.

Dużo poważniejszy błąd, za który Pan Uszok powinien po stokroć razy się ugryźć w
język, jest sformułowanie o HISTORYCZNYCH ziemiach Śląska Cieszyńskiego? Czyżby
moja Mała Ojczyzna (Ojczyzna Prywatna wedle Ossowskiego) już nie istniała? Czy
ja o czymś nie wiem? Do książek marsz Panie Uszok! Do książek, a nie w politykę
się bawić!

Ale Ad Rem. Uważam, że red. Smolorz w słuszny sposób ośmieszył pychę
"ewangelistów podbeskidianizmu", którzy roszczą sobie prawo do decydowania o
tożsamości Śląska Cieszyńskiego. Przypominają oni tych pysznych "nauczycieli
polskości", którzy przybywali w latach 20-tych XX wieku na SCI z Krakowa, by
uczyć nas patriotyzmu, czytania i pisania. Tymczasem zastali region, który nie
tylko pozbawiony był analfabetyzmu, ale także ludzi, którzy patriotyzm wynosili
z domu, szkoły i kościoła. Nie potrzeba nam było takich nauczycieli. Teraz
obędziemy się także bez owych "ewangelistów podbeskidianizmu".




Temat: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska
Ja! mosz recht Suma!
Tela wików byli my razym Od Katowic do Nysy. Ino Cieszyn był przez pewinczos u
Austrioka. Ale terozki trza cało Górnośląsko ziemia jednoczyć.
Wszyskich Ślonzoków czy z lewa czy z prawa czy z zielonego Opolskiego czy z
górzystego Cieszyńskiego czy z cornego Katowickiego. Muszemy godać jednym
głosem. To przez Poloków nos podzielili w 1921 i powstało województwo
autonomiczne Śląskie w Katowicach w oderwaniu od macierzy czyli od Opolskiego.
To wszystko przez tych z Kieleckiego i Małopolski (Krakowa) łoni nos zalywają.
Pieron jeden czy wtoś jes ze Związku Górnośl czy z Ruchu Autonomii. My wszyscy
myszemy działać na rzecz cołkiego Górnygo Śląska. Nie zapominejmy tyż o
braciach z Opavy Jablonkova czy Czeskiego Cieszyna. Jak łoni faniście godają
Ślonską gwarą!! Łoni ppamintają ło nas.




Temat: ws. pałacyku w Wiśle...
kubek napisał:

> Do tego dochodzi dość kontrowersyjna postać pana Grażyńskiego delikatnie mówiąc
> polonizująca Śląsk Cieszyński.

Ta działalnośc, narobiła chyba więcej szkody niż pozytku. Uprzedzając głosy
krytyczne, od razu odpowiadam: tak wiem za Grazyńskiego zbudowano linie kolejową
do Wisły. Podobnie jak za Gierka zbudowano czteropasmową drogę. Co nie zmienia,
że obaj byli kiepskimi administratorami tych terenów.

> Czy tu polskości trzeba było odradzać i przywracać ?

Pytanie proste, a zarazem trudne. Zależy z jakiego punktu widzenia patrzeć.
Śląsk Cieszyński w 1918 r. to był złożony etnicznie obszar, nie tak jak dziś.
Sporo było przeciwników jego włączania do Polski. Przypomne wyklinanego tak
bardzo Kożdonia, Czechów i Niemców. Z tego punktu widzenia ową polskość trzeba
było przywracać, a w wielu rejonach dopiero stwarzać.
Obszar od XIV do XX wieku pozostający poza granicami i wpływami państwowości
polskiej, nie miał takiej tradycji przekazywania polskości, jako np. w
kongresówce czy Wielkopolsce.

>
> A co do konfiskaty rezydencji myślę, że chodzi bardziej o pewien rodzaj ośrodkó
> w
> administracyjnych tu jest nasz dom i to nasze ziemie coś w tym rodzaju.

Tak, to chyba o to chodziło. Cos w rodzaju hmm, przepraszam za uzyte już gdzie
indziej sformułowanie, "obsikiwanie" terenu.




Temat: Czechy: Jaruzelski przeprasza za interwencję w ...
Zgoda,Jaruzelski miał za co przepraszać,ale tylko
w swoim imieniu.Nie sądzę jednak aby przepraszał w naszymPolaków,imieniu.
Czesi nigdy nie przeprosili nas za próbę zaanektowania w grudniu 1919 r.całego
Śląska Cieszyńskiego a kiedy zostali rozbici pod Skoczowem i zmuszeni do
podpisania rozejmu, korzystając z zaangażowania Polski w wojnę z
bolszewikami,wymogli na Radzie Ambasadorów w Paryżu korzystniejszą (niż
wcześniej ustalono) linię demarkacyjną zajmując część powiatu frysztackiego i
cieszyńskiego.Polska zyskała wówczas prawo tranzytu przez tereny Czechosłowacji,
ale kiedy Tuchaczewski stał już pod Warszawą Czechosłowacja nie zgodziła się na
dostarczenie pomocy wojskowej przez swoje terytorium licząc, że Polska upadnie.
W okresie międzywojennym Władze Czecosłowacji były wrogo nastawione do
Polski.Torpedowała ona zamiary Polski zaciśnienia współpracy z Małą
Ententą,głosząc,że Polska jest slaba,narażona na groźbę odwetu niemieckiego
irędzej czy później upadnie.
Podobnie w 1945 r.Czesi starali się przejąć Ziemię Kłodzką i okolice Raciborza
(zajęli nawet Racibórz)dopiero iterwencja Stalina spwodowała ich rezygnację z
tych zamiarów.




Temat: Upadek Śląska! BB do Małopolski!
slezanno napisał:

> Dlatego apeluje, by 10 lat po wcieleniu Bielska-Białej, Żywca i
> Cieszyna do tworu zwanego "ślaskim" by uszanowano głos mieszkańców
> tych ziem oraz RM BB i pozwolono nam na zacieśnianie stosunków z
> Krakowem i małopolską!

Jak juz ktos napisal: won, gnido. A przy okazji: skad wiesz, jakie dzisiaj sa nastroje w RM? I w spoleczenstwie?
Wracaj do babci w kieleckie czy rzeszowskie, skad tam pochodzisz.




Temat: Zapowiadają się doskonałe zbiory wina w Europie
Gość portalu: lehó napisał(a):

> Co za kretyn nadał tytuł temu artykułowi? Nie zbiera się wina,
> tylko winogrona, z których dopiero wytwarza się wino.

Otóż np. w Księdze Jermiasza, rozdz. 40 mamy:
"Wrocili wszyscy ci Judejczycy ze wszystkich miejscowosci, w ktorych byli
rozproszeni, i przybyli do ziemi judzkiej, do Gedaliasza, do Mispy. I mieli
bardzo obfite zbiory wina i owocow."

Z kolei Macin Luter w swoim kazaniu na czwartą niedzielę w post głosił (wg
cieszyńskiego wydania polskiego z 1883 r.):
"Jak nastąpi w roku obfity zbiór wina, tedy myśli każdy, iż na to Pan Bóg tak
pobłogosławił, abyśmy tym więcej się upijali i rozpraszali."

Ponadto (za Kopalińskim) francuskie "cru" oznacza "grunt, teren, na którym
wyrosło wino" ale też "zbiór wina" i "wino (lokalne)", zaś "premier cru"
tłumaczymy jako "pierwszy (i najlepszy) zbiór wina" czy "wino z takiego zbioru".

Przez analogię można zadać pytanie: co za kretyn uczył lehó'a kultury i
dlaczego tacy jak on niedouczeni kretyni mają dostęp do komputerów?
Boli?...




Temat: Autonomia to nie secesja
elver.b napisał:

> W wyborach do senatu RASiowcy uzyskuja od poczatku lat 90tych srednio 150 tys
> glosow.
> W wyborach do sejmiku samorzadowego w slaskich okregach poparcie dla RAS
> wynioslo 7.7% (4,4% w skali woj. slaskiego)
Ciekawe skad wziales to 7,7%? Ziemie nieslaskie wojewodztwa slaskiego
zamieszkuje gdzies 1,3 mln mieszkancow ,a z tego co piszesz to musialaby tam
mieszkac okolo polowa mieszkancow regionu.Prawie 8% poparciea to RAS ma ,ale w
okolicach Rybnika

RAS olbrzymim 0,5% poparciem cieszy sie na terenach Slaska Cieszynskiego




Temat: Polemika z Alexem_Stela - Podbeskidzie
głos poparcia dla Alexa z Bielska
Panie Alex, ja też jestem Bielszczaninem. Pana uwagi mnie jednak nie dotknęły.
Reprezentuję wymierający niestety gatunek bielszczan-autochtonów i nie
odnajduję się w nowej tożsamości "Podbeskidzia". Uważam, że tą tożsamością
nowi, powojenni osadnicy i ich potomstwo starają się wypełnić pustkę po
przedwojennych mieszkańcach naszego miasta, którzy bądź to zostali wymordowani,
bądź wygnani. I to jest ich prawo, prawo do własnej tożsamości. Ja jednak i
jeszcze pewna grupa "starych Bielszczan", pozostaje wierna tradycyjnej
tożsamości tej ziemi, która była i pewnie znowu kiedyś będzie śląska i śląsko-
cieszyńska. Pozdrawiam.
PS. Jeżeli powstanie bielski oddział BKC, chętnie się zapiszę.



Temat: POWTÓRZONE PRAWO
Słowianie byli rosłymi blondynami.Do Polski napłynęli w VI w. mieszając się z
resztkami Germanów.(Klasyczni Polacy byli mieszaniną:3/4 krew słowiańska+1/4
germańska).

W XIV-XV w.przybyła z Niemiec i Niderlandów na nasze ziemie rzesza osadników.

W Polsce nigdy żadnych Niemców nie było!!!

-Skupiska nazwisk polskich:blondyni
-Skupiska nazwisk niemieckich:bruneci

Kto ma trochę szarych komórek w mózgu wie o co chodzi.Wiadomo jacy byli
Słowianie i Germanie.

Pseudonaukowcy głoszą min.że na Południu Polski ludność ma cechy mongloidalne i
małoazjatycko-berberyjskie skutkiem kolonizacji wołoskiej .Tak się jednak
składa,że owi 'Wołosi' mają nazwiska niemieckie.W rejonach o dużym nasileniu
nazwisk niemieckich :Leżajsk,Łańcut,Nowy Targ,Bielsko-Biała,Cieszyn,Sucha
Beskidzka,Żywiec,Kaszuby ludzie częściej wyglądają na Południowców.

Wygląd świadczy o pochodzeniu.Na pierwszy rzut oka można odróżnić Nigeryjczyka
od Eskimosa czy Chińczyka.Skoro Słowianie i Germanie odznaczali się jasną
pigmentacją skóry oraz płowymi włosami a obecnie w Polsce pełno ludzi jest
innego typu to musiało dojść do zmieszania się autochtonów i przybyszów.Te
południowe cechy antropologiczne przynieśli do Polski 'Nadreńczycy' o
niemieckich nazwiskach.Inne dodatki są mało istotne.

Olszak



Temat: Bielsko-Biala
Bielsko-Biala skazane na katowice????????????
Niestety kilku cwanych ślązaków skazało B-B na Katowice
A taki Rad myśli o jakieś integracji

Czyżby BB miało się integrować się z Katowicami w wydobyciu węgla

Czyżby BB miało integrować się z Katowicami aby uzyskać wskazówki jak
budować stok narciarski

a może chodzi aby Katowice wskazały jak odnowić bielską starówke

W czym się można jeszcze integrować może program TV3 zamiast z Katowic będzie
nadawany BB

a może zamiast 1% budżetu woj ślaskiego do bielska trafi 10% (to chyba będzie
za sto lat )

Jeszcze kilka tygodni temu była tu śmieszna dyskusja na temat
integracji BB-Tychy -Gliwice !!!

teraz mamy BB - Katowice

Należy sobie jasno powiedzieć Każda integracja BB z górnym śląskiem jest
śmieszna i głupia Górny śląsk zjada i rządzi wszystkim
BB nie ma żadnego wpływu ani głosu - zero znaczenia

Jakąś rozsądną alternatywą może być rozwój reginalny oparty na wspólnym
celu turystyka ziem górskich (Zakopane,Żywiec,B_B ,cieszyn)

W 2004 małopolska turystka osiągneła znaczne przychody
liczba turystów wzrosła o 25 %

np.Zakopane jest głównym ośrodkiem turystyki zimowej dla...Białorusinów i Ukrainców




Temat: Upadek Śląska! BB do Małopolski!
Rozwój województw w 2006 roku
>
> Dane GUS - województwa uszeregowane według tempa rozwoju:
> MAŁOPOLSKIE - 9,8 proc.
> ŚLĄSKIE - 5,8 proc.

Jak się komus nie chce czytac niech popatrzy na dane! A kryzys w
motoryzacji jest blisko. Ślask postawił tylko i wyłącznie na
motoryzacje w przeciwieństwie do informatyki, elektroniki i usług
BPO w Krakowie i we Wrocławiu. Te dwa ostatnie miasta inwestuja duzo
w naukę, uczelnie, infrastrukturę i tereny mieszkaniowe. Przyniosło
to pozytywny efekt. A Śląsk dalej uważa ludzi wykształconych za
ułomnych i chce skończyć niczym Detroit, sam zapominajac jak
fatalnie zakończyła się gospodarka oparta na jednej gałęzi, niegdys
gornictwie.

Dlatego apeluje, by 10 lat po wcieleniu Bielska-Białej, Żywca i
Cieszyna do tworu zwanego "ślaskim" by uszanowano głos mieszkańców
tych ziem oraz RM BB i pozwolono nam na zacieśnianie stosunków z
Krakowem i małopolską!




Temat: Nie musicie nam przać, ale nie powinniście na n...
> Albo z innej beczki to mówcie lepiej, że nie macie tradycji śląskich bo my zza
> Buga(nie chcę tu nikogo obrazić) i powiedźcie, że jesteście normalnymi
> kosmopolitami - dziś BB jutro Holywood i git:)
> A nie pretensje do rodzimej ludności śląskiej, która też została postawiona
> przed faktami dokonanymi Armii Czerwonej i przypomina w mediach, że to
> historyczne ziemie śląskie. Na tym polega pisanie historii, że mówi się o
> faktach z przeszłości a nie tworzy ją pod aktualne widzi mi się piszącego.

muszę się zgodzić. tak historycznie śląsk cieszyński to śląsk, ale to
tylko połowa regionu, i ta połowiczność nastraja olbrzymich codziennych
problemów.
i jeszcze jeden aspekt, mianowicie - pojawiają się głosy "wszech-śląskie" które
pomimo że wieszczą autotomię wszem i wobec nie zauważają pewnej historycznie
uwarunkowanej odmienności śląska cieszyńskeigo i wiedzieliby historyczny
górny śląsk jako monolit a nie jako mozaikę, bo przepraszam ale na śląskość z
pod znaku raś to ja dziękuję postoję



Temat: Bractwo na celowniku
Bractwo na celowniku
W dwóch tygodnikach ukazujących sie na Śląsku Cieszyńskim, "Kronice
Beskidzkiej" oraz "Głosie Ziemi Cieszyńskiej", równocześnie opublikowano tekst
Sławomira Horowskiego "Bractwo dało plamę". Negatywnym bohaterem artykułu
autor uczynił działaczy Bractwa Księstwa Cieszyńskiego - stowarzyszenia
powołanego, zgodnie z deklaracją założycieli, w celu "promocji Śląska
Cieszyńskiego jako regionu historyczno-kulturowego". Z pozoru najcięższym
zarzutem podniesionym wobec Bractwa jest wykorzystanie na stronie interentowej
fragmentów przewodnika po Bielsku-Białej bez podania źródła. Zarzut ten wydaje
się dobrze udokumentowany, jednak zdradzający zacietrzewienie autora ton
artykułu, pozwala przypuszczać, że domniemany plagiat jest nie tyle powodem,
co pretekstem brutalnego ataku na cieszyńskich entuzjastów regionalnej
tradycji i historii.

Redaktor Horowski pisze m.in.: "(...) to, że dzielą oni [działacze Bractwa]
miasta, które dziś tworzą jedność, tylko dlatego, iż w czasach cieszyńskiego
księstwa jednością nie były, budzi już niesmak. Chodzi tu o Bielsko-Białą (dla
bractwa liczy się tylko Bielsko) oraz Frydek-Mistek (dla bractwa liczy się
tylko Frydek)". I dalej: "Podobny niesmak budzi podawanie oprócz polskich
również niemieckich nazw miejscowości Księstwa Cieszyńskiego...". W tych dwóch
cytatach wyraża się istota zastrzeżeń wobec Bractwa. Nie chodzi o własność
intelektualną autora przewodnika, ale o wywołującą u felietonisty alergiczną
reakcję wizję Śląska Cieszyńskiego jako regionu historycznego, czerpiącego z
bogactwa kulturowej różnorodności.

Artykuł wpisuje się zatem w kampanię, jaką zwolennicy "Podbeskidzia",
efemerycznego tworu wykreowanego na śląsko-małopolskim pograniczu przez
Edwarda Gierka, toczą przeciw tym, którzy identyfikują się ze śląskimi
tradycjami Cieszyna czy Bielska. Tekst pana Horowskiego dowodzi, że pierwszą
ofiarą owej kampanii jest zdrowy rozsądek.

www.raslaska.aremedia.net/index.php?option=com_content&task=view&id=130&Itemid=17



Temat: Polacy na Zaolziu(post napisal Bebokk)
Polacy na Zaolziu(post napisal Bebokk)
Wyniki spisu powszechnego w Czechach

Spis został przeprowadzony w 2001 roku.
Jego wyniki są dostępne na stronach czeskiego urzędu statystycznego.
W Czechach żyje m.in.około 52 000 Polaków.
I o nich chcę napisać.
Jeżeli chodzi o Polaków, to najwięcej mieszka ich ludnościowo w Trzyńcu (
6892 ), Karwinej ( 5250 ) i Czeskim Cieszynie ( 4260 ).
Procentowo najwięcej jest ich we wioskach na południe od Trzyńca ( Rekord –
Hradek-Gródek 42,77% ). Przeszło 20% Polaków mieszka w Gródku, Milikowie,
Koszarzyskach, Wendryni, Bukowcu, Łomnej Górnej i Dolnej, Boczanowicach,
Bystrzycy, Ropicy, Piosku, Nydku, Śmiłowicach, Stonawie, Nawsiu,
Olbrachcicach, Górnej Suchej, Ligotce Kameralnej, Chociebużu, Rzece,
Trzanowicach, Jabłonkowie.
Ludność mówiąca po polsku ( „po naszymu” ) na Zaolziu jest liczniejsza.
Według obliczeń czeskich wynosi ona około 120 000.
Dane te pochodzą z „Głosu Ziemi Cieszyńskiej” ( nr 28 z 11.7.2003 ).
Opracował je Tadeusz Siwek z Uniwersytetu Ostrawskiego.
Przed II wojną światową
była to podobna liczba, ale wtedy polską narodowość deklarowało około 80 000.
Bardzo najwięcej złego przed II wojną światową uczynili ślązakowcy Kożdonia,
którzy agitowali za Czechami i namawiali rodziców, aby posyłali dzieci tylko
do czeskich szkół.
Spadek po II wojnie światowej wynika jednak głownie z postępującej
asymilacji, z tego, że część ludności przyjmuje z wygody narodowość
czeską, bo Czesi rządzą i tak jest zwyczajnie łatwiej.
Pozostałe około 240 000 mieszkańców Zaolzia to Czesi etniczni.
Więcej niż połowa z nich przybyła na ten teren po 1945 roku.
To oni zdecydowanie dominują w miastach przemysłowych ( w Hawierzowie, na
85 000 mieszkańców jest 3% Polaków, w Karwinej 8%, w Orłowej 3,5%, w
Boguminie
3% ), w Czeskim Cieszynie Polaków jest oficjalnie 16%.
Jedynym posłem z Zaolzia jest Polak Marian Bielesz, z liberalnej Unii
Wolności.
Burmistrzem Czeskiego Cieszyna jest Polak Pan Sznapka.

Większe miasta na Zaolziu w 1930

Dane z 1930 z większych miejscowości na Śląsku
Cieszyńskim po czeskiej stronie :
Bogumin - 3188 m. ( 1756 Cz., 720 N., 449 Pl. )
Frysztat - 7124 m. ( 2686 Cz., 1362 N., 2385 Pl. )
Karwina - 21 263 m. ( 9025 Cz., 1329 N., 9339 Pl. )
Czeski Cieszyn - 10 554 m. ( 4420 Cz., 3269 N., 1466 Pl. )
Trzyniec - 5734 m. ( 2593 Cz., 930 N., 2109 Pl. )
Frydek - 11 889 m. ( 8975 Cz., 2284 N., 153 Pl. )




Temat: Polacy na Zaolziu według ostatniego spisu
Polacy na Zaolziu według ostatniego spisu
Wyniki spisu powszechnego w Czechach

Spis został przeprowadzony w 2001 roku.
Jego wyniki są dostępne na stronach czeskiego urzędu statystycznego.
W Czechach żyje m.in.około 52 000 Polaków.
I o nich chcę napisać.
Jeżeli chodzi o Polaków, to najwięcej mieszka ich ludnościowo w Trzyńcu (
6892 ), Karwinej ( 5250 ) i Czeskim Cieszynie ( 4260 ).
Procentowo najwięcej jest ich we wioskach na południe od Trzyńca ( Rekord –
Hradek-Gródek 42,77% ). Przeszło 20% Polaków mieszka w Gródku, Milikowie,
Koszarzyskach, Wendryni, Bukowcu, Łomnej Górnej i Dolnej, Boczanowicach,
Bystrzycy, Ropicy, Piosku, Nydku, Śmiłowicach, Stonawie, Nawsiu,
Olbrachcicach, Górnej Suchej, Ligotce Kameralnej, Chociebużu, Rzece,
Trzanowicach, Jabłonkowie.
Ludność mówiąca po polsku ( „po naszymu” ) na Zaolziu jest liczniejsza.
Według obliczeń czeskich wynosi ona około 120 000.
Dane te pochodzą z „Głosu Ziemi Cieszyńskiej” ( nr 28 z 11.7.2003 ).
Opracował je Tadeusz Siwek z Uniwersytetu Ostrawskiego.
Przed II wojną światową
była to podobna liczba, ale wtedy polską narodowość deklarowało około 80 000.
Bardzo najwięcej złego przed II wojną światową uczynili ślązakowcy Kożdonia,
którzy agitowali za Czechami i namawiali rodziców, aby posyłali dzieci tylko
do czeskich szkół.
Spadek po II wojnie światowej wynika jednak głownie z postępującej
asymilacji, z tego, że część ludności przyjmuje z wygody narodowość
czeską, bo Czesi rządzą i tak jest zwyczajnie łatwiej.
Pozostałe około 240 000 mieszkańców Zaolzia to Czesi etniczni.
Więcej niż połowa z nich przybyła na ten teren po 1945 roku.
To oni zdecydowanie dominują w miastach przemysłowych ( w Hawierzowie, na
85 000 mieszkańców jest 3% Polaków, w Karwinej 8%, w Orłowej 3,5%, w
Boguminie
3% ), w Czeskim Cieszynie Polaków jest oficjalnie 16%.
Jedynym posłem z Zaolzia jest Polak Marian Bielesz, z liberalnej Unii
Wolności.
Burmistrzem Czeskiego Cieszyna jest Polak Pan Sznapka.




Temat: 65. rocznica zajęcia Zaolzia
Otwarte rany Zaolzia

... ciąg dalszy

Zbliżamy się do historycznego mostu nad graniczną rzeką w czeskim Cieszynie,
którą Czesi nazywają Olszą, a Polacy Olzą. Aż do roku 1920, kiedy to jednolite
dotąd miasto śląskie podzieliła granica państwowa, przez most co pół godziny
przejeżdżał tramwaj. - W październiku 1938 r. przechodziły tędy na mocy
ultimatum mego imiennika, ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, polskie
jednostki - mówi historyk Beck. Jak się okazało po przebadaniu drzewa
genealogicznego, wywodzi się on z tego samego rodu co ten zmarły w 1944 r.
polityk. - Ale jest to naprawdę dalekie pokrewieństwo z wielkim europejskim
rodem szlacheckim Becków - dodaje z uśmiechem historyk. Ziemia cieszyńska jest
krainą paradoksów, których trudno by szukać gdzie indziej w Czechach.

* * *

Rok 1938 na ziemi cieszyńskiej - co mówią Czesi?

Księstwo Cieszyńskie zalicza się do pozostałości Górnego Śląska, utraconego po
roku 1742 przez habsburżankę Marię Teresę w wojnach z Prusami. Wielonarodowy
skrawek ziemi o powierzchni 2,2 tys. kmkw. po kryzysie i krótkiej wojnie w
latach 1918-1920 rozdzieliły między siebie Czechosłowacja i Polska.

Od wiosny 1938 r. zarówno przedstawiciele mniejszości polskiej jak i Warszawa
domagali się pełnej autonomii dla czechosłowackiej ziemi cieszyńskiej.
Niemieckie i proniemieckie siły na ziemi cieszyńskiej żądały plebiscytu.

- Polska mniejszość jest zdecydowana postawić żądanie poprawy jej sytuacji w
republice poprzez akt prawny zapewniający takie swobody autonomiczne, które
nie tylko uchroniłyby Polaków w Czechosłowacji przed dalszym wynaradawianiem,
lecz również umożliwiły przywrócenie własności ziemi, którą im w roku 1920
odebrano - mówił na przykład 28 marca 1938 r. w czeskim parlamencie poseł Wolf
ze Związku Polaków w Republice Czechosłowackiej. Inny polski poseł, komunista
Śliwka, kontrował wówczas: Tam gdzie stanie stopa pana Wolfa i jego
wspólników, trawa nie rośnie przez siedem lat. Program autonomii przedstawiony
tu przez posła Wolfa jest wierną kopią tego, co głosi i pisze Konrad Henlein.
(Henlein przewodził tzw. Niemcom Sudeckim, dążącym do oderwania od
Czechosłowacji terenów zamieszkanych przez mniejszość niemiecką.




Temat: Twarzą w stronę gór
Twarzą w stronę gór
radnego p.drJ.okrzesika, cieszyniacy znają już od dawna i to z tej gorszej
strony.Pamietają jak to z p.grazyną staniszewską za wszelką cenę i różnymi
metodami nakłaniali mieskańców " księstwa cieszyńskiego do przystąpienia do
woj,krakowskiego. Jak sam mowi, ziemia cieszynka nalezy i należała do śląska,
w okresie do panowania habsburgów do sląska austriackiego a niektórzy
historycy uważają ,ze do górnego śląska.nasi : dziadowie " na pytanie kim
jesteś zawsze mówili wpierw - ślązokiem a potem polokiem .podobnie jak
mieszkańcy bawarii - jestem bawarczykiem a potem niemcem.wiadomo,ze 'Księstwo
cieszyńskie nigdy nie było pod zaborem atriackim ale cześcią austrii/ patrz
historia wojen śląskich między prusami i austria./teraz ziemia cieszyńska jest
podzielona politycznie ale nie geograficznie i społecznie. Państwo czeskie
składa sie z czech, moraw o śląska.w herbie państwowym znajdują sie 2 lwy
czeskie, orzeł morawski i orzeł śląski czyli oficjalnie uznaje sie istnienie
Śląska / nie jako województwa/ i narodu.P. okrzesik w swoim " podsumowaniu"
dyskusji nawołuje do rzetelnej bez chamstwa, arogancji, ataków itd.a co on mówi
w wywiadzie red. ewy furtak ? cytuję: "najsilnijeszym motywem jest radykalna
niechęć do polskości i do polskości wogóle". Obraża tym stwierdzeniem całe
pokolenia mieszkańcow śląska, którzy walczyli w 3 powstaniach śląskich o polskę
na tych ziemiach, chyba coś z historią nie tak panie radny ! a jakie flagi
powiewieją w rekach kibiców na sląskich stadionach polskie czy śląskie ?!
a jakim językiem operował okrzesik i jego koleżanka g.staniszewska w dyskusji w
gazecie wyborczej w stosunku do p.Smolorza i p. Gorelika ?! wstytd . po tym
widac ,że pan nie jest tu stella czyli slązakiem.narzeka pan, że katowice nie
będa dbały o B-B. a jak B-B dbało o inne miasta gdy było stolica województwa a
m.in o cieszyn. przerwano budowe drogi expresowej do BB na granicy cieszyna, a
wszelkie firmy przeniesiono do BB by tam budowały drogi, mosty itd. dopiero
teraz gdy jesteśmy w woj. ŚLĄSKIM DROG JEST PRAWIE GOTOWA i można do BB
dojechac w 15 min.Był pan posłem , senatorem i co pan dla tej sprawy
zrobił ??? .narzeka pan , ze nie ma w BB mediow, ciekawe,,,ze bielskie gazet
można kupic w cieszynie / kronika, glos/ a stacje radiowe z bielska też u nas
sluchac/ może ma pan stare radio i nie odbiera ? pytanie do p. dlaczego Ziemia
żywiecka wybrała Śląsk a nie krakusów ? z powodów czysto ekonomicznych, prosze
ich zapytac.mało mnie interesuje do jakiej grupy narodowej czy spolecznej się
pan przyznaje i bardzo dobrze, ZE NIE DO ŚLĄSKIEJ. HEJ



Temat: Józef KOZDON =bohater?patryjota?zdrajca?kanalia?
POLSKO "historiografia"..............

www.zaolzie.org/zaolziearchiwum/biuletyn2/biuletyn20040223.htm
Historycznie zjawisko ślązakowszczyzny zrodziło się na pograniczu przenikającej
się na Śląsku Cieszyńskim kultury polskiej, niemieckiej i czeskiej. Przywódcą
ruchu ślązakowskiego był polski nauczyciel Józef Kożdoń (1873-1949), urodzony w
miejscowości Leszna Górna, niedaleko Cieszyna. Początkowo przyznawał się tak
gorliwie do polskości, że miejscowi Niemcy nazywali go polskim agitatorem.
Niestety, był to człowiek o ograniczonej inteligencji, żądny władzy i sławy,
zarozumiały, tchórzliwy i niestały w zasadach i przekonaniach. Niemcy
zorientowali się szybko w jego mentalności. Zaczęli go wabić i schlebiać jego
ambicjom. Ożeniwszy się z Niemką uległ całkowitej germanizacji. Przy
niemieckim poparciu założył w 1909 roku w Skoczowie Śląską Partię Ludową,
której zapleczem był istniejący już wcześniej Związek Ślązaków (Bund der
Schlesier), zaś jej antypolską trybuną tygodnik „Ślązak”. Kożdoń głosił
antypolskie hasła separatystyczne pod demagogicznym zawołaniem „Śląsk dla
Ślązaków”, co wywoływało ogromny sprzeciw nie tylko rodzimej inteligencji, lecz
także szerokich warstw prostego ludu śląskiego. O polskości oraz postawie tego
ludu świadczyła choćby kilkudziesięciotysięczna manifestacja w październiku
1918 w Cieszynie, opowiadająca się za przynależnością Ziemi Cieszyńskiej do
odradzającej się Polski (patrz zdjęcie na str. 2). Kożdoń popierał w tym czasie
akcję germanizacyjną na Śląsku, programowo odcinając się od Polski i Polaków
oraz ich dążeń narodowych. W wojnie czesko-polskiej w r. 1919 wystąpił
przeciwko Polsce, uczestnicząc w agitacji za Czechosłowacją. W 1921 roku udał
się do czeskiego prezydenta Masaryka w celu uzyskania niemieckiej autonomii dla
Zaolzia. Nie spotkał się oczywiście z poparciem władz czeskich dla tej idei,
ale głosami Niemców i ślązakowców został wybrany burmistrzem zaolziańskiej
części Cieszyna i pełnił tę funkcję aż do powrotu Zaolzia do Polski. W r.
1938, po przejęciu Zaolzia przez Wojsko Polskie, został usunięty z tej
funkcji, a jego partia, popierająca niemieckich faszystów, została rozwiązana.
W latach II wojny światowej „za zasługi dla niemczyzny” został za aprobatą
samego Hitlera mianowany honorowym obywatelem Cieszyna. Po wojnie, dzięki
opiece czeskich narodowych socjalistów udało mu się uniknąć procesu za
kolaborację z Niemcami. Zmarł w r.1949 w Opawie.




Temat: Wojna polsko-czeska
Sporo o tym na stronie
www.ketrzyn.ordynariat.opoka.org.pl/documents/HISTORIA/wpoc.htm

Pozwolę sobie zacytować:
"Sprawa zabezpieczenia granicy południowej miała szczególne znaczenie z uwagi
na fakt, że granica z Czechosłowacją była nie w pełni uregulowana, co
powodowało nieporozumienia i kontrowersyjne stanowiska obu stron wobec
niektórych spornych obszarów przygranicznych w rejonie Śląska Cieszyńskiego,
Ziemi Kłodzkiej i Raciborskiej.

Władze Czechosłowacji stosując metodę faktów dokonanych wzorem z 23.I.1919 r.
[26] wysłały 10.VI.1945 r. jednostki wojskowe wzmocnione czołgami na tereny
powiatu raciborskiego, zajmując m.in. stację kolejową Chałupki położoną na
linii Bogumin-Racibórz.[27] Kierujący akcją oficer czechosłowacki nie ukrywał,
że zamierza obsadzić tereny aż do Odry. Wraz z wojskami pojawili się także
czescy kolejarze.[28] W następnych dniach milicja czeska korzystając z faktu
braku ochrony granicy weszła na głębokość 10-12 km w granice Dolnego Śląska,
zajmując szereg miejscowości w powiecie kłodzkim i bystrzyckim. 15 czerwca 1945
roku do Kłodzka wjechał czeski pociąg pancerny[29]. Na obszarach zaolziańskich
władze Czechosłowacji jednostronnie ustanowiły swoją administrację, prowadząc
jednocześnie politykę represji i szykan wobec ludności polskiej.

W tej niezwykle skomplikowanej i napiętej sytuacji na polecenie Prezydenta
Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta, minister obrony narodowej i naczelny
dowódca WP rozkazem operacyjnym nr 00333/OP z dn. 12.VI.1945 r.[30] nakazał
dowódcy 1 korpusu pancernego gen. bryg. Józefowi Kimbarowi obsadzić odcinek
granicy polsko-czecho-słowackiej z roku 1937 od Prudnika do Cieszyna. „Oddziały
czeskie – głosił rozkaz – które przekroczyły tę linię okrążyć i rozbroić
możliwie bez przelewu krwi”.




Temat: Walczylibyście dziś o Polskę gdyby ją zaatakowano?
Konformizm prowadzi do zguby
40. rocznica najazdu na Czechosłowację (21 VIII 2008)

Oddali życie w obronie niepodległości i wolności:

+ Jan Palach- Czech, męczennik, dokonał w proteście samospalenia;

+ Ryszard Siwiec- Polak, męczennik, dokonał w proteście samospalenia.

Wielki kombinat, Huta im. Lenina w Krakowie, zatrudniał w 1968
roku ponad 30 tys. pracowników. Byłem jednym z nich i jako inżynier
pracowałem wtedy w TA (Ośrodek Mechanizacji i Automatyzacji).
Któregoś dnia z początku okresu tamtego czasu hańby na spędzie-
masówce odczytano rezolucję popierającą nasze uczestnictwo w inwazji
na Czechoslowację. Przez podniesienie ręki w przeprowadzonym
publicznie głosowaniu zaprostestowałem, wyrażąjąc sprzeciw. Był
jedynym. W "Glosie Nowej Huty"- miejscowej gazecie- pryncypialnie
wystawiono mi cenzurkę za ten występek: Młody, dobrze zapowiadający
się inżynier dał pokaz swojej nieodpowiedzialności
obywatelskiej, ..., swym występkiem dał zły przykład, negatywnie
oddziaływał na świadomość polityczną robotników,..., taka postawa
jest niewybaczalna, itd. Miałem potem przekichane na wiele lat.
W dzisiejszej prasie (GW) wywiadu udzielił pułkownik , uczestnik
inwazji.

Pan pułkownik daje w tym wywiadzie fałszywy obraz tamtych czasów.

Społeczeństwo polskie było świadome tych wydarzeń i miało własny ich
osąd, inny niż to sugeruje pułkownik- hedonista. Za wyrażanie prawdy
i swojego odrębnego stanowiska oraz postępowanie zgodne z własnym
sumieniem trzeba było potem słono płacić. Tych niepokornych
wpychano na margines życia spolecznego, niszczono psychicznie i
fizycznie. Liczyć się należało też z zagrożeniem lub utratą życia.
Tak było ze mną.
Dziś pułkownik żyje sobie wygodnie z wysokiej emerytury i chełpi
się w tym wywiadzie oczestnictwem w tamtej "wyprawie".
Piękna jest ziemia cieszyńska. Bliskie mi są związki z kulturą
tego rejonu. Dumny jestem, że pochodzę stamtąd. Miałem przyjaciół,
a nawet rodzinę w Czechach. Stąd szczególnie boleśnie przeżyłem nasz
udział w tej inwazji. Potem gdy tylko zaszła okazja ku temu, zawsze
przepraszałem moich znajomych Czechów za polską interwencję zbrojną.
Powiem szczerze- nie znoszę wojskowych. Niektórzy byli nawet moimi
studentami, chcącymi "dorobić" do szarży wojskowej tytuł inzyniera.
Ich intelekt zawierał się w przedziale o rozpiętości tak jak w owym
w definicji limes; to jest moja ocena, może nazbyt surowa, ale
fakty niezbicie ją potwierdzają, jak chociażby treść wypowiedzi
wymienionego już pułkownika.




Temat: Węgry przepraszają za udział w zdławieniu Prask...
Protestowałem i przepraszałem
40. rocznica najazdu na Czechosłowację (21 VIII 2008)

Oddali życie w obronie niepodległości i wolności:

+ Jan Palach- Czech, męczennik, dokonał w proteście samospalenia;

+ Ryszard Siwiec- Polak, męczennik, dokonał w proteście samospalenia.

Wielki kombinat, Huta im.Lenina w Krakowie, zatrudniał w 1968
roku ponad 30 tys. pracowników. Byłem jednym z nich i jako inżynier
pracowałem wtedy w TA (Ośrodek Mechanizacji i Automatyzacji). Na
spędzie- masówce odczytano rezolucję popierającą nasze uczestnictwo
w inwazji na Czechoslowację. Przez podniesienie ręki w
przeprowadzonym publicznie głosowaniu zaprostestowałem wyrażąjąc
sprzeciw. Był jedynym. W "Glosie Nowej Huty"- miejscowej gazecie-
pryncypialnie wystawiono mi cenzurkę za ten występek: Młody, dobrze
zapowiadający się inżynier dał pokaz swojej nieodpowiedzialności
obywatelskiej, ..., swym występkiem dał zły przykład, negatywnie
oddziaływał na świadomość polityczną robotników,..., taka postawa
jest niewybaczalna, itd. Miałem potem przekichane na wiele lat.
W dzisiejszej prasie wywiadu udzielił pułkownik , uczestnik
inwazji.

Pan pułkownik daje w tym wywiadzie fałszywy obraz tamtych czasów.

Społeczeństwo polskie było świadome tych wydarzeń i miało własny ich
osąd, inny niż to sugeruje pułkownik- hedonista. Za wyrażanie prawdy
i swojego odrębnego stanowiska, zgodnego z zasadami postępowania
etycznego trzeba był potem słono płacić i cierpieć. Tych
niepokornych niszczono psychicznie i materialnie. Liczyć się
należało też z zagrożeniem lub utratą życia. Tak było ze mną.
Dziś pułkownik żyje sobie wygodnie z wysokiej emerytury i chełpi
się w tym wywiadzie ze swojego oczestnictwa w tamtej "wyprawie".
Ja, wywodzący się z ziemi cieszyńskiej, jak tylko zaszła okazja
ku temu, zawsze przepraszałem moich znajomych Czechów za polską
interwencją zbrojną. Powiem szczerze- nie znoszę wojskowych.
Niektórzy byli nawet moimi studentami, chcącymi "dorobić" do szarży
wojskowej tytuł inzyniera. Byli oni w pełni limes- taka ich moja
ocena.

A.B. Kraków



Temat: Masowy grób Niemców w Malborku
Kacap z pomagierem jełopem na Zaolziu
Minęła 40.rocznica najazdu hunów na na mały kraj.

Wielki kombinat, Huta im. Lenina w Krakowie, zatrudniał w 1968
roku ponad 30 tys. pracowników. Byłem jednym z nich i jako inżynier
pracowałem wtedy w TA (Ośrodek Mechanizacji i Automatyzacji).
Któregoś dnia z początku okresu tamtego czasu hańby na spędzie-
masówce odczytano rezolucję popierającą nasze uczestnictwo w inwazji
na Czechoslowację. Przez podniesienie ręki w przeprowadzonym
publicznie głosowaniu zaprostestowałem, wyrażąjąc sprzeciw. Był
jedynym. W "Glosie Nowej Huty"- miejscowej gazecie- pryncypialnie
wystawiono mi cenzurkę za ten występek: Młody, dobrze zapowiadający
się inżynier dał pokaz swojej nieodpowiedzialności
obywatelskiej, ..., swym występkiem dał zły przykład, negatywnie
oddziaływał na świadomość polityczną robotników,..., taka postawa
jest niewybaczalna, itd. Miałem potem przekichane na wiele lat.
W dzisiejszej prasie (GW) wywiadu udzielił pułkownik , uczestnik
inwazji.

Pan pułkownik daje w tym wywiadzie fałszywy obraz tamtych czasów.

Społeczeństwo polskie było świadome tych wydarzeń i miało własny ich
osąd, inny niż to sugeruje pułkownik- hedonista. Za wyrażanie prawdy
i swojego odrębnego stanowiska oraz postępowanie zgodne z własnym
sumieniem trzeba było potem słono płacić. Tych niepokornych
wpychano na margines życia spolecznego, niszczono psychicznie i
fizycznie. Liczyć się należało też z zagrożeniem lub utratą życia.
Tak było ze mną.
Dziś pułkownik żyje sobie wygodnie z wysokiej emerytury i chełpi
się w tym wywiadzie oczestnictwem w tamtej "wyprawie".
Piękna jest ziemia cieszyńska. Bliskie mi są związki z kulturą
tego regionu. Dumny jestem, że pochodzę stamtąd. Miałem przyjaciół,
a nawet rodzinę w Czechach. Stąd szczególnie boleśnie przeżyłem nasz
udział w tej inwazji. Potem gdy tylko zaszła okazja ku temu, zawsze
przepraszałem moich znajomych Czechów za polską interwencję zbrojną.
Powiem szczerze- nie znoszę wojskowych. Niektórzy byli nawet moimi
studentami, chcącymi "dorobić" do szarży wojskowej tytuł inzyniera.
Ich intelekt zawierał się w przedziale o rozpiętości tak jak w owym
w definicji limes ( np. ilorazu różniczkowego funkcji); to jest
moja ocena, może nazbyt surowa, ale fakty niezbicie ją
potwierdzają, jak chociażby treść wypowiedzi wymienionego już
pułkownika.




Temat: Cenzura Slonskiego Jenzyka
Cenzura Slonskiego Jenzyka
Pani Maria Pańczyk z Radia Katowice jest autorką program,u - rywalizacji
pt. „Po naszymu, czyli po śląsku". Rozpoczęty spontanicznie przed laty, w tym
roku miał 10-tą edycję.
Rywalizacja polega na ustnym przedstawieniu swojego tekstu w dialekcie - języku
śląskim, ale uwaga! z pewnym ograniczeniem. Tzw. germanizmy są niechętnie
widziane i niepozwalają na zajęcie czołowego miejsca. Jury konkursowe,
właściwie niezmienne od 10-ciu lat w składzie: polonista prof. Uniwersytetu
Wrocławskiego Jan Miodek, dalej prof. polonista prof. Uniwersytetu Opolskiego i
senator pani Dorota Simonides (wydaje się, że najlepiej nadawałaby się ze swoim
głosem do jodłowania w Tyrolu), oraz doktor honoris causa tegoż Un Op.,
reżyser, publicysta warszawiok? - Senator Kazimierz Kutz, pilnują
by „germanizmy" odprawiać z niczym I-sze miejsce w rywalizacji wycenione
zostało przez organizatora na 25 tysięcy zł/Pl.
Równocześnie Radio Katowice otrzymało dla równowagi" zadanie zlecone
pt. „Dyktando polskie" pod egidą red. Krystyny Bochenek, ono też zostało
docenione przez Centralę - uwaga! na 35 tysięcy zł/Pl - zadanie realizowane
również 10-ty raz w Katowicach nigdy nie zagrożone (odwrotnie; „Po naszymu..."
miało już nie być!)
Katowiczcyzna - bo przecież to żaden Śląsk, musi skłodać powinność ze swojej
podległości, a prof. Miodek, prof. Simonides szczególnie zabiegają
by „germanizmów" - nie było w tekstach.
Laureatka tegoroczna z powodu użycia jakby germanizmów w swoim tekście, w roku
ubiegłym została przez w.w. jurorów cofnięta na drugie miejsce i nie było
nagrody. Ale pani magister romanistyki Betina Zimończyk z Rybnika łatwo nie
zrezygnowała z 25 tysięcy złotych (samochodu „Italiano") i w tym roku (2001)
przedstawia tekst narodowo-katolicki, wyraźnie też odżegnała się od germanizmów
(szranku itp.) oraz wtrącając negatywmną opinię na temat Unii Europejskiej - w
pełni zadowoliło profesorów, polonistów, centralę wszechpolską. W sali Domu
Muzyki i Tańca w Zabrzu odczytano też list arcybiskupa katowickiego Damiana
Zimonia, a do programu musiała być kapela warszawsko i lwowsko.
Natomiast pan Tadeusz Wojacki emeryt kolejowy magister ekonomii z Kończyc
Małych na ziemi cieszyńskiej kiery zaś godoł piyknóm gworóm o fojermonach co
chcieli kupić sikowka, a po dotacja pojechali do Kajzera Josepha do Wiednia -
to od tej polskij trójcy: Miodek, Simonides, Kutz - chyba za kara, że
przipomnioł te stare dobre czasy - dopiyro III-ci miejsce dostoł. Dlo mnie, to
On był najlepszy!




Temat: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu
> Mam jedne pytanie Erik, nie wiesz czy kożdoniowcy startowali w
> okręgu nr 6 i jaki uzyskali tam wynik? Piszesz, że Michejda pokonał tam
> Kunickiego a więc kożdoniowcy w najlepszym wypadku zajęli tam 3 miejsce. Coś
> cieniutko.

Gdybyś mnie zapytał 2 lata temu, pewnie bym wiedział. Dziś mi się to wszystko
jakoś tak zatarło już w pamęci, a notatki mam jednak dość skąpe :-(
Prawda jest też taka że jak na razie nie ma żadnego godnego uwagi opracowania
dot. historii politycznej Śląska Cieszyńskiego na przełomie XIX/XX wieku. Gdyby
z tego był chleb, sam bym się tym zajął ;-)

Coś na ten temat powinno być tu:

- A. Stępniak, Kwestia narodowa a społeczna na Śląsku Cieszyńskim pod koniec
XIX i w początkach XX wieku (do 1920 roku), Katowice 1986

- W. Zabawski, Droga do Ziemi Obiecanej. Ruch narodowy na Śląsku Cieszyńskim i
udział w nim ewangelików (1848-1920), Cieszyn 1934

- P. Dobrowolski, Pismo ślązakowskie - tygodnik "Ślązak" (1909-1923),
w: "Zaranie Śląskie", zeszyt 2/1970

- E. Grim, Skąd się wzięła "ślązakowszczyzna" na Śląsku ?, w: "Świat
Słowiański", tom I/1913

- K. Nowak, Ruch kożdoniowski na Śląsku Cieszyńskim, w: "Regionalizm a
separatyzm - historia i współczesność. Śląsk na tle innych obszarów, Katowice
1995

- A. Szefer, Współpraca tzw. Ślązakowców z Niemcami na Śląsku Cieszyńskim (1910-
1938), w: "Zaranie Śląskie", zeszyt 2/1963

- "Gwiazdka Cieszyńska", "Dziennik Cieszyński"

Wszystkie te pozycje na pewno są w Książnicy Cieszyńskiej i w Jagiellonce.

Prawdą jest że kożdoniowcy nie stanowili większego zagrożenia dla polskiego
obozu narodowego. Jako takie sukcesy odniósł Kożdoń jedynie wśród ewangelików i
bogatych chłopów. Kożdoń wygrywał tylko tam gdzie obowiązywał cenzus majątkowy.
Po prostu część konserwatywnych bogatych chłopów chciała za wszelką cenę
utrzymania status quo, i doszli do wniosku że program Kożdonia im to zapewni. A
Kożdoń umiejętnie podsycał ich antypolskie fobie, strasząc że wraz z nastaniem
Polski przyjdzie na Śląsk "galicyjska bieda".

Prawdą jest też to, że Kożdoń kanalią był. Głosił co prawda słuszny program
wyjścia ponad podziały narodowe i wierności cesarzowi, ale sam wysługiwał sie
niemieckim nacjonałom. Szkoda, tym bardziej że historia przyznała mu jednak po
części rację. Monarchia habsburska bez wątpienia był lepszym państwem niż II
RP, PRL, czy III RP-UE. Kożdoń to jednak przewidział, trzeba mu to przyznać.



Temat: Pomysły na Cieszyn i Śląsk Cieszyński
Wymyślanie dziś wielkich projektów rozwoju ziemii cieszyńskiej jest stawianiem
wszystkiego do góry nogami. Generalnie chodzi o to, że nie istnieje sugerowana
przez kolegę zależność - dobry program - szybki rozwój. To jest mit.

Czego potrzebuje Śląsk Cieszyński ? Tego co cała Polska. Wolności
gospodarczej.
Gospodarki wolnorynkowej. Dopiero wtedy wzrasta zamożność obywateli, a to jest
niezbędny warunek rozwoju całego regionu i kraju. Urzędnicy nie są nam tutaj
do
niczego potrzebni.

Dać ludziom wolność i włąsność - oto program. Reszta dokona się sama,
spontanicznie, bez dzielenia funduszy przez urzędniczą brać w gmachach
Brukseli, Warszawy, Katowic, Cieszyna.

Wszystkich którzy chcą zrobić coś dobrego dla Śląska Cieszyńskiego wzywam
przede wszystkim do działania na rzecz rozkucia socjalistycznych kajdanów
pętających wszelką inicjatywę mieszkańców naszej (i nie tylko naszej) ziemi.
Uwierzmy w ludzi i dajmy im kapitalizm - niech to będzie nasz "Pomysł na
Cieszyn i Śląsk Ciezyński".

Racja jeszcze żadna nawet najlepsza księżka nie sprawiła że PKB wzrósł choćby
o 0,1% a ludziom żyło się lepiej :-)
Ważne żeby umieć swoją wizję rozwoju wdrożyć i konsekwentnie realizować a to
przynosi efekty przykłady można mnożyć od miast i regionów w EU przez inne
kraje świata a na największych koncernach świata koncząc.
Oczywiście można się obrażać na rzeczywistość ale żyjemy w państie unitarnym,
którego konstytucja odnosi się do wartości chrześcjanskich a 91% obywateli
uznaje się za rzymskichkatolików, którego to kościała nauka społeczna głosi
zasady solidaryzmu i subsydiarności a nie egoizmu i prywaty. Ta wredna EU
wreszcie to dzieło kolejnych ekip chrześcjańskich demokratów którzy opierając
się na swych wartościach wdrożyli zasady subsydiarności i solidaryzmu pańśtw i
narodów w wymiarze europejskim.Europa to nie Ameryka i mimo że rozpoczyna się
właśnie bezprecedensowy proces demontażu państwa opiekunczego i likwidacji
wielu obciążeń socjalnych to te die zasady pozostaną dominantą działań
europejczyków bo tylko taka polityka umożliwia równomierny i zrównoważony
rozwój państw, regionów i wszystkich grup społecznych.



Temat: ## ŚLĄSKA GRABIEŻ PODBESKIDZIA ####
Gość portalu: ludek z Cieszyna napisał(a):

> Zgadzam się z tobą i dlatego Wadowic i Kęt nie włączono do woj. Śląskiego
> tylko do Małopolskiego. A Bielsko bo z niego jesteś jest i historycznie ,
> geograficznie i etnicznie związane z Śląskiem bo przeciez lezy na Śląsku
> Cieszyńskim. To jako mieszkaniec powinieneś wiedzieć i napewno wiesz (nie co
> inaczej wygląda sprawa z Żywcem ale to inna sprawa). Jak mi nie wierzysz a
(bo
> nie musisz) to odsyłam cię do tematu "czym jest Podbeskidzie" do kolesia
Jurka
> i Belfra. po za tym jak wpiszesz w wyszukiwarce na onecie słowo górale to
> znajdzie ci definicje i ich podział. Znajdziesz tam min górali śląskich czyli
> mieszkańców Beskidu Śląskiego. A zresztą mniejsza oto, ale tytuł tematu to mi
> sie bardzo niepodoba.Jako mieszkaniec Podbeskidzia bo jestem z Cieszyna
jestem
> również Ślązakiem (chyba wiesz czemu-Śląsk Cieszyński)tak samo jak Wisła,
> Skoczów, Ustroń, Szczyrk czy twoje miasto Bielsko. I dlatego to ta GRABIEŻ to
> mi sie bardzo nie podoba. Bo Grabież była by wtedy gdyby cały Śląsk Cieszyńki
> (czyli wszystkie te 5 miast które wcześniej wymieniłem włączono by do
> Małopolski!!! jest ich więcej ale ja ograniczyłem się tylko do niektórych.
> Pozdrawiam i nie kłóćmy sie o to.

Szanowny Ludku, z uporem używasz nazwy Bielsko na określenie miasta Bielsko-
Biała. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że fałszujesz w ten sposób nie tylko
historię tej ziemi, ale i jej teraźniejszość. Bielsko historycznie rzecz biorąc
jest częścią Śląska Cieszyńskiego (tu by sie jeszcze przydał wykład o różnicach
między austriackim Śląskiem Cieszyńskim a pruskim Górnym Śląskiem, ale to kiedy
indziej), ale druga część miasta, czyli Biała to czysta historyczna Galicja.
Miasto Bielsko-Biała powstało z połączenia tych dwóch miast i tradycji,
bielszczanie są z tego dumni i nawet herb mamy na dwóch tarczach, żeby tę
dwoistość podkreślić i nie zamazywać loalanej tożsamości. Dla bielszczan to
sprawy oczywiste, ale dla różnych ludków z zewnątrz to pewnie wiedza z kosmosu.
Nie obraź się, ale albo o tym nie wiesz (wtedy nie zabieraj głosu) albo używasz
wykastrowanej nazwy specjalnie żeby uzasadnić swoją "śląską" ideologię
pomijając to co nie pasuje do z góry przyjętej tezy o "śląskości" Podbeskidzia
i BB. dopóki propagandziści "śląskości" będą uzywać nieuczciwych historycznie i
społecznie argumentów, będą budzić agresję w ludziach, którzy mieszkając tu od
pokoleń mają prawo do swojej własnej tożsamości i niekoniecznie chcą się czuc
Ślązakami. Pozdrawiam, jo




Temat: Ciesznianka
Ciesznianka
legenda o tym skad ten kwiatek sie wzial - piekna i "lzawa" moze napiszemy
cos bardziej "RADOSNEGO"?
a tak przy okazji to juz zakwitla, nawiasem wiecie gdzie jeszcze rosnie
(dziko) cieszynianka POZA Cieszynem? - no i gdzie rezerwat?

tu tekst i link:

W trzech rezerwatach w Cieszynie zakwitła właśnie cieszynianka wiosenna,
rzadki kwiat o bladozielonych płatkach. W Cieszynie chcą ją wykorzystać do
promocji miasta, ale mają problem ze zdobyciem nasion.
Ten chroniony kwiat o pięknych, bladozielonych płatkach rośnie w Polsce na
Pogórzu Karpackim i przyległych nizinach. Przywędrował do nas z Alp. To jedna
z nielicznych roślin z epoki polodowcowej, która zachowała się w pierwotnej
formie. Inaczej o pojawieniu się cieszynianki mówią w samym Cieszynie. Według
miejscowej legendy podczas wojny 30-letniej ranny, umierający szwedzki
żołnierz, zakochany w pięknej mieszkance Cieszyna, poprosił ją, by na jego
grobie wysypała woreczek ojczystej ziemi, który miał ze sobą. Potem - jak
głosi legenda - właśnie na grobie żołnierza po raz pierwszy wyrosły te
tajemnicze kwiaty.

W biurze promocji i informacji cieszyńskiego Urzędu Miejskiego wpadli na
pomysł, by oryginalny kwiatek stał się jedną z pamiątek z miasta. Wymyślili,
że turyści będą ją mogli kupić w małych doniczkach. Okazuje się jednak, że
nie jest to takie proste.

- Problem w tym, że w całej Polsce nie można kupić nasion cieszynianki.
Znaleźliśmy je jedynie w Anglii, ale to zbyt daleko. Będziemy jednak szukać
dalej, bo szkoda byłoby rezygnować z tego pomysłu - mówi Renata Karpińska,
szefowa cieszyńskiego biura promocji i informacji.

link: miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,1998150.html




Temat: Połączyć Podbeskidzie w woj. śląskim.
Gość portalu: wikin1 napisał(a):

> nie wypiera, ale raczej nowa nazwa się lepiej przyjmuje,
> lepiej bo obejmuje większy obszar, a bb zajęło pozycję cieszyna

Nie zgodzę się. Nowa nazwa przybiera kształt "werbalnej inkorporacji", jak
trafnie zauważyli to twórcy strony Bractwa Cieszyńskiego.
www.ksiestwocieszynskie.republika.pl/apel.html

> no wybacz, ale jeżeli jedno słowo wystarczałoby do zatarcia różnic, to marne
> podstawy kulturalne obu regionów

Wikin, powtórzę to co powyżej. Tu chodzi o ciagłe uzywanie tej błędnej nazwy. I
nie chodzi o ilość słów, czy liter, lecz o medialne lansowanie tego pomysłu.
"gdyby nie brać pod uwagę aspektów historyczno-geograficznych, to z łatwością
możnaby nazwać kraj nad Wisłą Podbałtykiem albo Nadwiślem, a nie Polską, i nikt
nic nie mógłby powiedzieć. Całe szczęście wszelkie nazwy, a tym bardziej
nazwy regionów, mają swoje podłoże historyczne bądź geograficzne i przyjęte są
jako zwyczajowe."
republika.pl/podbeskid/

> tak naprawdę, gdyby nie było podbeskidzia to śląsk ciesz. byłby dla
wszystkich
> po prostu (górnym) śląskiem takim samym jak katowice, a nawet sosnowiec i
> częstochowa,

I tu się mylisz. Śląsk wbrew pozorom i stereotypom nie jest jednolitą krainą.
Poczucie odrębności na dzisiejszym Śląsku Cieszyńskim od "pruskich" kuzynów
miała miejsce dobre 100 lat przed wymysleniem owej "zbawiennej" nazwy. Cóż, nie
kto inny jak Cesaroki wymyśliły mającą dziś pejoratywne znaczenie
nazwę "Hanysy". Podobne różnice były i po częśći są nadal w innych częściach
Górnego Śląska, np. relacje Opola i Katowic.

>zaś żywiecczyzna albo śląskiem albo małopolską, a może dla
> niektórych podhalem nawet

Pamietam głosy ludzi z Żywca na tym forum podkreślających silne związki z
Małopolską. I nie będę im zaprzeczał.

> nie trzeba, ale my nie mówimy o stworzeniu i promowaniu nazwy, tylko o nazwie
> już istniejącej, i w miarę dobrze rozpoznawalnej, więc po co z nią walczyć ?

Walczyć, mocne słowo, po prostu nie uzywać, a to dlatego że zabija ona
tożsamość tych ziem i raczej jest przejawem braku tożsamości regionlnej i
kulturowej.
W czasach kiedy pomorskie miasta Szczecin i Gdańsk odnawiają swoje hanzeatykie
tradycje, Bielsko-Biała szuka pomysłu na określenie swojej tożsamości, w
potworkach językowych z minionej epoki.




Temat: ŻYWIEC - DOJONY PRZEZ ŚLĄSK
Gość portalu: rad napisał(a):

> > jedna rzecz mi umknęła, raczej mowa o przyznawaniu
się "śląskocieszyńskości" (nie znalazłem lepszego słowa)
> może być bo ja też lepszego choć sie starałem to nie wymyśliłbym

to jest o tyle istotne, bo wyszliśmy od nie-utożsamiania się mieszkańców BB z
górnym śląskiem (przyjmijmy umownie tę nazwę na obszar b. woj. katowickiego),
znam parę osób, które wskazują na swoje śląskocieszyńskie (w tym wypadku nie-
bielskie, ale z innych miejscowości cieszyńskiego) korzenie, ale nie
zmienia to faktu, że dziś nie mówią o sobie ślązak
zresztą nawet cieszyniacy nie mówią tak na siebie, a i wcale nie są tak chętni
Górnemu śląskowi jak ślązacy to widzą

> oczywscie że nie moge zabronić-po to jest forum, ale trzeba rozgraniczyc to
co osoba czuje i to co osba wie.niektóre osoby złaszcza niech nie piszą że to
nie jest obszar ślaska ciesyńskiego i nigdy nie był a dawne miasto Bielsko nie
> było jego fragmentem?! Dawne Bielsko zreszta obercne też było jest i będzie
> fragmentem śląska cieszyńskiego... a tego sie nie zmienia i nie da sie
zmienić

niezupełnie, kiedyś w średniowieczu miasto Bytom należało do Małopolski, dziś
nikomu nie przyszłoby do głowy nazwać Bytom miastem małopolskim
zmiany zachodzą, niegdyś w wyniku wojen czy sprzedaży ziem, dziś wskutek zmian
tożsamości zamieszkującej je ludności

> > Nie zaprzeczam, ale Jasienica jak i Jaworze leżą już poza granicami
> miasta.no własnie i czemu z tego powodu tuż za granicami miasta taki
zwriot???
> że mieszkancy Jasienicy i Jaworza "nie wyobrażają sobie być w innym woj jak
> tylko ślaskim bo to przecież ślask"-tak głosili w czasie reformy..

myślę, że można to w następujący sposób wytłumaczyć
w BB ludność z obu brzegów miasta się wymieszała do tego doszła ludność
napływowa, poza tym to jest miasto i to nie małe miasto, gdzie mniejszą wagę
się przywiązuje się do tradycji lokalnej, w dużych miastach zamierają
regionalizmy, a tworzą się własne miejskie specyficzne kultury

> czy można np wyłaczyć warszawe z Mazowsza i swtierdzic ze od dzis jest to
> ziemia warszawska

no taki plan na 16-te stołeczne województwo był i miał całkiem praktyczne
podstawy, ale owszem rozumiem o co chodzi



Temat: Okrojony Śląsk
Popieram te dzialania!
piotr965 napisał:

> DzZach.dn.21 01.:
> W Bielsku i Częstochowie po czterech latach od reformy odzywaja sie
> autonomisci by te miasta oderwaly sie od województwa ślaskiego tworząc
> wlasne autonomiczne regiony.Grażyna Staniszewska-Bielsko oraz Stanislaw
> Gmitruk-Częstochowa opowiadaja sie za odlaczeniem od woj. slaskiego co
> pozwoliloby na szybszy rozwoj tych regionow przy wykorzystaniu funduszy
> unijnych,ktore po 2007 roku beda mogly otrzymywac grupy samorządowe-a nie
> jak dotychczas samorządy terytorialne.Czestochowa powoluje Stowarzyszenie
> na Rzecz Rozwijania Rregionu i utworzenia Województwa
> Częstochowskiego,Bielsko mysli o Subregionie Beskidzkim.
> Tak czy śiak i tu i tu odzywają się głosy tesknoty za bylymi
> wojewodztwami,autonomisci zaczynaja chodzic z podniesionym czolem ,tylko
> komu to służy?Przeciez wiadomo ze silne województwo ma większą szanse
> rozwoju.Czyzby nadchodzil czas rozbicia (dzielnicowego)?Jaka jest przyszlość
> Śląska w obecnych granicach?Czyżby prawdziwych Ślązaków trzeba było szukać
> aż w Kazachstanie? Co na to Ruch Autonomii Śląska?
> -pytań wiele a czas płynie

Bardzo dobrze, ze nieslaskie obszary woj. tzw. slaskiego chca sie od nas
odlaczyc. Pewien problem jest z Bielskiem, bo to historycznie slaskie miasto,
ale obecnie polaczone z malopolska Biala i na wskutek wypedzenia zdecydowanej
wiekszosci rodowitych mieszkancow, nie posiadajace odpowiednio silnej slaskiej
tozsamosci. W kazdym razie Staniszewska moze sobie pomarzyc o wykrojeniu
jakiegos subregionu beskidzkiego. Po prostu ziemia Zywiecka powinna wrocic do
Malopolski, a Slask Cieszynski to Slask.

Jeszcze wiekszy problem jest z Zaglebiem, w ktorym, a przynajmiej nic o tym nie
slyszalem, nie ma zorganizowanego ruchu na rzecz powrotu do Malopolski.

To na sile integrujace obce sobie historycznie i kulturowo obszary
wojewodztwo predzej czy pozniej rozpadnie sie, a jego gornoslaska czesc polaczy
sie z reszta Gornego Slaska nazywana w tej chwili woj. opolskim.
Byc moze powstanie nawet jeden wielki region obejmujacy caly Slask, z dwoma
historycznymi podregionami - Slaskiem Gornym i Dolnym.

Z calego serca zycze powodzenia Czestochowianom, mieszkancom Jaworzna i Zywca
oraz Zaglebiakom, wszystkim mieszkancom nieslaskich ziem, ktorzy chca sie
odlaczyc od woj. tzw. slaskiego.

Ja i wielu innych Slazakow jestesmy z wami i ze swojej strony zrobimy co sie da
dla likwidacji tego tworu administracyjnego nazywanego woj. slaskim!

Pyrsk - Arnold




Temat: Czy śląskie powinno połączyć się z opolskim?

Ślązacy z Opolskiego pewnie mają jakieś rodziny w Katowicach jak i
we Wrocławiu pewnie też. Że nie są do końca jedni, niech świadczy
chociażby gwara. A to że stereotypowo ci z Opolszczyzny są przez
tych z GOPu uznawani za "wieśniaków" czyli gorszych... tak jest i
nie masz co się na mnie obrażać. To stereotyp, ale oczywiście nie
reguła.

Ja tylko piszę, że jeśli większość mieszkańców Opolszczyzny nie chce
się zjednoczyć z woj Śląskim - to nie. Nie wnikam w to, czy to za
sprawą chadziaji, którzy (może) są większością, czy nie.

Kiedyś też uważałam, że fajnieby było gdyby Górny Śląsk oficjalnie
wrócił do swych granic.

Sporo jest rodzin mieszkających po dwóch stronach Brynicy, jest
wspólne KZK-GOP i wogóle to jest przecież jedna konurbacja. Gołym
okiem widać, że dzielenie tego na dwa województwa to idiotyzm.

(Warto dodać, że tereny GOP były kiedyś małopolską ziemią i że
Katowice chcąc nie chcąc leżą w zagłębiu... węglowym ;) )

Cieszyn leży na granicy, Ostrawa, Bielsko-Biała, Zgorzelec też...
Śląsk ma tradycje granicznych miast, więc i jedno miasto - GOP nie
będzie żadną nowością.

Ktoś tu zarzucał mi, że ze mnie żadna Ślązaczka. A co to piiip ma za
znaczenie? głos mam tak samo ważny jak każdy mieszkaniec regionu.

(dla oszołoma z metrykami: moja rodzina od dawna pochodzi z
Raciborza i z Sycowa. Szukaj, szukaj!)

To jest przykre, że jak ktoś podaje się na tym forum za Ślązaka,
podkreśla swoją śląskosć to zaraz okazuje się nadętym chamem, który
nie widzi dalej niż na koniec swojego talerza z golonką - fuj!

To jest zawsze przykre, kiedy ludzie nie potrafią rozmawiać.
Obchodzi ich tylko to co oni mówią i nie mają zamiaru słuchać.

To jakiś rodzaj frustracji skoro na argumenty przeciwne ich tezom
reagują agresją. I są w tym tak zakiszeni, że nie przeszkadza im
pleść tak żałośnie kłamliwe bzdury, bo i tak nie będą cię słuchać,
bo i tak wyrzucą na ciebie kibel odpadów pokopalnianych.

Jedyne co można zrobić, to machnąć ręką i z entuzjastki połączonych
województw OP i ŚL zmienić się w zwolenniczkę wolnej Opolszczyzny z
nastawieniem na Dolny Śląsk, gdzie jak dotąd, odpukać, nie spotyka
się takich balonów.

A najgorsze są te paniska z efu - im większy sozial, tym większe
mniemanie o sobie.




Temat: ________________Picza legenda Hasza ____________
manifest Kalego
hasz0 napisał:

> Moja, nazwana przez Ciebie, tzw. "kulturą"
> wyklucza "nóż w plecy"

Mam niezla zabawe ze Slaskiem Cieszynskim i Haszem. Osobiscie nie mam
emocjonalnego, nacjonalistyczno-etnicznego stosunku do tych ziem, sa mi obojetne
poza faktem, ze sa terenem zsylki po 1945 Chorwatow z poludniowych Moraw.

Panstwa nie maja przyjaciol, panstwa maja interesy. Samo sformulowanie "nóż w
plecy" jest emocjonalne, stronnicze, polonofilskie. Czesi spokojnie mieli
interes posiadac wegiel koksujacy w Karvinie. Jak Polacy wyprawili sie na Kijow,
to Czesi spokojnie sobie wzieli. Widocznie dla Polakow wazniejszym interesem
bylo nieutrzymanie Kijowa.

> patentowanie wiedzy medycznej i preparatów z ziół

Wyjasnilbys mi kiedys co do ch.ja ja mam z tym wspolnego? Sadzisz, ze jak mnie
slowotokiem zamordujesz w szambonecie to cos zmieni? Ja jestem bardzo zlym
czlowiekiem, jestem pozytywista, jak chcialbym cos zrobic to zalozylbym
stowarzyszenie i skupil wokol siebie ludzi o podobnych dazeniach. To jest ta
potwornosc, kacerstwo spoleczenstwa obywatelskiego. Znienawidzone przez Ciebie
haselka politykierow "... Obywatelskie", "... Obywatelski", "... Obywatelska".
Ja nie kocham politykierow ale ta idee przedkladam nad kolka rozancowe.

> Gdyby rządzy objął ten lepszy gatunek

Byl juz lepszy gatunek faszystow obecnie jest lepszy gatunek haszystow. To jest
bardzo przejrzyste.

> najpotężniejszą ochronę naukową ginących języków

A po co ochrona naukowa? Wystarczy empiryczna. Akurat tacy ludzie sa wypierani
ze srodowiska tak jak zwierzeta. Karczowaniem lasow, osuszaniem bagien i
marnowaniem przez haszystow i polaczkow piasku na pustyni Kalahari, gdy juz na
Saharze zabraklo.

> Procedura jaką głosisz tu na Aquie:
> - kula
> dla demonstrującego studenta

Mozesz mi podac jakis link do tej rewelacji notoryczny pomawiaczu?

> Tego cywilizacja śmierci NIE ZNOSI!

Ja bez watpienia jestem smiertelny, wiec naleze do cywilizacji smierci. Hasz
jest wiecznie zywy jak Lenin, Hitler, Mao, JPII i im podobni.

Nie mow, ze nie znosze kabaretowych debili. Ja Cie Haszu uwielbiam.




Temat: ....RAŚ- przed Wielką Izbą Trybunału Praw Człow..
pitagoras3 napisał:

> Słuchaj no czyścioszku.
> Nabijanie się z czyjejś ciężkiej i niezawsze dobrze opłacalnej pracy jest
> nienamiejscu i świadczyt o twojej niskiej kulturze osobistej.

Z nikogo się nie nabijam i nie masz się o co oburzać. W Wielkopolsce też są
kopalnie, tyle że odkrywkowe i ludzie tam pracujący mają gęby umorusane od pyłu
z węgla brunatnego. W ten sposób tylko dość dobitnie wykazałem nonsensowność
twierdzenia, że ludność śląska ma jakieś tam "coś".

> Wyście to chyba najwięcej namieszali na tym Śląsku w latach 1919/22.
> Może twoj dziad pamięta ile dzieci osierocił ?

Moj dziad nikogo nie osierocił. Jeden z moich dziadków był wtedy inwalidą
wojennym, rannym na froncie jako żołnierz wehrmachtu, do końca życia otrzymywał
z Niemiec rentę...

> Wracając do tej "gwary",na niby się powołujesz, to muszę ci powiedzieć,że na
> nasz śląski język.składało się kilkaset różnych dialektów,odłamów,gwar itd.

Na gwarę Wielkopolską również składa się wiele dialektów i gwar, m.in.
germanizmów zaczerpniętych z dialektów germańskich: brandenburskich,
holenderskich, bawarskich, a z gwar słowiańskich: czeskie, łużyckie, pomorskie,
śląskie i wiele innych.

> Nasza specyfika polega na tym,jak mawiał Ojciec Nossol "Śląsk to ziemia
> pojednania" i zawsze w zgodzie na Śląsku żyli
> Niemcy,Ślązacy,Czesi,Morawianie,Morawcy,Austryjacy,Żydzi -zniszczył to
> wszystko tzw.polski zryw -żywioł niepodległosciowy,który między innymi
> przylazł z wielkopolski.

Okrutnie tendencyjna bzdura, mój Adwersarzu! A Czesi to nie wleżli na Śląsk
Cieszyński (Zaolzie)? A Niemcy to co robili? W tamtych czasach nikt, absolutnie
nikt nie był "święty", sami mieszkańcy Śląska tłukli się między sobą. W
Wielkopolsce aż takich nienawiści i walk bratobójczych nie było.
Zyli sobie zgodnie Polacy z Niemcami (mało to powstało przez wieki rodzin
mieszanych?), Żydami innymi mniejszościami (np. Czesi). Problemy zaczęły się
dopiero wtedy, kiedy hasła głoszone przez Hitlera zaczęły docierać do Niemców...

> To tak powiem do ścisłości wy nawet na większą
> samorządność niezasługujecie.

I vice versa...



Temat: Upadek Śląska! BB do Małopolski!
> Dane GUS - województwa uszeregowane według tempa rozwoju:
> > MAŁOPOLSKIE - 9,8 proc.
> > ŚLĄSKIE - 5,8 proc.
>
> Jak się komus nie chce czytac niech popatrzy na dane!

Małopolskie i Dolnosląskie były słabiej rozwinięte gospodarczo niż
Śląskie, PKB Małopolskiego jest mniejszy, więc nie dziwi mnie
wzrost pkb prawie 2 razy wiekszy...ale widać, że ślaskie jest cora
bardziej marginalizowane w udziale pkb w RP, dogania je
Wielkopolskie oraz goni je systematycznie dolnośląskie i
małopolskie...

> Jak się komus nie chce czytac niech popatrzy na dane! A kryzys w
> motoryzacji jest blisko. Ślask postawił tylko i wyłącznie na
> motoryzacje w przeciwieństwie do informatyki, elektroniki i usług
> BPO w Krakowie i we Wrocławiu. Te dwa ostatnie miasta inwestuja
duzo
> w naukę, uczelnie, infrastrukturę i tereny mieszkaniowe.
Przyniosło
> to pozytywny efekt. A Śląsk dalej uważa ludzi wykształconych za
> ułomnych i chce skończyć niczym Detroit, sam zapominajac jak
> fatalnie zakończyła się gospodarka oparta na jednej gałęzi,
niegdys
> gornictwie.
>

W tym się zgodze, ale KSSe nie mogło się wiecznie rozwijać, do tego
niestety kryzys i monokultura w postaci automotivu, na który
postawiło i nasze BB;(

>
> Dlatego apeluje, by 10 lat po wcieleniu Bielska-Białej, Żywca i
> Cieszyna do tworu zwanego "ślaskim" by uszanowano głos mieszkańców
> tych ziem oraz RM BB i pozwolono nam na zacieśnianie stosunków z
> Krakowem i małopolską!

Trzeba zrobić referendum i to utnie wszelkie dyskusje...jesli Kraków
zapewni budowę BDI oraz reaktywację szybszych połączeń kolejowych to
mogę być za...




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 73 postów • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates