Głosy ptaków polskich

Strona Główna
Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla słów: Głosy ptaków polskich
 




Temat: Chyba dudek...
Chyba dudek...
Nie chwaliłem się wcześniej ,a kawałek czasu temu kupiłem dwie płyty z
głosami ptaków -"Sowy europy" i "Głosy ptaków Polski"ten ,to zestaw dwóch
płyt.W wolnym czasie słucham sobie czasami i uczę się powoli.Chociaż niemam
pamięci do głosów...Ale dzisiaj o 7 trzydzieści usłyszałem za oknem znajomy
głos (w niedziele jest cisza na ulicy,dlatego słychać przez okno nawet ptaki).
Chyba Krętogłów?Wyszedłem z lornetką na zewnątrz i faktycznie,na pobliskim
klonie siedział Krętogłów.Ale Krętogłowa od czasu do czasu tutaj słychać,za
to trochę dalej usłyszałem jakby Dudka.Czy to napewno Dudek...?Szybko
wbiegłem do domu i włączyłem płytę z głosami ptaków ,odnalazłem Dudka i
faktycznie to on.Chyba ,że są jeszcze jakieś ptaki,które mają bardzo podobny
głos do Dudka.Znacie takie...? Jeżeli to był Dudek ,to jak go odszukać?
Siada na wierzchołkach drzew czy w trawie,na polach czy w lesie...?
Chciałbym go wreszcie zobaczyć.
Pozdrawiam. Tomek



Temat: Następny krok - prośba o pomoc.
marta_znawca napisała:

> A propos to właśnie kupiłam sobie 2 płyty CD z nagraniami głosów ptaków
> pt.,,Głosy ptaków Polski'' Zdzisław Pałaczyński. Przyznam że wiele sie z nich
> nauczyłam i gorąco polecam

Bardzo przepraszam Zdzisław Pałczyński...






Temat: Co powinien umieć ?
Co powinien umieć ?
albo raczej ile ptaków powinien rozpoznawać ich szanujący się wielbiciel?
Czy powinien poznawać również po locie i śpiewie?
Ile rozpoznajecie Wy ptaków polskich, a ile po głosach?

Ja rozpoznaję około 100, w tym po śpiewie może 10, a w locie pewno tylko
jaskółkę .....



Temat: "Ptaki Polski" tom II
"Ptaki Polski" tom II
Książki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pierwsza część rozeszła się jak
świeże bułeczki i doskonale mi się ją czytało. Drugiej jeszcze nie
skonsumowałam Też jest płyta z głosami (tom dotyczy ptaków śpiewających).

29 listopada 06 Andrzej Kruszewicz będzie podpisywał swoją nową
książkę "Ptaki Polski" tom II w Empiku przy Nowym Świecie o godzinie 17:00.



Temat: Następny krok - prośba o pomoc.
A propos to właśnie kupiłam sobie 2 płyty CD z nagraniami głosów ptaków
pt.,,Głosy ptaków Polski'' Zdzisław Pałaczyński. Przyznam że wiele sie z nich
nauczyłam i gorąco polecam




Temat: jak nauczyć się śpiewu ptaków? :-)
przyroda.polska.pl/multimedia/index,Glosy_ptakow,cid,970.htm
www.dzieci.bci.pl/strony/ptaki2/glosy.htm
www.ptaki.info/vademecum/?p=3
Można te z kupić:
www.soliton.pl/sklep/product_info.php/products_id/66




Temat: Szukam atlasu ptaków
Polecam Ptaki Polski t. 1 i 2. Każdy tom ma CD z głosami ptaków. Niestety koszt
2 x ok. 80 zł, ale to świetne książki są.
A w teren najlepiej zabierać mały atlasik. Ja używam dwóch, które wzajemnie się
uzupełniają:
Kieszonkowy atlas ptaków, Jonathan Elphick, John Woodward (ok. 35 zł)
Rozpoznawanie ptaków Peter Hayman, Rob Hume (ok. 30 zł) - tu są rysunki, ale
dokładne i wyczerpujące (ptaki w różnych odmianach upierzenia w zależności od
płci i pory roku).
No i koniecznie lornetka - najlepiej z przybliczeniem między 10x a 15x.



Temat: Po co ptaki śpiewają?
Po co ptaki śpiewają?
Nie dawno temu oglądałem program w hiszpańskiej telewizji. Zaproszony był
bardzo oryginalny gość David Rothenberg. Tam mówił o tym, jak lubi
improwizować na klarnecie (razem z ptakiem). Polecam jego strona internetowa
www.davidrothenberg.net/ Link „why birds sing” jest bardzo ciekawy.
Jak słuchałem „Slowing down the sounds” byłem w szoku. Głos tego
ptaka „Veery” -Catharus fuscescens- w bardzo wolnym tempie jest czymś
niesamowitym. Polecam również część „from poetry to science”.
A teraz pytanie: Czy ktoś wie czy w Polsce a właściwie w Krakowie jakiś
uniwersytet albo ktoś stosuje sonogramy w badaniu głosów ptaków?
Dziękuję.
Juan Antonio Delgado Serrano.



Temat: DSN - Dział Słownictwa Dźwiękonaśladowczego
Brib brib
Jak napisałaś o tej sowie, to przypomniało mi się, że w atlasie "Ptaki Polski"
Jana Sokołowskiego są przedstawione w fajny sposób głosy ptaków (w innych tego
typu książkach zapewne też coś takiego się znajdzie). I tak np.:

skowronek borowy (lerka):
  Głos wabiący: didloi tjutjut. Śpiew bardzo miły i melancholijny, złożony
  z miękkich fletów: lululu dil lilili.

puchacz:
  Głosy: miękkie i niskie w tonie, lecz donośne puhu (nazwa gatunku!).
  Niekiedy uszeregowane puhuhu-u.

Może pominę te fragmenty ludzkojęzyczne i ograniczę cytowanie do samych ptasich
onomatopei:

puszczyk:   hu hu hum, kjuwit
sóweczka:   kif, kiwif, kuwit, kef, guuk
sowa uszata:   hum bu gu, kwijo
puszczyk uralski:   hau hau hau;   kewek hump
synogarlica:   gu gu u-ku;   dudu-du, duku-okto
lelek:   szrui;   errrorrroeee...
żołna:   piri piri pirrr, brib brib
dzięcioł czarny:   rjurjurjurju;   kljuk kljuk kljuk
trzciniak:   karr, cek;   rybe ryba rak rak, świerzbi świerzbi drap
    drap, stary stary kit kit kit...
słowik szary:   lit-karr;   słowik słowik tjuku tjuku tjuku kudi kudi...

(zwłaszcza te ostatnie są intrygujące...).



Temat: multimedialny atlas ptaków? Jest coś takiego?
Witaj!
Wracam do tematu, bo wczoraj widziałem jeszcze dwie pozycje:
"Ptaki europejskie" , Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne
"Ptaki polskie" , opracowane przez Gucwińskich chyba dla dzieci, z książką.
Są to atlasy, opisy, głosy ptaków, cena po ok. 35zł w MediaMarkt Wwa.
Pozdrawiam, Juliusz.




Temat: do tych którzy cieszą się iż w Polsce nie mieszkaj
do tych którzy cieszą się iż w Polsce nie mieszkaj
właśnie wróciłem z lasu
Jest jeszcze ciepło,a nawet bardzo ciepło choć pewnie nie tak jak u was w Ejlacie.Słońce przebija się miedzy zielono-żółtymi liścmi,a spod traw pokrytych nićmi babiego lata wystają dorodne kozaki i maślaki.Obok nich na krzewach czekają grona dorodnych jeżyn.Słychać brzęk owadów i cykanie polnych koników, dziwne odgłosy ptaków i trzask gałęzi łamanych przez spłoszone sarny
Polska złota jesień

arosiew.republika.pl/images/P1010002.JPG



Temat: Czy zna ktoś jakieś miejsca w necie...
Polecam oba tomy Ptaków Polski dr. Kruszewicza. Każdy tom ma w załączeniu
płytkę CD z głosami kilkudziesięciu gatunków omówionych w książce. Książki nie
są tanie, ale stosunek cena/wartość b.dobry.
Jeżeli chodzi o internet, korzystałem ze swietnej strony łotewskiej:
www.putni.lv/index_balsis_eng.htm
Co prawda trzeba robić przejściówkę przez nazwy angielskie lub łacińskie, jeśli
chce się wyszukać ptaka, ale liczba i jakość dostępnych ptasich głosów
wynagradziły mi ten wysiłek.
Wilga rzeczywiście świetnie śpiewa. Ubogim krewnym pod względem śpiewu jest dla
niej kos (wg mnie).



Temat: Pawie odgłosy przy Świętokrzyskiej
Witam,

Myślałem, że osoba mieszkająca w centrum Warszawy będzie wiedziała,
że Poczta Polska po remoncie elewacji budynku poczty głównej przy
ul.Świętokrzyskiej (więc na rzut kamieniem od pl.Małachowskiego)
zamontowała głośniki, z których wydobywają się odgłosy ptaków
drapieżnych (a nie pawi!!!). Miało to odganiać gołębie, które,
mówiąc kolokwialnie, obsrywały petentów PP i fronton budynku. Czy to
działa - nie wiem. Polecam rzucić okiem od czasu do czasu na Kurier
Warszawski na TVP3.
pozdrawiam,




Temat: Prośba o adresy stron
Prośba o adresy stron
Czy znacie adresy stron internetowych, na których zamieszczone są nagrania
głosów poszczególnych polskich ptaków? Chciałabym nauczyć zarówno siebie jak i
dzieci rozpoznawać ptaki, ale nijak nie potrafię z opisów książkowych tego
wykumać. W naszej okolicy jest mnósto ptactwa i niektóre znam, lecz większość
z nich jest poza zasięgiem wzroku i słychac jedynie ich śpiew.




Temat: O IMIONACH
No,sam widzisz.
U nas tak się naprawdę mówi.
Tego nie da się nauczyć z książki-trzeba się osłuchać.
Nikt na świecie prócz nas,Łełunów ,tak nie potrafi mówić.
Są ludzie w Polsce,na pewno dużo jest ich na śpiewnym Śląsku i Podhalu którzy
potrafią się do nas nieco zbliżyć.

Wg mojej oceny książki o Indoeuropejczykach nie uwzględniaa wymów:cichej i
głośnej(prawdopodobnie np.'t'pochodzi z szeptanego'd').
Przy głośnym śpiewie głoski bezdźwięczne były niemożliwe,chyba że w zmiękczeniu
z dźwięczną(tak mi się wydawo).
Jest w nich na pewno sporo błędów.
Wbrew temu co podają brzmienie aryjskie było jeszcze bardziej rytmiczne i
melodyjne niż sądzą.
'K','T','P' mogły nawet powstać z przekształcenia 'chlaśnięć'.
Znam to ze swej wioski.
Poza tym nikt nie uwzględnia faktu,że melodia i rytm były tworzone na tysiące
sposobów,nie było jednostajnego jodłowania!!!!!!!!!
Nasi ojcowie byli muzycznymi geniuszami,sami tworzyli własną muzykę!!!!!!!

U nas w Przytyku np.jodłują na 'śmieszno,'na smutno' albo naśladują głosy
ptaków,szczekanie psa,kaszlenie,bębnienie itd.
Czy zetknęliście się z czymś takim w książce?
A tak było.
To nie była jakaś monotonna,ciągle powtarzająca się pieśń,wręcz przeciwnie!
Tam była i opera(pochodząca prawdopodobnie od tego zaśpiewu)i taniec,i okrzyk
wojenny i naśladowanie odgłosów przyrody!

Gdybym Wam zaśpiewał pierzchlibyście gdzie pieprz rośnie choćby było Was z
tysiące!!!



Temat: książki dzwiękowe - gdzie kupić?
Dziękuję za szybką odpowiedź, ale nie miałam na myśli książek nagranych na CD,
ale tradycyjne, całokartonowe, gdzie przy pomocy przycisku wywołuje się różne
dźwięki (zwierząt przedstawionych na stronicach, fragmenty utworów muzycznych,
dźwięki nocy, odgłosy ptaków, itp). Czy ktoś widział takowe w Polsce? Te
zagraniczne są piekielnie drogie.



Temat: Hocki klocki - ewolucyjna druga twarz?
Materiał do porównań
Wklepałem. Żeby było łatwiej czytać, najpierw wkleję objaśnienia wklepane przez
Toteta. Będzie wszystko w jednym wpisie, no i bardziej czytelne, bo nie
ciurkiem.

HOCKI STARE:

rozkoszy chwilka dla motylka (kwiatek)
szyk stołowy (podkowa)
odwołanie odwołania (anulowanie)
1/200 grzmiących na polu (armata)
biała bądź palona (magnezja)
owad jak szkło (pchła)
jeden ptak, a głosy dwa (krakwa)
Rzymianin na placówce (legat)
oblicz x, wiedząc że x=10^2y+4^4+3^3+2^4+1^0 (cytrzysta)
przegrała z zegarem (klepsydra)
statek, który "wpłynął" do Polski (Rejowiec)
szyk, który znikł (ordynek)
legła po pracy u podstaw (siłaczka)
1 z 27 (snop)
Słońca (autostrada)
moneta dla Jakuba (świnka)
rywal Tuwima do "Balu w operze" (Haslinger)
jego łysina Szczerbiec przypomina (Gerwazy)
maku - damie do rąk nie damy (torebka)
pieronki (ukwap)
jeden zamiennik zachodu (zamach)
ząb gdzie zrąb (pniak)
gromada z krzykiem wpada (hałastra)
koły kołem (palisada)
każdy się z nią spotyka (reakcja)
gdy się już ma, to najlepiej A (kategoria)
skok w bok autora (dygresja)
mowa bezprzedmiotowa (gadanina)
milczenia (zmowa)
kraina 1) z, 2) Z, 3) z, 4) Z, 5) Z. (Spisz)
2*32x-22 (kopa)
przesadzony z lasu do muzyki (cis)
spotyka się z kozą w wodzie (kur)




Temat: TUSK wygrał!... na Dolnym Śląsku
Gość portalu: Mendoza napisał(a):

> Zniszczyla nas wies i zacofana wschodnia Polska B :(

Nie nie i nie. Do klęski Tuska najbardziej przyłożyły się takie miasta jak
Wałbrzych, ze swoją frekwencją.

Frekwencja Wałbrzych - 45.76%
A na przykład frekwencja w jakiejś zasranej gminie Godziszów na Lubelszczyźnie -
75.04%

I to jest wstyd dla Polski "rzekomo A" a nie wstyd dla Polski "rzekomo B"

Tysiące samochodów, komunikacja miejska, góra kilkaset metrów do lokalu,
satelity, kablówki internety i większość ludzi nie rusza dupska na wybory

A tam: ptaki zawracają, bieda aż piszczy, do komisji przez pole w deszczu,
odbierają tvp 1, 2 i 3, może sołtys ma telefon i 3/4 ludzi się chce ruszyć
tyłek i pójść do wyborów.

W Wałbrzychu Tusk dostał 27453 głosów (na 153698 uprawnionych)

W Rzeszowie dostał 31782 głosów (na 122911 uprawnionych) i mimo, że przegrał
tam z Kaczorem, to Rzeszów (liczący o 20% mniej uprawnionych niż Wałbrzych)
leżący w "Polsce B" oddał na Tuska o 16% więcej głosów w liczbach bezwzględnych
niż Wałbrzych!

To jest właśnie wstyd. Wyniki powinni podawać w % uprawnionych, a nie oddanych
głosów, wtedy by było widać, że Wałbrzych tak naprawdę w 18% poparł Tuska, a
Rzeszów w 26%!

Wtedy też okazałoby się, ze Małopolska, ten bastion zacofanego Kaczora (ponad
60% oddanych głosów) w rzeczywistości w 22% uprawnionych do głosowania poparł
Tuska, w więc bardziej niż super Wałbrzych.

Głosując na Tuska, jestem dumny z wyników wyborów w tzw. Polsce B, a wstyd mi
za wynik w Wałbrzychu, gdzie Tusk wygrał.



Temat: znalazlem martwego zaobraczkowanego ptaka
co robić gdy znajdziemy ptaka z obrączką?
Pozwólcie, że jeszcze raz zabiorę głos
Otóż, jeśli znajdziemy ptaka z obrączką (polską lub zagraniczną), wysylamy
informacje na ten temat do Zakładu Ornitologii PAN na adres:
ul. Nadwiślańska 108
80-680 Gdańsk
lub
ring@stornit.gda.pl
Informacja powinna zawierać:
gatunek ptaka, jego wiek (jeśli oczywiście jesteśmy w stanie go oznaczyć),
okoliczności znalezienia (np. ptak schwytany, odczyt przez lornetkę, ptak
martwy), datę znalezienia ptaka i miejsce.
Po jakimś czasie otrzymamy wiadomość gdzie ptak był zaobrączkowany i przez kogo.

Pozdrawiam
carduelis




Temat: ... by to trafil!
_hermenegilda napisała:

> Gość portalu: Kingfish napisał(a):
>
>
> > > No zaczynasz byc niedowiarkiem jak nie przymierzajac "bimi"
> > > Spiski, zmowy i matactwa.
> >
> > Nie wierze w żadne spiski i zmowy bo jedna osoba nie może sie z sobą zmawi
> ać.
>
> Matactw to jednak nie wyklucza.
> Ale masz racje. Wywod jest logiczny chociaz w tym wypadku niesluszny.
>
>
>
> > > PS Dobry efekt dzwiekowy.
> >
> >
> > Efekt dźwiękowy to jeden z odgłosów ptaka który po angielsku nazywa się Lo
> on.
> > Odgłos tego ptaka którego można z reguły usłyszeć tylko w nocy jest napraw
> dę
> > przerażający. Oddaje dźwięki które nie raz przypominają odgłosy przerażone
> j
> > kobiety. Nawet wiedząc że jest to tylko ptak jest trudno zasnąć.
>
>
> Ptak ten nazywany jest po polsku NUR.
> Znalazlam dluzsza sekwencje ilustrujaca jego mozliwosci akustyczne.
>
>
> <a
href="http://free.of.pl/f/francesco/ptaki/00001/00001b.htm"target="_blank">f
> ree.of.pl/f/francesco/ptaki/00001/00001b.htm</a>
>
> Jezeli to Ciebie przeraza to jestem ciekawa co bys poczal gdybys uslyszal moj
> glos kiedy zostane wyprowadzona z rownowagi.

Heheeee!!!! Kingfishu, lepiej uwzglednij ze Hermenegilda zaraz cie zdzieli po
glowie, jak dalej bedziesz powatpiewal w jej istnienie:)




Temat: ... by to trafil!
Gość portalu: Kingfish napisał(a):

> > No zaczynasz byc niedowiarkiem jak nie przymierzajac "bimi"
> > Spiski, zmowy i matactwa.
>
> Nie wierze w żadne spiski i zmowy bo jedna osoba nie może sie z sobą zmawiać.

Matactw to jednak nie wyklucza.
Ale masz racje. Wywod jest logiczny chociaz w tym wypadku niesluszny.

> > PS Dobry efekt dzwiekowy.
>
>
> Efekt dźwiękowy to jeden z odgłosów ptaka który po angielsku nazywa się Loon.
> Odgłos tego ptaka którego można z reguły usłyszeć tylko w nocy jest naprawdę
> przerażający. Oddaje dźwięki które nie raz przypominają odgłosy przerażonej
> kobiety. Nawet wiedząc że jest to tylko ptak jest trudno zasnąć.

Ptak ten nazywany jest po polsku NUR.
Znalazlam dluzsza sekwencje ilustrujaca jego mozliwosci akustyczne.

free.of.pl/f/francesco/ptaki/00001/00001b.htm

Jezeli to Ciebie przeraza to jestem ciekawa co bys poczal gdybys uslyszal moj
glos kiedy zostane wyprowadzona z rownowagi.




Temat: Janik: Polska jest w stałej gotowości na wypade...
Ja lubie ludzi (generalnie) ...
...natomiast dzialajacy juz system jest cholernie trudny do naprawienia,
pewnie dlatego Dziadek nie widzial innego wyjscia jak sie zamachnac w maju
dawnemi laty.
Osobiscie nienawidze istniejacego prawa panstwowego, bo jest nie polskie,
nie przystaje do naszych tradycji, nie spojne, nie zapewnia szkolenia
i weryfikacji politykow w poczatkowym okresie kariery zatem znajomosci, mafie
uklady sa i beda. Obecne prawo panstwowe jest wzorowane na niesprawdzonych
rozwiazaniach, glownie demokracji europejskich, panstwa o zblizonym prawie
poddawaly sie, przegrywaly wojny, tracily pozycje miedzynarodowa, ze wspomne
IVRF. Polskie prawo panstwowe nie ogranicza polskich wad, wrecz odwrotnie
promuje gadulstwo, pieniactwo i prywate, nie daje szansy polskim walorom,
odbiera glos niesmialym, wyksztalconym i spokojnym, ktorzy moga tylko machnac
reka, bo nic nikomu nie przeszkadza w prawie by ich szkalowac BEZ POWODU, a
zanim sie wyjasni ze to nie on i nie ukradl tylko podarowal to po ptakach.

Jeszcze dlugo moge. A jesli chodzi o Janika to go nie znam i zgadzam sie Z
kataryna tylko co z tego?
Widocznie pogoda dzis malo dowcipna - A dla Adasia to jak pogoda dla bogatych.

Uszanowanie dla Pani Gabrieli
i dla Kataryny.
Piotrek




Temat: Ostatni dzwonek
Witam u ptaszomanów
Mazurek to gatunek wróbla, różni się od niego nieznacznie i często jest z nim
mylony. Właściwa nazwa wróbel polny mówi wszystko. Od wróbla do którego jest
bardzo podobny wyróżnia się przede wszystkim czarna plama na policzku i nieco
bardziej kolorowym upierzeniem, a także widoczna z daleka białym kołnierzykiem
na szyi. W Polsce w rejonach nizinnych jest nawet pospolitszy od wróbla. Żyje
przeważnie w okolicy niewielkich osiedli, a do siedzib ludzkich zbliżają się
podczas śnieżnej i mroźnej zimy. Nawet jego głos jest podobny do głosu wróbla.
Jest znacznie bardziej pożyteczny gdyż żywi się również mszycami oraz małymi
gąsienicami. Do gniazdowania szykuje się już w styczniu uwijając się z
piórkami. Bardzo chętnie zajmuje skrzynki dla sikor i innych ptaków.
Tak z moich obserwacji to jeśli spotkamy wróbla z daleka od miasta to w 5
wypadkach na 7 jest to właśnie mazurek. Niestety nawet doświadczenie
obserwatorzy ptaków tego nie zauważają.
Co do skrzynek to pewnie masz rację, niestety nie wystarczy je wieszać sam wiem
z doświadczenia jak trudno jest powiesić je w takim miejscu aby zaakceptowały
je ptaki.
Serdecznie pozdrawiam,
Jurek




Temat: Miejskie ptaki chętniej zasiedlają najbogatsze ...
Gość portalu: Ada napisał(a):

> A sluchanie glosnej muzyki? Dobrze wychowani ludzie szanuja
> innych i nie sluchaja gloso muzyki. A hamy "slumsuja" siebie i
> okolice... Czy wiecie jak wygladaja niektore osiedla w duzych
> miastach (Warszawa, Katowice, Lodz i inne) wieczorami?
> Slumsowacieja... I ptaki tego nie lubia. Taka jest moja teoria.

Wiesz, najbogatsze nie znaczy, że wzniosłe. Goethe mawiał "gdzie słyszysz śpiew
tam pójdź, tam ludzie dobre serca mają, bo ludzie źli ach uwierz mi, Ci nigdy
nie spiewają". Żeby nie szukać długo, zatrzymajmy się rpzy ojczyźnie Goethego i
przypatrzmy się jak jego słowa pasowały do zachowań Wermachtu którego żołnierze
maszerując przez zdobytą Warszawę nieśli na ustach pieśń radości. To że ktoś ma
pieniądze, nie znaczy jeszcze, że jest kimś w sensie estetycznym - nie mówmy tu
o morlaności. Fakt, społeczeństwo polskie chamieje, jednak nie wytrącajmy z tej
oceny bogatych przedstawicieli społeczeństwa polskiego. Słuchają Mozarta
również Ci, którzy mieszkają w blokach, jednak masa ma działanie tłumiące i nie
zawsze można usłyszeć Czarodziejski flet pośród wielkiej płyty. Z całą
pewnością można za to usłyszeć ptaki pośród lasów i jezior, jednak często
zdarza się, że dziekie ptactwo wydaje łabędzi śpiew na wskutek morderczych
poczynań elity finansowej, bo właśnie tę stać na urządzanie masakry zwanej
inaczej polowaniem. Bogactwo materialne nie oznacza bogactwa wewnętrznego.
A tak w ogóle to OT i NTG :)



Temat: Ratujmy Rospudę
Dziś ostatni dzień zbierania podpisów
Adam Wajrak 04-08-2006,
(...)
Podliczamy nasze internetowe głosy. Pod apelem do prezydenta podpisało się
143555 osób. Do nich dojdą na pewno dziesiątki tysięcy podpisów na papierze.
Okazuje się, że my przyjaciele i obrońcy Rospudy to nie grupka ekologów, nie
margines zielonych ekstremistów, ale tysiące ludzi dla których mała bagienna
rzeczka, nad którą mieszkają rzadkie ptaki i nie spotykane nigdzie indziej
storczyki, to symbol tego co piękne i wspólne.

To tysiące głosów mówiących "nie" niszczeniu przyrody, która jest największym
publicznym dobrem naszego kraju. To wielka siła sprzeciwu wobec buty i arogancji
urzędników, dla których Rospuda to po prostu jakieś tam bagna.

Tymi podpisami pokazaliśmy też dla jak wielu ludzi w naszym kraju Unia
Europejska to nie tylko skarbonka do wyciągania funduszy, ale również wspólnota
opierająca się na wartościach takich, jak ochrona przyrody."

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3528113.html
_________________________________________________________________________

Akcja ratowania Rospudy nie konczy sie dzisiaj, ostatnim dniu podpisania protestu.
Akcja ta i liczba zlozonych podpisow jest potwierdzeniem, ze w Polsce coraz
wiecej obywateli angazuje sie osobiscie w sprawy, ktore sa istotne dla nas
wszystkich.
Miejmy nadzieje, iz rozbudzenie spoleczenstwa obywatelskiego w Polsce ze
zwiekszona sila i pozytkiem dla Polski dopelni sie w nadchodzacych wyborach
samorzadowych.




Temat: stara polska ballada?
stara polska ballada?
mam problem, meczy mnie pewna piosenka. niestety nie pamiętam słów, zresztą
było ich niewiele;P jakaś kobieta śpiewała cichym głosem, stara na pewno
bardzo stara piosenka, romantyczna i w tle jakby śpiew słowika albo innego
ptaka. powtarzam, stara polska bardzo klimatyczna piosenka.
pomocy!



Temat: Rumsfeld trafil w 10,Niemcy jak Kuba i Libia
Poparcie Polski dla USA jest zrozumiale, jesli przypomnimy sobie role Stanow w
okresie PRLu. Kazda wizyta prezydenta USA witana byla z ogromnym entuzjazmem.
Moglismy wowczas zawsze liczyc na moralne poparcie (Glos Ameryki). To moralne
poparcie USA wtedy, zostaje dzisiaj odplacone podobnym poparciem ze strony
polskiej. Rozumiem wiec intencje tych co popieraja teraz Ameryke.

Bezwarunkowe poparcie kandydatow do UE dla USA, zastanawia mnie jednak.
Sytuacja jest inna. Przez wiele lat UE bedzie doplacac do biednych krajow
kandydackich i troche wiecej lojalnosci w stosunku do glownych platnikow
(Niemiec i Francji) byloby bardziej na miejscu. Zamiast polaryzowac lepiej
byloby pomagac w pogodzeniu roznych stanowisk.
W. Brytanii, ktora ma opinie dysydenta w UE jest w troche innej sytuacji. Nie
jest tak zintegrowana jak inne kraje UE. Czesc faktycznych kosztow W. Brytanii
spadnie takze na kraje kandydackie.

Mam wrazenie, ze mimo formalnej umowy akcesyjnej, tak naprawde, z obu stron
spada entuzjazm dla powiekszenia UE. Dla UE to tylko wieksze koszty i w
zasadzie brak europejskiej solidarnosci, a dla np. Polski, to tez duze ryzyko.
Aby efektywnie wykozystac srodki unijne trzeba sporo dolozyc, co wiaze sie z
duzym wysilkiem ekonomicznym. Do tego potrzebna jest stabilizacja polityczna i
spoleczna. Pytanie, czy ten ptak wzniesie sie w powietrze (tak, jesli okaze sie
orlem), czy tez dalej dreptac bedzie po ziemi (jesli okaze sie pingwinem).




Temat: Propozycja dla Bodzia
Propozycja dla Bodzia
Tańce żurawi

IAR 13-11-2005, ostatnia aktualizacja 13-11-2005 10:29

Niezwykłe widowisko można oglądać w Parku Narodowym "Ujście Warty". Chodzi o
tańce żurawi, których ponad 2 tysiące przyleciało ze Skandynawii, Polski i
północnej części Niemiec.

Ten niesamowity widok zdarza się zaledwie raz w roku, przed odlotem tych
ptaków na zimowiska na południu Europy.

Codziennie rano ptaki zbierają się na okolicznych łąkach. Grupy z dnia na
dzień są coraz liczniejsze, bo żurawie przed podróżą wspólnie żerują,
ustalają hierarchię w stadach, trasę podróży i datę odlotu. Żurawie w tym
czasie biją skrzydłami, podskakują czy wręcz tańczą. Towarzyszą temu
przedstawieniu niezwykłe odgłosy . Po rytualnych tańcach wylatują z parku
stadami po kilkaset osobników i lecą kluczami wydając
charakterystyczny "klangor" przypominający głos trąbki .

Masz tak blisko, moze sie wybierzesz, ale raniutko.Już widzę Twoje zdjęcia.




Temat: Pogon mnie okrada
Pogon mnie okrada
glos szcecinski przekazuje mi dzisiaj informacje ze rada miasta ma przyjac
pomysl przekazywania prywatnemu przedsiewzieciu pana ptaka ok.6 mln zl
polskich rocznie. zlotoweczki te nie sa z kieszeni radnych ani pana czesnego
kolegi ptaka ale naszej czyli podatnikow. za to pan ptak ma wspierac sport
mlodziezy i promowac miasto na zewnatrz. osobiscie deklaruje wsparcie sportu
mlodziezy i promocje miasta za 2 mln zl. no jesli radni by mi dorzucili jakas
dzialeczka fajna to bede wspieral jeszce bardziej wytrwale.
z gory dziekuje i pozdrawiam black




Temat: PRELAKCJA JAKO NOWA FORMA CZYNU SPOLECZNEGO
rycho7 napisał:

> Po doswiadczeniach ostatnich tygodni niechetnie zabieram glos w sprawie dla
> Polski istotnej. Nasz Szanowny Euromir posluguje sie dzis zasobem pojec
> zupelnie obcych Polakom. Dla Polakow obowiazuje dewiza: Jakos to bylo, jakos
to jest, jakos to bedzie. Od nudnych cyferek w ksiegowosci sa takie durne
> narody jak Holendrzy, Niemcy, Anglicy, Ormianie i Zydzi. My som wolne ptaki.

Coś waść pleciesz.
Niby to dlaczego Polacy sa gorszym narodem od innych?Mniemam ,ze gorszym,
bo znajomośc rachunkowosci stawiasz na piedestale.Kiedy z Polski wyjechałeś,
że tak lekkim słowem wydajesz takie oceny?Przeciez powyższy Twój wywód nie
wynika z oceny obecności Polski w Iraku,bo nie podawałbyś obok siebie Anglii
i Niemców ,czy Żydów.Rozumiem,że te narody umieją rachować w sposób perfekcyjny.
To wytłumacz mi jak to jest ,że są po róznych stronach barykady.Anglia w
koalicji ,a Niemcy nie.Żydzi...czy nie popierają tej wojny???Wątpię,przecież
są jej główną przyczyną.Czy te narody posługuja sie różnymi mechanizmami
rachunkowości,które to poumieszczały ich po różnych stronach?

Skoro nie chodzi o Irak i naszą tam obecność,to dlaczego masz tak złe zdanie o
Polakach?

A.



Temat: Tadeusz Nalepa nie żyje
Zostaje nam już tylko "Modlitwa"
Umarł największy polski blusmen. Teraz zostaje już tylko M.Wisniewski, Doda.
Wychowałem się na jego muzyce. Mam nadzieje, że go wysłucha. Smutek, smutek .......

Modlitwa
T.Nalepa-B.Loebl

Wysłuchaj mojej pieśni Panie,
do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś Ty,
lecz kamieniem nie bądź mi.

Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
bo ponoć wszystko możesz dać,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.

Wystarczy abyś skinął ręką,
wystarczy jedna Twoja myśl,
a zacznę życie swoje jeszcze raz,
więc o boski błagam gest.

Do Ciebie pieśń tę wznoszę Panie,
czy słyszysz mój błagalny głos?
Raz jeszcze daj mi od początku iść,
daj mi życie jeszcze raz.

Już nie zmarnuję ani chwili,
bo dni straconych gorycz znam,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.

A jeśli życia dać nie możesz,
to spraw bym przeżył jeszcze raz
tę miłość, która już wygasła w nas,
spraw bym ją przeżył jeszcze raz.

Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
Ty chlebem, ptakiem, słońcem możesz być,
więc kamieniem nie bądź mi.



Temat: Jak rozpoznać drapieżnika?
Rozpoznawanie drapieżników jest trudne
Gdzieś czytałem, że jeśli ktoś jest świetnie obeznany z drapieżnikami, to gdy
rozpoznaje 9 na 10 to już jest chyba wynik perfekcyjny. Kłopot polega na tym, że
większość z nich ma bardzo zmienne ubarwienie (myszołów - od czarnego do prawie
białego), sylwetki różnią się w zależności od siły wiatru, często widuje się je
ze znacznych odległości. To wszystko razem powoduje, że ich rozpoznawanie wymaga
podejścia "całościowego", tj. opierania się nie na jednej wybranej cesze (typu
długość ogona), ale na całym kompleksie cech. Np. by odróżniać myszołowa od
trzmielojada trzeba zwracać uwagę na: kształt głowy, długość i kształt ogona,
sposób ułożenia skrzydeł podczas szybowania, upierzenie ogona i spodów skrzydeł,
przydatny jest też głos (trzmielojad bardziej "gwiżdże", myszołów - "pojękuje").
Tak więc wymaga to konfrontacji sporej wiedzy na ten temat z ciągle rosnącym
doświadczeniem terenowym . Książek jest oczywiście sporo. Np. w j. polskim:

Zawadzka D., Lontkowski J. 1996. Ptaki drapieżne. Dlaczego chronimy. Ekologia.
Oznaczanie. Agencja Reklamowo-Wydawnicza Arkadiusz Grzegorczyk, Warszawa.

czy też:

Lars Jonssn "Ptaki Europy i obszaru sródziemnomorskiego" Muza SA, gdzie jest
sporo wyjaśnień, a nie tylko rysunki. Te wyjasnienia sa bardzo ważne, bo
zwracają uwagę, co jest ważne.

Dla wybranych gatunków jest też np.
Harris i in. 1990 Bird identification - wydawnictwo poświecone gatunkom
"trudnym", nie tylko drapieżnym.

I inne , zagraniczne, ale i w j. polskim




Temat: Tańce żurawi przy ujściu Warty
Tańce żurawi przy ujściu Warty
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012208.html

Tańce żurawi

IAR 13-11-2005, ostatnia aktualizacja 13-11-2005 10:29

Niezwykłe widowisko można oglądać w Parku Narodowym "Ujście Warty". Chodzi o
tańce żurawi, których ponad 2 tysiące przyleciało ze Skandynawii, Polski i
północnej części Niemiec.

Ten niesamowity widok zdarza się zaledwie raz w roku, przed odlotem tych
ptaków na zimowiska na południu Europy.

Codziennie rano ptaki zbierają się na okolicznych łąkach. Grupy z dnia na
dzień są coraz liczniejsze, bo żurawie przed podróżą wspólnie żerują,
ustalają hierarchię w stadach, trasę podróży i datę odlotu. Żurawie w tym
czasie biją skrzydłami, podskakują czy wręcz tańczą. Towarzyszą temu
przedstawieniu niezwykłe odgłosy . Po rytualnych tańcach wylatują z parku
stadami po kilkaset osobników i lecą kluczami wydając
charakterystyczny "klangor" przypominający głos trąbki .




Temat: kto odwiedza nasze ogrody?
cereusfoto napisała:

> Witam, grubodzioby, to moim zdaniem, dość rzadkie ptaki - bardzo lubią twarde
> owoce ( żołędzie, szyszki, pestki śliwek ) uwielbiają je rozgniatać w grubym,
> mocnym dziobie. Fajnie jest pobawić się w zbieranie jesienią różnych
przysmaków
>
> dla milusińskich; żołędzie są wielkim rarytasem - głównie sójki je
uwielbiają,
> zresztą również i wiewiórki ( choć znam i takie rozkapryszone, które jedzą
> wyłącznie orzechy włoskie i laskowe ).
> A gdzie mieszkasz, o ile mogę wiedzieć, ciekawa jestem bowiem, gdzie w Polsce
> występują grubodzioby.

Grubodzioby nie są aż tak rzadkie,po prostu prowadzą bardzo skryty tryb życia.
Mieszkam w Bytomiu i często widuję, a jeszcze częściej słyszę te ptaki.Mają
charakterystyczny głos, krótkie "dzyk". Jeśli kiedyś zobaczysz i usłyszysz
grubodzioba,i zapamiętasz ten głos, to przekonasz się że jest ich w twojej
okolicy dużo. Odżywiają się nasionami z owoców pestkowych i buka,lubią
słonecznik,jagody jałowca a nawet zjadają owady np. różne gatunki chrząszczy.
amadyn




Temat: Atlas rodzimych ptaków
Witam, co prawda nie jestem z Warszawy tylko z Krakowa - sądzę jednak, że
zaopatrzenie księgarni w całej Polsce jest podobne. Ja mam kilka pozycji (
bardzo dobrych )w formacie połowa z A4 ( może trochę mniejszym ), w którym są
opisane dokładnie bardzo liczne ptaki ( śpiewające, drapieżne, wodne ) z
informacjami co jedzą, gdzie występują, jak gniazdują, jakie głosy wydają itp.
Jest to przedruk z chyba niemieckiego wydawnictwa. Wydane chyba przez
wydawnictwo MULTICO. Z tej serii ukazały się również inne np. krzewy, muszle,
kamienie,las itp.Polecam. Generalnie takie książki nie należą do tanich ( koszt
około 50 - 60 zł. ) ale warto mieć coś takiego w swej kolekcji.Odradzam
książki, albumy o ptakach egzotycznych - mało prawdopodobne, byśmy takie
spotkali i dobrze poznali. Acha - ważne jest również, by ksiązka, którą chcesz
zakupić miała nie rysunki tylko fotografie.
Pozdrawiam




Temat: Kto dostanie kasę za zabetonowanie Rospudy?
Kto dostanie kasę za zabetonowanie Rospudy?
Pytanie zasadnicze: komu najbardziej zależy, żeby zdewastować niepowtarzalne
na skalę nie tylko polską, ale i europejską miejsce, atrakcję turystyczną,
perłę piękna i spokoju, siedlisko wielu gatunków ptaków i roślin?

Odpowiedź: chce na tym zarobić przede wszystkim dwóch skorumpowanych
kolesiów. Są to Jan Sz. z ministerstwa środowiska i Leszek C., burmistrz
Augustowa.

Jeśli obecne władze Polski tak bardzo starają się o ograniczenie korupcji, to
prezydent Kaczyński powinien podjąć zdecydowane kroki, aby zdymisjonować
złodzieja w swoim rządzie. Afera Jana Sz. może się okazać większa od np.
afery starachowickiej za rządów Leszka Millera.

Co dostanie od mafii autostradowej Jan Sz. za przeforsowanie droższego i
niszczącego przyrodę projektu obwodnicy? Może willę z klimatyzacją, może
Maybacha? W każdym razie jemu się to uśmiecha. Dlatego okłamuje
społeczeństwo, że inaczej nie można. Podobnie kampanię okłamywania szarych
mieszkańców Augustowa rozpoczął burmistrz Leszek C. Zorganizował zbieranie
podpisów pod kontrapelem do prezydenta. A ludzie ciemne, dają się nabrać i
trochę popodpisywali. A na stronie miasta Augustowa jest nawet ankieta "Czy
jesteś "za obwodnicą" czy "przeciw", ewentualnie czy to ci jest ganz egal.
Oczywiście prawie wszystkie głosy są za obwodnicą, bo nikt rozsądny nie jest
przeciw. No dobrze, ale NIE NAD ROSPUDĄ! Oj, nie - jak będzie nie nad
Rospudą, to Jan Sz. i Leszek C. nie dostaną od mafii pieniążków... I dlatego
się tak stawiają.




Temat: głos mc mgr odbije się szerokim echem w swiecie
głos mc mgr odbije się szerokim echem w swiecie
"Ja nie mogę przyjąć do wiadomości tezy, że Polska jest w gorszym stanie niż
w roku '95, bo nie jest. Jest naprawdę w 100 razy lepszym stanie." -
Aleksander Kwaśniewski

Nawet dowodu nie trza.Nie, bo NIE! i mnożnik odpowiedniej wielkości i...po
ptakach.
Genialne, wprost.



Temat: Co wy w tym Olsztynie widzicie pieknego ????????
Gość portalu: nat napisał(a):

> Z drugiej zas strony sa ci, ktorzy wyjechali z Olsztyna 30 lat temu i o
> powrocie raczej nie marza. A moze mozna byc szczesliwym w najbrzydszym i
> najnudniejszym miescie, co nie zmienia jednak jego fizycznej urody???

Ci " z drugiej strony" jak to napisalas co "o powrocie raczej nie marza" nie
powinni zabierac tu glosu. Mysle, ze nigdy nie utozsamialas sie z tym miastem a
ono nie kochalo Ciebie.
Stare polskie przyslowie mowi " Zly to ptak, ktory wlasne kala ".
Jestes zlym ptakiem nat !!!.




Temat: Lato.:)
Kochana Wmro,nie na wszystkich plazach ludzie chodza po sobie:),chociaz to
oczywiscie sie zdarza:),ale bywaja tez szerokie, piaszczyste plaze,ktore ciagna
sie kilometrami,kiedy tak naprawde mozesz wsluchac sie w glos
wielkiej ,nieprzeniknionej wody...Sa nawet w Polsce piekne plaze,gdzie
doznajesz prawdziwej przyjemnosci obcowania z nieokielznana natura.

Nie chce oczywiscie dowodzic wyzszosci plazowania nad spedzaniem wolnego czasu
w gorach,poniewaz tak sie sklada ,ze i gory kocham okrutnie.Wazne jest jedynie,
aby odnalezc wlasnie ten zakatek pod niebem,ktory pozwoli uslyszec glos i bicie
serca ziemi,ptakow ,traw i drzew...Zycze Ci milego wypoczynku w gorach,do
ktorych i ja juz tesknie wpatrujac sie w wody oceanu:)
Pozdrawiam serdecznie:)))



Temat: ks. Jan Twardowski [*]
Bryll: Ks. Twardowski uczył mnie...
Bryll: Ks. Twardowski uczył mnie obserwowania świata

Ernest Bryll wspomina zmarłego w środę ks. Jana Twardowskiego jako jednego
z najwybitniejszych polskich poetów. "Można się było od niego uczyć takiego
prostego, ale bardzo przenikliwego obserwowania świata" - wspomina Bryll.
"Poezja księdza Twardowskiego towarzyszyła mi od czasu studiów. Nie zawsze się
nią zachwycałem. Ale im byłem starszy, im więcej rozumiałem ze świata, tym
bardziej te wiersze do mnie trafiały. Zrozumiałem po latach dojrzewania, że to
jeden z największych polskich poetów i właśnie dlatego tak wspaniały, że
odrębny, nie przystający do żadnych nurtów literackich" - powiedział poeta.

Bryll poznał ks. Twardowskiego w ostatnich latach życia
autora "Niecodziennika"."Był bardzo prostym i skromnym człowiekiem. W rozmowie
czasem można było odnieść wrażenie, że to taki prosty księżulo z wiejskiej
parafii. Jednocześnie miał wielką wiedzę, nie tylko o literaturze, ale także
o przyrodzie. To on nauczył mnie odróżniać klony od jaworów, wprowadził mnie
też w świat ptaków. Umiał je nazwać, wiedział, które odlatują do ciepłych
krajów, gdzie zimują, rozpoznawał je po głosie" - wspominał Bryll.




Temat: no to mamy ptasią grypę
leniwy_wiesniak napisał:
> Ci durni lekarze, epidemiolodzy itd. w całej Europie martwią się niepotrzebnie.
> A wystarczyłoby posłuchać naszego premiera, który okazuje się specjalistą także
> w tej dziedzinie.

głos rozsądku zawsze się przydaje. Na całym świecie zmarło do tej pory 168 osób
i to wyłącznie takich, które miały bezpośrednią styczność z martwymi zarażonymi
ptakami. W Turcji zmarło rodzeństwo, które długo bawiło się głowami padłych ptaków.
Jest więc nadzieja, że rząd Prezydenta Kaczyńskiego, zainwestuje w zabawki dla
polskich dzieci, żeby nie musiały się bawić martwymi kaczkami.




Temat: Identyfikacja gatunku...?
Szarytki były jednym z gatunków, które badałem w Puszczy Białowieskiej-
uwielbiam te małe, sympatyczne sikory i nigdy nie pomyliłbym ich z
czarnogłówkami. Jeśli nie możemy rozpoznać ptaka po upierzeniu (nie zawsze jest
to możliwe w danych warunkach)zawsze możemy posłużyć się innymi wskazówkami.
Najlepszy jest głos - szarytki mają ciche, miękkie "pstja, wicja", czarnogłówki
mają przeciągłe, jakby nosowe dźwięki. Znamienne są różnice w sylwetce:
szarytki są smukłe, bardziej proporcjonalne a czarnogłówki mają dużą głowę,
mały dziób i jakby chudszy brzuch. Trzeba też się zastanowić nad środowiskiem.
Szarytki wolą starsze lasy liściaste i mieszanę z przewagą liściastych.
Czarnogłówki występują w młodszych drzewostanach, częściej na teranach
podmokłych, na zadrzewieniach śródpolnych, w krajobrazie rolniczym. Liczebność
obu gatunków jest podobna, ale szarytki są na obszarze Polski roznieszczone
równomiernie podczas, gdy czarnogłówki w pewnych miejscach są liczne a w innych
są prawdziwą rzadkością. Najlepiej poszukaj w literaturze, może w Awifaunie
Polski jaki gatunek sikor występuje na twoim obszarze. Raczej rzadko się
zdarza, że obie populacje tych sikor są tak samo liczne na danym obszarze.




Temat: Prof. Zoll: ujawnić listy Uniwersytetu Gdańskiego
andrzej sie pyta - wut gives??
Co z ta polska (do qrwy nedzy)????
Ja sie pytam!!
Praktyki przyjmowania na studia, badz aplikacje (znacznie gorzej niz przy
egzaminach!!) jest jbna tajemnica poliszynela. A dlaczego nikt nic nie mowi?
Bo kazdy ma pelne pory by spryciarze z immunitetem i legitka adwokata,
prokuratora,lub sedziego nie naslali na niego/nia eskadry niebieskich ptakow,
boja sie szykanowania podczas egzaminow(w przypadku studentow) i wogole zemsty
swiadka prawniczego.
Przykre i burzace moja wiare w panstwo prawa!

Mam pomysl - Przyjmijmy model niemiecki przyjmowania na aplikacje. (niech mnie
ktos poprawi jezeli sie myle)Tam dostaje sie "numerek" i w zaleznosci od
wynikow jest sie wczesniej czy pozniej przyjmowanym na aplikacje i po jakims
czasie mozna praktykowac (oczywiscie upraszczam). Ciekawe czemu polski swiatek
prawniczy tak strasznie sie broni przed uwolnieniem rynku i wprowadzeniem
normalnej konkurencji, jak to ma miejsce wsrod innych wolnych zawodow, np.
lekarzy (tez klika ale na troche mniejsza skale)...

Moze PiS cos zrobi??

Zaznaczam ze nie jestem prawnikiem, nie chcialem byc i nie bede, wiec moj post
jest glosem z boku. Wielu moich kolegow ze studiow przezylo i przezywa podobne
historie. Stad moje stanowisko.

pozdrawiam ziomali(ziomali prawnikow tez)

andrzej lepper



Temat: Co o Famie? I w ogole o morzu i salmonelli...
Pamietam te czasy, gdy codziennie w okreslonych godzinach (zdaje sie ze w
Aurorze) w Miedzyzdrojach czekal Wyborowy dziennikarz. Byl nawet nr tel.
komorkowego itp... A dzis przegladam szumnie zazywany dodatek Lato i co sie
dowiaduje? O jakis kamieniach w eks-Koszalinskiem - tekst jeszcze chyba z
maja... Ze mozna przyjechac z psem do Miedzyzdrojow (rewelacyjna wiadomosc), ze
ryby nie biora (gdzie? w Swinoujsciu, Szczecinie, Drawsku, tego nie napisali
wartosc informacyjna zadna), no i news dnia: kawka - ptak chodzil po peronie
dworca PKP w Dabiu. I mial czelnosc wyzebrac kawalek chrupki. Chyba pojade do
Dabia by to zobaczyc, bo nie zasne wstrzasniety.. Albo wlacze kronike, bo tv
nie omija takich wydarzen.
Reasumujac: ludzie drodzy siedzacy w redakcji, zapamietajcie ze nad morze
przyjezdzaja turysci z calej Polski! Jesli kupuja Wyborowa u siebie , to i beda
tutaj. Naklad wiekszy=wiecej reklam=wiecej pieniedzy!! dziennikarz - wyslannik
zwroci sie z nawiazka! Poczytajcie Glos i jego dodatek!
Ok, nie psuje sobie wiecej humoru!
Pozdrawiam znad morza, zmuszony do czytania Glosu czytelnik Wyborczej.



Temat: będą wiedziec wszytsko:(
xyz-xyz napisał:

> Operatorzy komórkowi i internetowi przez pięć lat będą musieli przechowywać:
> treść wszystkich naszych SMS-ów i MMS-ów; wykaz wszystkich naszych połączeń
> komórkowych (również tych niezrealizowanych); treść naszych e-maili i dane ich
> adresatów; adresy stron, które odwiedzaliśmy w internecie.
>
>
> Dziwię się, że PiSowsy naziści nie nakazali Poczcie Polskiej by robiła kopie
> listów. Wygląda na to, że rzeczywiście czas spie...ać z tego po..ego
> Kaczolandu.

"Szczęśliwej drogi już czas
Mapę życia w sercu masz
Jesteś jak młody ptak
Głuchy jest los, nadaremnie wzywasz go, bo twój głos..."




Temat: Sen o Jagience
Hee, hee, hee...dziewczyny chyba rzeczywiscie za duzo czasu przesiadujemy na
forum skoro juz zaczynamy sie sobie snic...ja ostatnio mam sny, ale nie o was,
sny z ktorymi warto sie podzielic ale nie wypada ;)

Zaloze sie ze po przeczytaniu waszych snow dzis w nocy bedziecie mi sie snily:
Jagienka zajadajaca polskie smakolyki (btw, Jagienka nie ma niskiego glosu) i
polykajaca moje migrenowe tabletki (czy dzialaja Jagienka?), Ewa tanczaca
flamenco podczas kiedy jej maz jezdzi w raz z dziecmi wokol niej na rowerach,
ogrodkujaca Elzbieta wymieniajaca nazwy ptakow przelatujace ponad nia, jej maz
ukladajacy wodeczke i kieliszki do zamrazalki, a jej bratanek zucajacy okrutnie
niedobra bolognese ktora sam przyzadzil. Z kolei Latarnik w ubraniu jako majtek
wraz z jego Pania szykuja slodkosci w kuchni z ktorymi sie podziela z Agnieszka
na sniadanie, a reszte podrzuca w piatek, do Tuti pracy (kiedy ja dostanie). Ja
z kolei w tym metliku bede lapczywie przymiezala/kupowala wszystkie drogie
buty! W koncu, we snie, moj maz zdenerwowany stwierdzi ze jestem uzalezniona od
tego forum i od was. Tak sie obudze ;)




Temat: Lofty w dawnej przędzalni Karola Scheiblera
ALe sposobow na mieszkanie jest cala masa i nie udowadniaj prosze, ze bliskosc
lasu jest tym najlepszym. Jedni wola w lesie inni w centrum. Jedni wola spiew
ptakow i chodzic spac razem z kurami a inni cenia sobie bliskosc wszystkiego co
spore miasto moze im w centrum zaoferowac. Chodzi o to jak chcemy przezyc czas
ktory zostal nam dany i daleki jestem od tego by potepiac jeden lub drugi
sposob na zycie. Przyszlosc "apartamentowcow" w srodmiesciu Lodzi to wlasnie
fabryki bo jak nigdzie w Polsce taka zabudowa tworzy klimat miasta.I z racji
klimatu wlasnie mozna przyczepic sie o wszystko tylko nie o brak stylu czy
gustu. Tak to zostalo zbudowane ponad 100 lat temu i pozostalo nie zmienione
lacznie z kilkoma drzewkami i kaluza.
A co do mcdonalda to nie zdrowy podobno, jesli zas o tuning audi to podejzewam
ze ludzie ktorzy zafunduja sobie lokum na Ks. Mlynie sa wystarczajaco zamozni
by sprawic sobie furki ktorym tuning jest zbedny.
Pojawiaja sie tez glosy ze straszne klitki. Proponuje odwiedziny stronki
projektu i tam ladnie pokazane jest ze owszem sa lokale malutkie ale sa i
ogromne wielopoziomowe. Kwestia ceny.




Temat: DODA ELEKTORODA
A ja po wpisaniu w wyszukiwarke znalazłam tez oprócz 15 lutego date 5 lutego
1984..to juz cos by zmieniało...byłaby 11 zamiast 3(o ile dobrze licze)..ale
tak czy owak obie cyfry da sie od biedy podciagnac..Zrobiła kariere bardzo
mlodo,dosc jednak jak na polskie warunki niekonwencjonalnie sie
wypromowala,jest takim kolorowym ptakiem,jednoczesnie glosu raczej nie mozna
jej odmówic
(jako 11)..a gdyby była 3 to wystarczy posłuchac jej wybucow smiechu i wszystko
jasne!Dziewczyna potrafi cieszyc sie zyciem no i duza wage przywiazuje do
wygladu co podobno u 3 takze nie jest dziwne..



Temat: Tak zaczyna Tusk
Girzyński: "Wunderwaffe" Tuska zawiodło
Girzyński: "Wunderwaffe" Tuska zawiodło

Zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości popis
dyplomatycznych zdolności dał sam premier Donald Tusk. Pan Premier
nie dość, że sam się nie pojawił to na domiar złego przysłał
przesłanie, które było odtwarzane z ekranu telebimu wystawowego w
Paryżu. W tym przesłaniu wyraził nadzieję, że nowoprzyjęte kraje
wstrzymają się od udziału w głosowaniu! Cóż tu można więcej dodać?
Czemu służyła wypowiedź Pana Premiera? Chyba tylko temu żeby w
stolicach 42 państw pamiętano, że Polska to ten kraj co chciał
żebyśmy czekali w przedpokoju zanim dostaniemy prawo głosu w
Międzynarodowym Biurze Wystaw.

Jak na razie to nasza „Wunderwaffe” w postaci Władysława
Bartoszewskiego i Donalda Tuska sprawdza się jak brazylijski desant
w Pogoni Szczecin za czasów Antoniego Ptaka. Obyśmy tylko wzorem
Pogoni Szczecin nie musieli po odesłaniu naszych
politycznych „Brazylijczyków” do domu rozpoczynać nowego sezonu od
rozgrywek IV ligi - pisze na swoim blogu w Onet.pl Girzyński.




Temat: Wieliczka - nasza sol, zycie i milosc
hej, słuchajcie, wspaniale spędziłam Sylwester, na siedzaco, przed kominkiem i
telewizorkiem gdzie oglądałam koncert z Krakowa transmitowany na caly kraj.
Dziś byłam na Rynku i widziała te ogromne konstrukcje, tą cudowną dekorację i
kiermasze - zjadłam oscypka z grilla i oczywiście bigos , który uwielbiam.
Oglądałam szopki w kościele Piotra i Pawła na Grodzkiej - piekna ruchoma
szopka, stałam wpatrzona w nią. Drugą jaką oglądałam to w kościele o.o
Bernardytów koło Wawelu, na roku Stradomia i jakiejś tam uliczki - szopka, taka
wiejska, sielska i naturalnymi glosami wody, śpiewów ptaków i śpiewane były
śliczne spokojne kolendy. Ludzie tam siedzieli i podziwiali w ciszy i milczeniu.
Mozna sie tam odciąć od całego zepsutego świata.
A - jakie są horoskopy dla Polski - wiesz ?



Temat: nowy zawodnik w Pogonii!!
nowy zawodnik w Pogonii!!
hej, Pogoń Szczecin przeżywa ostatnio poważne problemy w lidze, dlatego prezes
Ptak postanowił podpisać kontrakt z obiecującym zawodnikiem polskiej sceny
piłki nożnej. Nie wiadomo na jakiej pozycji będzie on grał. Prawdopodobnie
zasili szeregi kibiców Pogoni, gdyż głosem i IQ im dorównuje. A oto on:
www.pogonszczecin.pl/img/1092728828.jpg



Temat: Plan zlotu w Gdansku
Plan zlotu w Gdansku
Moje propozycje coooltowych miejsc do zobaczenia:
1. Gdynia Orlowo: budynek po knajpie Maxim, ?U Maxima w Gdyni....?
2. Muzeum Polskiego Rocka, Gdansk Glowny, wiadomo czemu
3. Cafe Cristal we Wrzeszczu, bo tam debiutowaly Czerwone Gitary
4. Rudy Kot, Gdansk Glowny, bo tam wszyscy debiutowalo
5. Budynek Zaka, bo tam tez wszyscy debiutowali
6. Molo w Sopocie, nie wiadomo czemu, moze z powodu dlugosci
7. Budynek Domu Prasy, Gdansk, bo ?morza szum ptakow spiew (...) z tylu pies,
Glos Wybrzeza w pysku niosl... ?
8. Opera Lesna, of kors.
9. I mozna sie jeszcze dopisac, bo mi zabraklo konceptu




Temat: Uwaga na manewr : Krzystek to kandydat PO i SLD
Uwaga na manewr : Krzystek to kandydat PO i SLD
Nie dajcie się zwieść!
Piechota niebawem się wycofa i przerzuci głosy na Krzystka.Proponował
Krzystkowi wiceprezydenturę chcąc jeszcze coś ugrać dla siebie.
Niestety i atmosfera gęściejąca wokół niego jak i naciski zmusiły go do
przełknięcia Krzystka.Atmosfera gęstnieje nie bez przyczyny.
Wcześniej kiedy Piechota namaścił Jurczyka na Prezydenta i wspierał go całym
swoim zapleczem ( co robi do dziś - nie dalej jak w poniedziałek publicznie
chwalił Jurczyka) Krzystek znalazł przystań na 2 lata u Jurczyka.
Z Jurczyka rządów nikt nie jest w Polsce zadowolony oprócz Ptaka i Czesnego.
Jeśli Krzystek pracował 2 lata dla Jurczyka, to nie mogło to być bez zgody
Piechoty i SLD.
Teraz próbują manewru z Krzystkiem, już znalazł się na bilbordach.
Wiadomo że są ograniczenia na kampanię wyborczą, ale w tej sytuacji promuje
dumny szczecin ( durnyszczecin). - przywróćmy dumę Szczecina.
Idiotyczne hasło , bo niby kiedy mielibyśmy być dumni z prowincjonalnego
miasta w którym były pajace typu Walaszka czy obecnie Jurczyka a nawet
szczecinianin Piechota nie interesował się inwestycjami dla Szczecina.



Temat: Mam już Legionowa serdecznie dosyć
Nie, nie jestem starą panną :)
I na razie nie mam ochoty emigrować. Dlaczego mam się tłuc poś wiecie, a nie
mogę mieć tego w miejscu, które wybieram dla siebie, chcę żeby w moim mieście
było normalnie i to jest za dużo, tak? Podobno jesteśmy w Unii.
Nie będę uważać, że coś jest dobre albo "stosunkowo dobre", "w porównaniu
dobre", bo już sam fakt stosowania tych porównań mówi, że to "dobre" jest nie
do końca.
Albo się na to godzimy i trwamy albo i nie i mówimy o tym głośno i nas
odsądzają od czci i wiary jako "ptaki, co kalają własne gniazdo"
Co do biblioteki to może rzeczywiście przesada, bo pojawiają się nowości, ale
pieniądze wydawane na romanse są bezpowrotnie stracone, a nie ma na przykład
niektórych ważnych sztuk Szekspira.
Co do Lasów to polecam spacer w tym przy Prymasowskiej - cytatu o lodówce
proszę nie traktować dosłownie - "metafora taka". Na stronie legionowo.pl sam
Smogorzewski przyznaje, że śmieci są i je widzi, jak jeździ rowerem, ale "są
już w Chotomowie i Jabłonnie" - czyli śmieci nawet pod progiem, ale grunt, że
cudze?
Jedź pociągiem? - jasne, mieszkam pod Jabłonną prawie.
O zamianie niektórych rejonów blokowisk w slamsy nie wspomnę - pijane dresy i
nie tylko przestają popijajać piwo, zaczepiając przechodniów, bluzgając na cały
głos. To jest coraz bardziej powszechne. Nie mówię, że jest to akurat cechą
Legionowa, bo generalnie cała Polska się wulgaryzuje, ale to sprawia, że życie
w Legionowie coraz bardziej mi ciąży.




Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
byłem dziś na wsi. jedno z gospodarstw agroturystycznych nad Narwią buduje
przydomową oczyszczalnię ścieków. chciałem nagrać wywiad z właścicielem, ale
akurat pojechał do miasta, a żona tylko machnęła na mnie ścierką. znad pól,
gdzieś spod lasu dobiegł krzyk żurawi. nie klangor lecących - ale tzw.
trąbienie. jeden z najbardziej przejmujących dźwięków polskiej natury.
gdzieś w oddali majaczyły sylwetki trzech ptaków, poszedłem więc skradając się
od zarośli do zarośli, przedzierałem się przez krzaki, i brnąłem w morzu traw.
spłoszyłem dwa błotniaki i dudka, kiedy zaś doszedłem naprawdę blisko - okazało
się, że moje wyśnione i wymarzone żurawie - to zwykłe bociany.
wstałem więc z trawy, otrzepałem spodnie i dumnie wracałem do gospodarstwa. i
wtedy! niemalże tuż za plecami rozległo się głośne trąbienie!
to żuraw, którego próbowałem bezskutacznie podejść - śmiał mi się prosto w nos.
pokłony panie żurawiu, wygrałeś! ale choć nie widziałem Cię nawet przez moment -
Twój piękny przejmujący głos wynagrodził mi cała ową wyprawę.




Temat: PRELAKCJA JAKO NOWA FORMA CZYNU SPOLECZNEGO
rachunkowosc nie dla romantycznych Polakow
Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

> Jestem gleboko przekonany, ze coraz bardziej potrzebna staje sie nam
powszechna
> debata, majaca na celu porachowanie zagrozen, ktore niesie ze soba przyjeta
> przez nas rola body garda na miedzynarodowej arenie Bliskiego Wschodu.
> Oczywiscie jesli nie chcemy, aby zbyt brutalnie porachowano nam kosci.

Po doswiadczeniach ostatnich tygodni niechetnie zabieram glos w sprawie dla
Polski istotnej. Nasz Szanowny Euromir posluguje sie dzis zasobem pojec
zupelnie obcych Polakom. Dla Polakow obowiazuje dewiza: Jakos to bylo, jakos to
jest, jakos to bedzie. Od nudnych cyferek w ksiegowosci sa takie durne narody
jak Holendrzy, Niemcy, Anglicy, Ormianie i Zydzi. My som wolne ptaki.

Wsrod bywalcow forum w sprawie Iraku przewaza postawa szmalcownika. Nasze
ukochane USA da nam przeciez zarobic na kontraktach w Iraku. A, ze paru
chlopakow bedzie mialo nieprzyjemnie cieplo to juz ich problem. Nawet jest
pelna zgodnosc z przyslowiem: Polak przed szkoda i po szkodzie glupi. W czasie
II WS zdobylismy juz doswiadczenie wyrazane: Lepiej miec na d.pie czyrak, niz
okupowac Irak.

Zamiast sie rozwodzic nad tematem ide ubrac dlugie buty. Juz i tak za duzo
napisalem.

Pozdrawiam



Temat: 1 sierpnia 1944 r.
gini napisała:

> Tez nie byla to zwycieska bitwa, miasto zniszczone, ale nikt nie odsadza od
> czci i wiary tych co podjeli decyzje .
> Czci sie pamiec tych co zgineli ,swietuje sie rocznice tej bitwy .
> Tendencja na forum jest taka= robic rachunek sumienia= zapomniec o rachunku
> krzywd.
> Zero pretensji do okupanta duzo pretensji do tych co walczyli.
> U Niemcow jakos inaczej pretensje o wysiedlenia kieruja do Polakow, nie do
> Hitlera , ze rozpetal te awanture, .
> Lukja pisze przezyloby 16 000 mlodych ludzi o antykomunistycznych
> pogladach.Ciekawe skad pewnosc, ze napewno by przezyli, ciekawe skad pewnosc
> jak potoczylaby sie wojna gdyby nie bylo powstania.
> W normalnym kraju , wszystkie rocznice sa jakos obchodzone, czci sie pamiec
> bohaterow, a tu?Zero=krytyka, krytyka; ani jednego wiersza, ani jednego
> nazwiska , zero wspomnien.
> Czy to jeszcze polskie forum?

Masz rację Aniu . Nawet nie chce mi się zabierać głosu w tym wątku . Smutne to
wszystko . Więc dla ciebie krótki fragment wiersza Haliny Krahelskiej "Myszki"
napisany chyba po smierci jej stryjecznej siostry Krystyny Krahelskiej "Danuty"
poległej pierwszego sierpnia :

Gdy przyjdzie dzień odlotu do krainy

innej,

Chcę odlecieć w porywie szczęścia

i natchnienia

Jak ptak, co uciekając z ziemi

niegościnnej

Ziemię na niebo zamienia...

Pozdrawiam niewesoło



Temat: Schetyna przejmuje piłkarski Śląsk!
Ze tak bohatera filmowego zacytuje:
"Wy wszyscy jestescie pojebani, was trzeba leczyc!"
Jeszcze pare tygodni temu czytalem, jak kibole z prawie calej polski
poznaniakom gratulowali, ze sie niejaki p. Kulczyk lechem zainteresowal.Byly
tez glosy z wroclawia. A teraz, niejaki p. Schetyna robi cos podobnego, jest
szansa, ze sie polepszy. Widziac efekty w koszu, moze i pilka wyplynie. Skoro
bedzie euroliga, to dlaczego nie liga mistrzow? :-)))) A tu prawie sama krytyka
plynie, bo schetyna, bo polityk, itd.
Ludzie, cieszmy sie, ze jest realna szansa, perspektywa. Jakie to ma znaczenie,
czy kase bedzie robil schetyna, ptak, czy jakis inny pedal.
Polaru troche szkoda, bo chlopaki uczciwie grali. Ale skoro ktos Polar pcha,
wiec chyba nie bylo szans na cos wiecej.




Temat: Drapieżniki w mieście
Parę rad
Tutaj możesz znaleźć ogólne rady o rozpoznawaniu ptaków drapieznych:
www.wszechnica.wokr.pl/wszechnica/pdf/10,j_lontkowski-rozpoznawanie_pd_w_terenie.pdf

A szczegóły co to poszczególnych gatunków - no to już trzeba pogrzebac troche.
Jest tez sporo dobrych przewodników w księgarniach. W necie pewnie też
znajdziesz, jak nie po polsku, to po angielsku.
Z tego co piszesz, to pewnie są to pustułki. One są dość częste w dużych
miastach, gniazdując własnie na wysokich budynkach, kościołach, wieżach. Mają
dość "lekki" bywa że trzepoczący lot i bardzo chrakterystycznym, wibrujący,
przenikliwy głos.



Temat: Chrząszcz brzmi w trzcinie...
Chrząszcz brzmi w trzcinie...
Chrząszcz
(Piosenka dla cudzoziemców)

Mamy duszę otwartą, mamy serce na dłoni,
Dla nas gość w dom to od razu Bóg w dom
Cudzoziemcy nas chwalą, czynią miłe ukłony,
Merci, thank you – i w ogóle bon ton

Znamy obce języki, znamy obce piosenki,
Czas by polską piosenkę znał gość
Więc dajemy mu tekścik i bierzemy pod rękę,
I śpiewamy z nim razem na głos:

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie,
Strząsa skrzydła z dżdżu,
A trzmiel w puszczy, tuż przy Pszczynie,
Straszny wszczyna szum...
Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy,
W krzakach drzemie kszyk...
A w Trzemesznie straszy jeszcze
Wytrzeszcz oczu strzyg...

Oczywiście gościowi poprawiamy wymowę,
Przekazując akcenty i treść,
Aby w końcu bez reszty, każde słowo po słowie
Do niesfornej pamięci mu wnieść.

A jaka przyjemność, jaka rozkosz i duma
Piersi nasze rozeprze do cna,
Gdy pod słońcem równika lub na lodach bieguna
Cudzoziemiec zaśpiewa jak ptak:

Szążmi szynie szebrze szynie
Sząsa szydła dżu
A czmiel puszy tuszy pszynie
Traszny szyna szum
Mąże żułki fchasza szeszy
Wszaka rzemie szyk
Acze mesznie traszy jesze
Wyczesz oczu szyk.

Piękne, nie??

Koleżanki i koledzy: a jak będzie MIANOWNIK od dopełniacza "z dżdżu"??




Temat: Co powinien umieć ?
jak sadze potrafie rozpoznac ok.300 po wygladzie w terenie. Z glosami jest
znacznie gorzej, trudno to oszacowac.
Nie jest to wcale takie trudne, zeby zaraz piers wypinac do odznaczen i dlon do
usciskow. Trzeba duzo obserwowac. Ja stosowalem taka metode: wypatrzyc w
atlasie gatunek fajnego ptaka, potem sparawdzic gdzie moze byc w mojej okolicy
a potem go szukac do upadlego. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze w terenie,
male miaseczko otoczone polami i lasami srodpolnymi z 1-2 oczkami wodnymi,
rocznie mozna spotkac ok.120 gat legowych i przelotnych. Jesli chcesz wiedziec
jak zobaczyc cos nowego musisz sobie uswiadomic co juz widziales. Mozesz zrobic
liste. W Polsce z tego co wiem sa pojedyncze osoby co widzialy osobiscie
powyzej 300 gatunkow tylko na terenie kraju.



Temat: Niemiertelny V albo kwantowa rosyjska ruletka 8)
bonobo44 napisał:

> Jeździłem po Zairze na rowerze i tyle ptaków i jeży wprasowanych w asfalt
> jeszcze w życiu nie widziałem 8( moje bonobie włosy jeżyły się na mnie
> ilekroć wyprzedzał mnie kolejny vłastielin virażiej, especially na priamoj
> dorogie rodem z trzeciorzędu - gdy zjeżone już włosy przemiatał nagły...
> huragan (ca.150+/-30?); po takiej wyprawie w głowie dzwoniło, głos się
> łamał i zanosiło się modły do wszystkich bonobich świętych za cudowne
> ocalenie)
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45089327
> to również wynik polskiej ruletki - co tam znak <uwaga zwierzęta na drodze&
> #62;?

Dołączam się do pańskiego słusznego oburzenia a w trosce o własne
zdrowie i życie proponuję takie hasło dla szalonych kierowców:
"Kierowco! REzus na drodze - zwolnij"
Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą jak wyglądam - dołączam fotkę.
www.zvrk.co.yu/Kviz/nauka/rezus/rezus-mali.jpg
:-)




Temat: Lubię Samoobrone
I po ptakach
Cisza wyborcza się skończyła. Ucieszyłem się, że choć na forum Warszawy o
Przemyśla admin nie wyciąl wątku o głosowaniu na Samoobrone. W Lublinie i Łodzi
cenzorzy są
bardziej bezwzgledni. Nie lubię ich.

Oddałem dziś głos na Samoobronę nie czytając listy jej kandydatów. Postawiłem
krzyżyk przy pierwszym miejscu. Do lokalu wyborczego wszedłem w biało-czerwonym
krawacie i z biało-czerwona szturmówką (nieduża flaga). Chciałem odśpiewać
polski hymn, ale przewodnioczący obwodowej komisji wyborczej nie zgodził sie,
więc zrezygnowałem.
Do 10 obwodowych komisji wyborczych zawiozłem po łubiance czerwonych
truskawek.

Kilka godzin pózniej na plakacie wyborczym znalazłem więcej informacji o
kandydatach Samoobrony. Okazało się, że jednym z nich był facet, który przyznał
sie to świadomej i tajnej współpracy ze słuzbami specjalnymi. Zaskoczyło mnie
to bardzo.

Pozdrawiam

Jerzy Krajewski




Temat: Plebiscyt
Plebiscyt
Rozstrzygnięty został plebiscyt Radia Piotrków na najlepszego sportowca i
trenera Roku Ziemi Piotrkowskiej. Sportowcem roku został zapaśnik
Atletycznego Klubu Sportowego Piotrków Michał Jaworski, który w ubiegłym roku
wywalczył indywidualne mistrzostwo Polski, był także szósty na mistrzostwach
świata w Moskwie. Drugie miejsce w plebiscycie zajęła badmintonistka Ruchu
Piotrków Dominika Karlińska, trzeci był piłkarz Piotrcovii-Ptak Hubert
Robaszek, na czwartym miejscu uplasowała się zawodnika LKS Bujny Irmina
Lewandowska - podnoszenie ciężarów, a na piątej pozycji piłkarka ręczna MMKS
Piotrcovia Beata Krężel.
Najlepszym trenerem w powiecie grodzkim został Zdzisław Kolanek - Atletyczny
Klub Sportowy Piotrków. Tytuł najlepszego trenera w powiecie ziemskim
wywalczył Ireneusz Marchwiński - Gminny Uczniowski Klub Sportowy Gorzkowice,
a najwięcej głosów od słuchaczy Radia Piotrków i czytelników Tygodnia
Trybunalskiego otrzymał szczypiornista Piotrkowianina Kipera Paweł Laskowski,
który zostal Najpopularniejszym Sportowcem Ziemi Piotrkowskiej. Podczas balu
wręczono także nagrodę dla najlepszego przedsiębiorcy roku. Został nim Paweł
Załoga współwłaściciel zakładów przetwórstwa mięsnego. (MIOST)

I CO WY NA TO?




Temat: Niemiertelny V albo kwantowa rosyjska ruletka 8)
Ptasia i nie tylko masakra
Jeździłem po Zairze na rowerze i tyle ptaków i jeży wprasowanych w asfalt
jeszcze w życiu nie widziałem 8( moje bonobie włosy jeżyły się na mnie ilekroć
wyprzedzał mnie kolejny vłastielin virażiej, especially na priamoj dorogie
rodem z trzeciorzędu - gdy zjeżone już włosy przemiatał nagły... huragan
(ca.150+/-30?); po takiej wyprawie w głowie dzwoniło, głos się łamał i zanosiło
się modły do wszystkich bonobich świętych za cudowne ocalenie)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45089327
to również wynik polskiej ruletki - co tam znak <uwaga zwierzęta na drodze>?




Temat: Chyba dudek...
Szczegółowy zapis obserwacji "z pierwszej ręki" znajdziesz tutaj. Od siebie
dodam, że głos dudka jest wyjątkowy i nie znam ptaka, który odzywałby się
podobnie. Zasiedlają miejsca, gdzie zadrzewienia graniczą z otwartą
przestrzenią. Żerują (u nas w Polsce) w miejscach, gdzie ziemia jest miękka i
wilgotna (łąki, czasem pola uprawne). Przelatują z miejsca na miejsce nisko. W
locie zwracają uwagę bardzo charakterystyczne czarno-białe skrzydła. Jeśli
słyszysz dudka, to prędzej czy poźniej go zobaczysz, ale nastaw się raczej
na "później", bo jest bardzo skryty. Znacznie łatwiej go usłyszeć niż zobaczyć.



Temat: dzwoniec nawolujacy jak jer?
Sokołowski w "Ptaki ziem polskich" tak pisze na ten
temat rztłumaczyć można go ( tzn. głos wabiący dzwońca) mniej
więcej przez " szoj szoj tink tink tink dżyyy".W porze godowej przy
większym podnieceniu powtarza samiec kilka razy z rzędu ostatni
ton "dżyyy" - co tworzy świetną cechę rozpoznawczą tego gatunku. Ot
i cała tajemnica. M.



Temat: Głos ????
Hej Cardu Nie orientujesz się może jaka instytucja przyrodnicza w Polsce
dysponuje programem do analizy głosów....? Chodzi mi o oscylogram głosu
ptaków.Tak podobno najlepiej sprawdzic czyj jest ten głos....
Pozdrawiam



Temat: Obserwacje ornitologiczne
Jak chcesz mogę Ci podesłać MP3 z głosami ptaków. Mam tego dla blisko 200
gatunków występujących w Polsce - jest spora szansa, że to ćwierkanie też się
tam znajdzie :)




Temat: książki o ptakach
książki o ptakach
Zgodnie z obietnicą daną Tomkowi w jednym z wątków polecam kilka książek o
ptakach. O to samo proszę Was. Jeśli macie dobrą książkę o ptakach napiszcie o
niej

Na początek chciałabym polecić dwa dobre przewodniki do oznaczania ptaków.
"Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego" Larsa Jonssona - to z pewnością
najlepszy polskojęzyczny przewodnik!
"Collins Bird Guide" K. Mullarney, L. Svensson, D. Zetterstrom i P.J. Grant
To wg mnie i wielu ornitologów europejskich najlepszy obecnie przewodnik w
Europie. Rysunki w tej ksiązce są niesamowite, gatunki często przedstawiane są
w kilku szatach, a dodatkowo przy sylwetkach ptaków krótkie opisy wskazują
szczegóły na które należy zwracać uwagę przy identyfikacji. Każdy gatunek jest
szczegółowo opisany (gdzie żyje, identyfikacja i głosy + mapka). Minusem jest
to, że jak na razie nie ma wersji polskiej. Nie jest to niestety książka tania.

Kolejną pozycją, którą powinna posiadać każda osoba interesująca się ptakami w
Polsce jest "Awifauna Polski" Ludwika Tomiałojcia i Tadeusza Stawarczyka
(wydana w 2004). Ta dwutomowa pozycja opisuje aktualny stan wiedzy o
liczebności ptaków w Polsce, datach przelotu, zimowaniu... Cena 34,80 zł, więc
całkiem nieźle

W wielu przypadkach przydatny okazuje się Mały słownik zoologiczny PTAKI pod
redakcją Przemysława Busse.

Jeśli chodzi o książki przybliżające nieco ekologię lęgu, wygląd gniazd i
piskląt różnych gatunków to mogę polecić dwie pozycje:
"Gniazda naszych ptaków" J. Gotzmana i B. Jabłońskiego oraz
"Collins Field Guide to the Bird Nests, Eggs and Nestlings of Britain and
Europe with North Africa and the Middle East" C. Harrisona i P. Castella (ta
niestety po angielsku)

To na razie tyle
Pozdrawiam serdecznie
carduelis



Temat: "Ptaki Polski" A. Kruszewicza
Posiadam rzeczoną książkę, a raczej księgę, gdyż jest to ciężki olbrzymi album.
Rzecz dotyczy rzeczywiście tylko polskich ptaków, czyli takich, które u nas
gniazdują; goście pojawiający się na przelotach są wspominani mimochodem.
Ponieważ miejsca jest dużo, większość ptaków otrzymała po kilka stron dokładnego
opisu zawierającego nie tylko podstawowe informacje, ale także szerokie
informacje dotyczące zwyczajów i życia ptasiego w ogóle. Wiele ptaków
okraszonych jest kapitalnymi historyjkami, w większości dotyczącymi dosyć
osobistych przeżyć związanymi z danym gatunkiem. Owe anegdotki sprawiają, że
książkę czyta się niemal z zapartym tchem, niczym pozycję sensacyjno -
przygodową. Autor jest ortnitologiem należącym do ścisłej ekstraklasy i zdaje
się, że o ptakach wie wszystko; jakby było mało, do tego świetnie pisze.

Aby jeszcze zachęcić dodam, że w książce można znaleźć mnóstwo zdjęć ptasich
piór, szice jaj, pisklaków i tym podobnych spraw, na które w podręcznikach do
rozpoznawania nie ma miejsca.

Jest to niesamowita skarbnica wiedzy i idealne uzupełnienie terenowego
podręcznika. 88 złotych wydaje śmieszną sumą (dla przykładu Jonsson kosztuje 70
zł). Ta książka ma prawie 400 stron na wysokiej jakości papieru (format około 25
x 30 cm - naprawde potężny) w twardej laminowanej oprawie. No i w cenie książki
jest dołączona do niej płyta z nagraniami głosów.

Śmiało zapłacił bym za nią i dwa razy więcej.

Słowem: genialna pozycja, którą po prostu trzeba mieć. Czekam teraz tylko na
drugi tom.

__________________________________________

Krzysztof Miernik



Temat: Luneta
Lunetę Yukon 20-50*50 widziałem.Jest kiepska...Za te pieniądze nie kupisz
dobrej lunety.Ja pierwszą kupiłem za 500zł - Fomei spot 20-60*60.Przy
powiększeniu 20* jakość obrazu jest bardzo dobra,ale pole widzenia bardzo małe.
Patrzy się jak przez rurkę.W miarę zwiększania przybliżenia jakość obrazu spada
i przy 60* jest beznadziejna.Także niewiem czy warto kupować lunetę dla
przybliżenia 20* czy nawet 30*.Można kupić za te pieniądze lornetkę o dużym
powiększeniu -jest wygodniejsza.
A swoją drogą jak kupiłem już w miarę dobrą lunetę to byłem zaskoczony ,że
przybliżenie 60* wcale nie jest dużo większe niż 20* w mojej lornetce.Wydawało
by się ,że skoro przez lornetkę o powiększeniu 20* widzę ptaka z odległości 500m
tak jakbym widział go z 200m,to przez lunetę 60* powinienem widzieć tak jakby
siedział z 50m odemnie,a wcale tak nie jest...Powiększenie dużo większe ,a
różnica w widzianym przybliżeniu niewielka.Patrzyłem też przez lunetę
Szwarowski (niestety niewiem jaki model) i również różnica jest niewielka.
Suma sumarum z lunety niby jestem zadowolony ,ale niewiem czy był sens wydania
tylu pieniędzy dla tak niewielkiej różnicy w przybliżeniu.Tym bardziej ,że
obecnie używam jej tylko jak wybieram się na "konkretnego ptaka",bo na spacery
brzegiem Sanu np. nie jest zbyt wygodna.
Obecnie coraz bardziej rajcują mnie sowy (konkretnie od mojej przygody z
Uszatkami) i maży mi się mikrofon kierunkowy dobrej jakości z dobrym cyfrowym
dyktafonem.Można by identyfikować ptaki po głosie...Może akurat udało by mi się
odkryć obecność jakiegoś Puchacza...Ale bym zadzierał nosa przed znajomymi
ornitologami...Ale cena jest kosmiczna.Szkoda.
Polecam też dwie książki- "Metody badań i ochrony sów" i "Ostoje ptaków o
znaczeniu europejskim w Polsce".
To chyba tyle...
Pozdrawiam. Tomek




Temat: agroturystyka - czemu ludzie nie chcą jeździć
chcialabym i ja zabrac glos-uwazam ze wiekszosc ludzi chcacych
korzystac z gospodarstw agroturystycznych nie do konca zdaja sobie
sprawe z specyfiki zycia na wsi - gdzie w wielu sprawach nie
decyduje zegar czy kalendarz a sama aura,przyroda.(wakacje to czas
wytezonej pracy w gospodarstwie bo trzeba przygotowac i zbierac juz
pokarm dla zwierzat na zime,wiec gospodarze mimo dobrej checi i
dobrego ustosunkowania sie do gosci nie bardzo w pogodne dni maja
czas na dlugie pogawedki-co wcale nie znaczy ze lakcewaza
gosci.jednak sami goscie przy odrobinie pomyslow ,gdy tylko rozejrza
sie dookola maja wiele sposobnosci na ciekawe spedzenie urlopu
zwlaszcza z dziecmi,ale trzeba wiedziec i wczesniej nastawic
pozytywnie siebie i dzieci do miejsca gdzie sie wybieraja ze to nie
zatloczony kurort ale spokojna wies ,ze nie bedzie tam licznych
budek z pseudo zdrowymi potrawami ktore wczesnie przechodza przez
szereg ulepszaczy smakowych -w ktorych czesto jest wiecej chemi niz
naturalnego surowca, ze nie bedziecie odpoczywac na plazy gdzie
czasami nie mozna przejsc a bedziecie lezec na zielonej trawie
nieopodal malego strumyka , uslyszycie swiergot ptakow,odglosy
zwierzat,poczujeci przyjemny podmuch wiatru ....jednak w wiekszosci
przypadkach ludzie nie potrafia tego docenic ale tez i odnalesc sie
w zacisznym miejscu.jezeli przez caly rok brzebywaja w
gwarze,halasie ,tlumie to czesto po kilku dniach calkowitego
wyciszenia chca wracac do tego co bylo.ciesze sie i calkowicie
popieram mame ktora chce spedzic wakacje na wsi z swoimi 3 latkami
by mogly zobaczyc zycie w gospodarstwie polskim.wydaje mi sie ze
nasze dzieci wiecej wiedza o egzotycznych zwierzetach niz o
zwierzetach w naszych gospodarstwach.oj moglabym pisac i pisac o
przewadze aktywnego wypoczynku na wsi nad lezeniem plackiem na
plazy ,chodzeniem sciezkami,traktami lesnymi,polnymy nad
spacerowaniem po zatloczonych ulicach .reasumujac -ludzie nie chca
jezdzic do gospodarstw agroturystycznych -bo brak im pozytywnego
ustosunkowania sie do wsi.pozdrawiam



Temat: Hocki klocki - ewolucyjna druga twarz?
No proszę, tylko zostawić forum na jeden dzień. A jednak jest o czym rozmawiać.
Rozkapryszony bestialsko uhuhu jeszcze wczoraj był innego zdania, a dziś składa
już propozycje nie do odrzucenia. No cóż, sprawca wątku musi się pomęczyć. Oto i
jedno z zadań z pierwszego roku obecności na łamach (autor - Stanisław Bisko
oczywiście, bo nikt inny jeszcze wtedy hocków nie układał):

rozkoszy chwilka dla motylka (kwiatek) szyk stołowy (podkowa) odwołanie
odwołania (anulowanie) 1/200 grzmiących na polu (armata) biała bądź palona
(magnezja) owad jak szkło (pchła) jeden ptak, a głosy dwa (krakwa) Rzymianin na
placówce (legat) oblicz x, wiedząc że x=102y+44+33+24+10 (cytrzysta) przegrała z
zegarem (klepsydra) statek, który "wpłynął" do Polski (Rejowiec) szyk, który
znikł (ordynek) legła po pracy u podstaw (siłaczka) 1 z 27 (snop) Słońca
(autostrada) moneta dla Jakuba (świnka) rywal Tuwima do "Balu w operze"
(Haslinger) jego łysina Szczerbiec przypomina (Gerwazy) maku - damie do rąk nie
damy (torebka) pieronki (ukwap) jeden zamiennik zachodu (zamach) ząb gdzie zrąb
(pniak) gromada z krzykiem wpada (hałastra) koły kołem (palisada) każdy się z
nią spotyka (reakcja) gdy się już ma, to najlepiej A (kategoria) skok w bok
autora (dygresja) mowa bezprzedmiotowa (gadanina) milczenia (zmowa) kraina 1) z,
2) Z, 3) z, 4) Z, 5) Z. (Spisz) 2*32x-22 (kopa) przesadzony z lasu do muzyki
(cis) spotyka się z kozą w wodzie (kur)

Owszem, ja zdaję sobie sprawę że są kluby, klubowicze mają komputery, komputery
są podłączone do sieci, w sieci istnieją fora i toczone są pogawędki. To
wszystko prawda, to wszystko ułatwia. Ale dlaczego mam nieodparte wrażenie, że
dziś jakoś nie zdarzają się w jednym miesiącu takie hasła jak Spisz, cytrzysta,
kopa, ukwap...? Chyba jednak to se ne vrati i choć chciałem pocieszyć uhuhu że
niby dużo nie stracił (hocki na łamach obecne są od stycznia '96), to jednak
utracił z tego pierwszego roku bytności tak wiele.




Temat: a moze by tak o glupotach uczniowskich?? :-)
Świetny wątek :-DDDD
Jeżeli już ktoś wspomniał o grze w "państwa - miasta", to napiszę o tym jak
grałam w to z moim kuzynowstwem. Najwięcej problemów sprawiła wszystkim litera
U. Najbardziej śmialiśmy się gdy mój brat cioteczny przy odczytywaniu roślin i
zwierząt na U przeczytał: ugórek i uszatek ;-)

Wracając do szkoły to pamiętam, że najwięcej śmiechu mieliśmy z tymi,
którzy "zimowali". Brak wiedzy najczęściej nadrabiali ogromną kreatywnością.
Jeden z nich, w drugiej gimnazjum, wiedząć, że nic mądrego nie wymyśli, na
sprawdzianie wykaligrafował wielkimi literami na środku strony:
NIC NIE UMIE I NIE CHCE MISIE ŚCIONGAĆ!
Nauczyciel, gdy zobaczył tę kartkę, bo zawsze sprawdzał nam klasówki na
lekcjach, po prostu zalał się łzami i przekazał wszystkim po kolei "do
oglądnięcia" ;-)

Z innych "kwiatków" pamiętam jeszcze pewną lekcję historii, gdy naucziel
próbował wyciągnąć pewną dziewczynę na dopuszczający, by wreszcie zdała do
trzeciej gimnazjum. Ona jednak szła w zaparte, nic nie mówiła, a na
pytanie "dlaczego ty się wogóle nie garniesz, dziewczyno, do nauki ?",
odpowiedziała:
Panie psorze, bo teraz jest tak pięknie (rozmarzonym głosem) PTAKI KWITNĄ,
DRZEWA TAK PIĘKNIE ŚPIEWAJĄ. Sala oczywiście ryknęła śmiechem, a dziewczyna
niczego nieświadoma na sugestię sora, że powinna poetką zostać, odpowiedziała
bardzo skromnie "dziękuję" ;-)

Jeszcze przypomniała mi się błagalna mina mojej koleżanki (już nie z tych
drugorocznych) , gdy nauczycielka od geografii kazała jej wymienić sąsiadów
Polski. Trzeba dodać, że stała pod mapą. Sorka bezradna podpowiada jej "to
odczytaj chociaż ten duży napis na dole mapy, na co dziewczyna z radością:
Legenda!
Z liceum to na razie pamiętam tylko jak na lekcji angielskiego koleżanka mnie
szturcha i pyta:
Aśka, co to jest nimbus ???
Ja na to po chwili zastanowienia: To taka chmura.
A ona: Oj, nie o to mi chodziło, to taki mądry człowiek, co wszystko wie.
Ja wpadłam w konsternację i dopiero później zrozumiałam, że jej chodziło o
OMNIBUSA ;-)))





Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 125 postów • 1, 2, 3
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates